wtorek, 9 lipca 2013

Złamana szczała i podziękowanie

Dreamu należy do tych jednostek, które nie dają się złamać, no... nie od pierwszego kopa.
A jednak ;D
Sobota była dniem, w którym kop numer jeden, wymierzony w dreamowy zad, prawe biodro albo dzieś tam, zlamało Dreama.
Jak se Dreamu przykucła, gdyż jej koszulka przy wieszaniu prania upadla,... już tak została.
Sobota minęła, niedziela minęła, poniedziałek nadszedł nagle i niespodziewanie, a Dreamu padnięta jak była, tak była.
No ale przecież nie z Dreamem takie numery, więc dzisiaj jest już lepiej (czyt. prawie dobrze, ze wskazaniem na dobrze, a nie na prawie). 

Upajam się chwilą... że mnie nie boli, znaczy.

Ale w tym upojeniu pamiętam, żeby bardzo podziękować pewnej bardzo kochanej Dzieweczce.
Na oczy mnie nie widziała, prawie ze sobą nie rozmawiałyśmy, nawet nie wiedziałam, że czytała mojego bloga, ale spełniła prośbę Młodej.
Dostałyśmy od Niej gadżet dla Curly- przekażemy w godne ręce.
Kochana Dzieweczko A. jesteś cudną istotą.
Dzisiaj muza tylko dla Ciebie ;o)))

16 komentarzy:

  1. Zdrowia, zdrowia i jeszcze health, Myshu :) A jak wpadniesz do mnię na Polankę...to aż Cię wyprostuje z radości, gdyż współweselić się ze mną będziesz (I hope) :D

    Jestem Nr One - yuhuhu! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, niestety coś na temat dziwnych złamań wiem :))) Zdrowia życzę :) Uważaj na siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. astarożna poproszu :) uważaj, bo czasami można zostać w bardzo nietypowej pozycji :)) i rozumiem, że ta szczała to baba koło płota :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trudno, mimo iż tylko dla Dziewczki, też se muzy posłuchałam, gdyż bywam ciekawska.
    Oraz tacy ludzie jak Dziewczka A. przywracją wiarę w człowieka, jakkolwiek banalnie to brzmi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zupełnie nie na temat: czy coś mnie ominęło i tam, gdzie zajrzałam, to, co zobaczyłam, jest tym, co mi się wydaje? Człowieka ledwo tydzień nie ma, a tu takie zmiany...

      Usuń
    2. Jaki tydzień Kendziu? Sto lat Cię nie było... albo mnie :o)

      Usuń
  5. bóle potrafią zmęczyć bardzo, ja bólu nie znoszę wręcz organicznie
    a trzeba pamiętać, że kręgosłupem gwałtownych ruchów robić nie wolno....
    dobrze, że już Ci lepiej i niech ten kierunek się utrzymuje :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Nieśmiało dziękuję... Oraz bardzo mi się spodobało to granie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rwa, czy dysk? Nieważne, wiem jak to boli... Zastrzyk i masaż - jedyne, co mogę polecić. Tabletek lepiej nie łykać - niszczą żołądek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak nie boli, to już dobrze. Nie znoszę, jak mnie coś boli...
    Zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Postrzelona i złamana jesteś? Oj... współczucia. I dobrze, że lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli to TA Dzieweczka, to ja się podpisuję wszystkimi kulasami.

    OdpowiedzUsuń
  11. I ciągle zapominam Ci napisać to, co mi w duszy gra, ale też nie bardzo wiem, jak to wyrazić, żeby nie brzmiało dwuznacznie. No bo to, co myślę, najdokładniej brzmi tak: "masz prześliczną myszkę" :)
    Tę ze zdjęcia profilowego!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wysmarować albo wydeptać porządnie jakąś małą Tajką i przejdzie :)))

    OdpowiedzUsuń