sobota, 30 listopada 2013

Tłumacz potrzebny od zaraz

Nie, nie dlatego, że mi nagle wyparowała wiedza językowa.
Potrzebuję kogoś, kto, w logiczny sposób, wyjaśni mi pewne zjawisko.
Cóż bowiem kierowało osobą, która rozjebawszy na części niedokurwazłóżenia dobrze funkcjonującą rodzinę (moją rodzinę), wysyła mi teraz życzenia imieninowe?
Może to jest informacja 'jestem ponad to'- ale ponad co?- ja się kurwa uprzejmie pytam.
Może, 'jesteś nadal dla mnie ważna', tylko po co była ta cała szopka, że mnie nie lubi i nie życzy sobie przebywania w moim towarzystwie.
Może, 'zrobię to dla ciebie mężu'- no ale komu ona składa te życzenia?- komuś kogo odstrzeliła z życia męża forever?
No i najważniejsze, życzenia, wysłała mi w dzień imienin, więc przyszły lekko po czasie. Jak zatem mam interpretować ten fakt? 'Mam cię w dupie, bo zapomniałam, ale se jednak przypomniałam to ci wyślę, znaj chamskie serce'?

Już myślałam,  że mam to za sobą, ale widzę, że się nie odpieprzy i będzie, od czasu do czasu, obracała tym widelcem, który mi zamontowała w oko, żeby nie przestało mnie boleć.

Wiem zdziro, co to ból, wbiła mi się kiedyś drzazga w palec.

Przepraszam za ten mało relaksacyjny wpis z epitetem na epitecie.
Ufff, już mi lepiej.

Ja już to chyba grałam, ale tak mi się jakoś kojarzy, nieodmiennie.

62 komentarze:

  1. Dreamu sie nie denerwuje, bo to pieknosci szkodzi. Chcialabym napisac duzo, a nawet i wiecej niz duzo, ale nie bardzo mam czas. Generalnie rzecz biorac wiekszosc kobiet nie potrafi sie zachowac po rozwodzie i to niestety bez wzgledu na to, po ktorej stronie poprzeczki sie znajduja.
    Mysle, ze gubi je porownywanie, na zasadzie "ja musze byc ta lepsza", a to gowno prawda, bo kazda jest po prostu inna i tyle.
    Pomimo moich licznych rozwodow, zaden maz nie odszedl ode mnie do innej, wiec tutaj doswiadczenia wielkiego nie mam, podobnie ja nie rozbilam zadnego malzenstwa. Mimo to jestem zdania, ze ze wzgledu na wspolne dzieci i szacunek do wlasnej przeszlosci nalezy dbac aby stosunki byly poprawne. Nie przyjazne, ale poprawne, a wiec kartka z zyczeniami imieninowymi to akurat jest mocno chybiona, bo niby, ze co??? przyjazni jej sie chce, zyczenia dostaje sie od rodziny i przyjaciol, a nie bylych czy tez obecnych zon.
    Ja bym wyslala zwrotnie kartke z lakonicznym, ale wiele mowiacym "ze he???" i na tym koniec. Dreamu, smiej sie z tego, bo tak czy inaczej to skoro maz odchodzi do kochanki to niezbyt dobrze o nim swiadczy. Jesli zrobil to raz to jest duze prawdopodobienstwo, ze zrobi powtornie, tylko to juz nie bedziesz Ty.
    Prawda, ze brzmi obiecujaco?
    No buziam, bo wiecej narazie nie moge:****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staru, mój Facet stoi przy mnie murem, a kartkę dostałam od bratowej, która od lat urabiała mojego braciszka przeciwko mnie. Wygrała. Dzisiaj nasza rodzina nie istnieje, a TAM jest moja Mama, w kiepskim stanie zdrowotnym, i to, co ona zrobiła jest kurewstwem, bo odcięła mnie od kontaktów z Mamą (nie mogę z Nia porozmawiać przez telefon).

      Usuń
    2. No widzisz jakam niekumata:((
      Bratowa? to faktycznie rzadki przypadek kurestwa polaczonego z klusownictwem.
      Rece mi opadly do wod gruntowych....

      Usuń
    3. Teraz sie dopiero wkur...m na serio. Nic tylko takiej leb po samym kolnierzyku ujebac i nasrac w kropus. Co za suka!!!

