sobota, 14 lipca 2012

Jak relaksuje się Dreamu... :o)

Głupio tak siedzieć w domu podczas, gdy inni pracują.
Młoda dostała kolejną propozycję pracy od naszej znajomej, a że solidną jest osobą i z twarzy cholewy nie robi, podziękowała grzecznie, gdyż pracuje od 27 czerwca i zadowolona jest bardzo.
I tak się jakoś dziwnie złożyło, że tę robotę wzięłam ja...
Jestem więc sobie asystentką naszej znajomej i zapier... pracuję od 8:30 do 14:00.
Znajoma jest wymagającą szefową, a działalność jej firmy obejmuje tak wiele dziedzin, że jak się skończy lato i będzie czas odchodzić, ogarnę w końcu ten burdel.
Z drugiej strony dobrze jest przyjrzeć się innej firmie od środka, żeby stwierdzić, że nasza prowadzona jest wręcz idealnie,  poczta skonfigurowana jest genialnie, a nasze konto bankowe swoim geniuszem musnął anioł ;o)
Jednocześnie kręci się u nas tysiąc spraw. Trwają negocjacje w sprawie pisania o winie i nie tylko. Przystępujemy do kolejnego przetargu na kurs dla UP no i oczywiście mamy w domu 'tygrysy' sztuk dwie.
Goście to i nie goście. Piorą sprzątają i gotują, donoszą żywność Młodej, służą Jej jako rozrywka, kiedy w pracy nic się nie dzieje i robią za baby-sitterki dla 'potworków' mojej szefowej.

Mało mnie na blogu, gdyż popołudniami pracuję ze swoimi anglojęzycznymi niedobitkami i jakoś zaraz jest koniec dnia.

Teraz spadam powitać nowy turnus 'grubasów'. Popędzam z buta, bo Adam dzisiaj pracuje i buchnął mi MÓJ samochód ;o)


Ależ sobie zafundowałam jazdę na lato!!!
Zupełnie jak mój ulubiony kawałek :o) który Wam i sobie dedykuję.
Ściskam Was serdecznie, nadmorsko.
Ahoj!


9 komentarzy:

  1. a jak Twoim zdaniem miałoby wyglądać Twoje lato, skoro wszyscy tu obecni bardzo gorliwie i wielkim zaangażowaniem życzyli Ci pracy ???? I to dużo????
    Ha, to w myśl zasady: uważaj o czym marzysz, bo może się spełnić :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, chyba nie doprecyzowałam o czym marzę, gdyż wolałabym jednak popracować u siebie, ale nic to! Te nowe projekty, to już nasze 'dzieci' i dadzą efekty dopiero jesienią i to jest baaaardzo dobrze ;o)

      Usuń
    2. I nawet optymizm zawitał w Twoim głosie :))) A marzenia trzeba precyzować dokładnie :)))) Tak czy tak, jesień też już blisko.

      Usuń
  2. Jeśli mam szaleć to wolę tak ;o) :
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=XSCJJkFgt_w
    Trzymaj się dzielnie :o) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jóżiu, Ty możesz szaleć TAK, ja muszę być grzeczna, gdyż u mnie leje ;o)))

      Usuń
    2. A co to ma ze sobą wspólnego i w czym przeszkadza ;o) ? No ale prawda, tak to chyba nie za bardzo w Twoim wykonaniu, co byłby Ted powiedział, no i czy Ty sama byś tak chciała.

      Usuń
    3. Zresztą u mnie też leje z przerwani na nie, żeby pokazać że może nie padać też ;o) .

      Usuń
  3. No tak... niereformowalna jesteś, kobieto.Tak zapierdzielać w wakacje!! Ale widzę, że Cię to cieszy oraz nakręca, więc pracuj pracusiu na zdrowie:)Tylko pamiętaj,że co za dużo to jednak nie jest zdrowo:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam jazdę, ale nawet mi się o tym pisać nie chce :)

    OdpowiedzUsuń