      Usuń
    4. Nie no, spokojnie Star. Pani od lat podgryzała moje kontakty z bratem. Rok temu powiedziała, że nie przyjedzie do mnie na urlop z rodziną, bo mnie nie lubi (przez ostatnie kilkanaście lat, jak im się gorzej powodziło, lubiła). Wiesz, gdzie spędziła lato z dziećmi? 15 kilomtrów ode mnie, bo tam też jest kuźwa morze. Bardziej już mi dopierdolić nie może. Wiem co to ból, pamiętasz? ;DDD

      Usuń
  2. Kochana, wrzuć to do takiego okrągłego segregatora. Potocznie mówi się na niego śmietnik.
    Nie rozkminiaj, bo po co Ci to. Niepotrzebne rozdrapywanie strupków.
    I za żadne skarby świata nie odwzajemniaj.
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Milczę głazem bladym, a kartka leży na lodówce i się do niej uśmiecham. Wygadałam się i już o tym nie myślę, resztę załatwiła muzyka ;D

      Usuń
  3. Czyżby wróciła do akcji cudowna bratowa? Odstrzel! Jestem zwolenniczką radykalnych rozwiązań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ odstrzeliłam, nie reaguję. Milczę ;D

      Usuń
  4. widelec z oka wyjąć, żeby nie korcił innych. resztę załatwi muzyka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurwa mać, strzel ją najnormalniej w pysk, tylko raz, ale tak, żeby jej oczy do dupy wpadły, upsss chyba ja nie powinienem takich rad udzielać. Olej gówniare i rób to co możesz aby utrzymać kontakt z Mamą, brat jak jest pizda nie facet to nic z niego już nie będzie. Sorki za słownictwo .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę jej strzelać w nic, szkoda ręki, Desperu. Z resztą absolutnie się zgadzam, tyle, że ona nie jest gówniarą. Pani jest 8 lat starsza ode mnie.

      Usuń
    2. No, no! Nie pomyślałabym, że kiedyś powtórzę kropka w kropkę to, co napisze Desper!

      Jest gówniarą! zatrzymała się w rozwoju w wieku 8 lat, potem tylko urosła!!!
      Ściskam!!

      Usuń
    3. Nie za bardzo urosła ;DDD

      Usuń
  6. Ma wyrzuty sumienia, jak nic owa "zdzira" - stąd pewnie odpieprzyć się nie może. Widelec z oka wyjmij i oddaj jej w prezencie z dopiskiem DZIĘKUJĘ, SZTUĆCÓW CI U NAS DOSTATEK.
    i do widelca nóz wyślij - aby miała komplet.
    Szkoda nerwów na kogoś takiego. Szkoda zdrowia.
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł z nożem piękny. Nie wiem tylko, czy ma wyrzuty sumienia, nie ten typ.

      Usuń
  7. Ona ma jakieś problemy z psychiką...matko,to straszne
    Nie odzywaj się tylko do tepej dzidy.
    Ale co zbratem? To jest dopiero smutne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem co z bratem, a raczej wiem, to on w efekcie końcowym zadzwonił do mnie i zerwał kontakty. Teraz, raz na dwa tygodnie, dostaję smsa 'stan mamy bez zmian'.

      Usuń
    2. Nie wytrzymam, musze sie wtracic. Dostajesz smsa "stan mamy bez zmian" Ja bym odpisala "twoj jak widac tez". Dreamu wybacz, ale ten Twoj brat to nie ma za grosz jaj.

      Usuń
    3. Milczę, bo jak zapyskuję, nawet tego nie dostanę... i tylko dlatego. Nie mogę tam być, więc jestem wdzięczna i za smsa. Brak jaj mojego brata naukowo stwierdził Ted, jeszcze we wrześniu i to był początek końca.Facet nie zniósł kilku słów prawdy i kilku informacji, co to myślał, że my nie wiemy, a tu jednak surprise.

      Usuń
  8. Podłość ludzka nie zna granic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że masz rację, gdyż spodziewałabym sie raczej bukietu od prezydenta niż takiej bezczelnej zaczepki. Oczywiście to tylko ja uważam tę kartkę za bezczelną zaczepkę, ona zrobiła to zapewne ze szczerą intencją.

      Usuń
    2. Takimi intencjami to ani chybi piekło wybrukowane.

      Usuń
    3. Ona, Kochanie, jest zawsze niewinna. Swoim egoizmem zawsze raniła wszystkich wkoło, ale w jej mniemaniu, to świat jest podły i ludzie (czyt, ja) są nie fair.

      Usuń
    4. A najciemniej jest pod latarnią.

      Usuń
  9. trudno się nie denerwować, tym bardziej, że właśnie tam jest Ktoś na kim Ci zależy :/ Najważniejsze, że wygadałaś się i już lepiej.... oby tak zostało.
    Życzę miłej niedzieli... może chociaż dziś trochę odpoczniesz...
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że dzisiaj nadrabiam zaległości z tygodnia i mam roboty w ch... olerę ;D Ale wieczorem idę na koncert ;DDD

      Usuń
    2. no to mam nadzieję, że przynajmniej koncert jakoś odnowi w Tobie siły życiowe i dobre samopoczucie .... na mnie takie wyjścia zawsze działają odświeżająco :)
      Buziaki :***

      Usuń
  10. A ja inaczej niż ci powyżej ....chyba.
    Olej bratową, ale tak po całości. Brata oszczędź bo jeszcze kiedyś się dogadacie, wbrew chęciom bratowej i jej zapędom do stawiania innych w szeregu. Z mamą musisz mieć kontakt, więc to jest jedyna sprawa, którą powinnaś rozwiązać, bez względu na bratową. Jeszcze nie wiem jak by można, ale Ty Dreamu jesteś mądrą kobietą, więc znajdziesz takie rozwiązanie z którego będzie wykluczona bratowa.
    A propos...czy przypadkiem misją bratowej nie jest dokuczenie Tobie? Bo jeżeli tak jest, to znaczy, że jesteś dla niej ważna i nie może Cię pominąć w swoim życiu. W jakimkolwiek sensie oszszszywiście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, z bratem nie komunikuję się na JEGO wyraźne życzenie. Nie będę już niczego szukać, sfilcowała mi się dyplomacja, jestem zmęczona jednostronnym staraniem się przez lata, narażaniem siebie i rodziny na spędzanie świąt w trasie itp. Ja już tylko chcę świętego spokoju, a Mamie i tak nie pomogę.

      Usuń
  11. Ale ja mam nadzieję, że nie były to jedyne życzenia urodzinowe, jakie dostałaś?

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozsądek nakazywałby olać. Ale już nikt, z Tobą, rzecz jasna, na czele, nie ma wątpliwości, że rozum sobie, serce sobie.
    Z boku mi to wygląda, że bratowa psuła kontakty z premedytacją, osiągnęła co chciała i nie może nacieszyć się zwycięstwem. Stąd takie gesty jak życzenia imieninowe - jako odnowienie triumfu. Odcięcie od Was to nie tylko zrzucenie z siebie niechcianych kontaktów, to także postawienie na swoim. Upaja ją kontrola nad swoim mężem.
    Kiedyś pisałaś o młodej dziewczynie, która przyjaźniła się z Twoją Młodą. Czy to ich córka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale dzisiaj Młoda wie, że była to przyjaźń jednostronna. To Młoda wyciągała ją z depresji, uczyła jak o siebie dbać, jak robić makijaż i takie tam pierdoły, o które mamusia nie miała potrzeby zadbać, bo ona ma jedynie potrzebę leżeć przed TV i oglądać Discovery, gdyż jest zmęczona pracą zawodową. Mam w dupie jej upajanie się i nie otworzyłabym tej cholernej koperty, gdyby nie przekora i potrzeba sprawdzenia, czy nadal gramy w PSy ;D

      Usuń
    2. Dreamu, a Ty potrafisz odtworzyć moment, od którego to wszystko się zaczęło? Tak jak teraz zawsze nie było, więc coś się musiało wydarzyć.
      No i chciałam jeszcze zapytać czy mama jest świadoma, a ma tylko afazję czy nie ma kontaktu z rzeczywistością?

      Usuń
    3. Dokładnie znam moment. A właściwie powód, dlaczego zaczęły psuć się relacje. Powodem jest siostrunia bratowej. Każdy nasz przyjazd był przez nią i jej narzeczonego ofuczany (sami wiecznie spóźnieni i na krzywy ryj). Potem wydarzyło się coś, po czym ja już nie zamilczałam. Oczywiście nie liczyło się to, jak oni nas olewali, najważniejsze, że ja się nie zamknęłam, a przecież powinnam, bo pani doktor wszystko wolno.

      Usuń
    4. Mama tylko nie mówi i ma spore ogrnaiczenia ruchowe, ale jak Ją ostatnio widzieliśmy, poznała nas.

      Usuń
    5. To, w takim razie mama ma pełną świadomość, że miedzy Wami, tzn Tobą i bratem nie jest dobrze. Do tego, cholera wie, co bratowa mówi Jej o Tobie. To jakaś paranoja jest.
      Czy mama zanim się rozchorowała pozostawała pod opieką brata i bratowej?

      Usuń
    6. Dopóki mogła pozostawała sama sobie panią, potem brat, ale przede wszystkim zadecydowała, że żadne z nas. Mam nadzieję, że nie zostaje z Mamą sama, bo przy bracie nie odważy się gadać na mnie, ale sama... kto ją tam wie. Słyszałam, jak kiedyś ryła banię młodszej córce.

      Usuń
  13. Wiesz co... Nie odpowiadaj na życzenia.

    Jak to Cię odcięła od kontaktów telefonicznych z mamą?!!!!
    No przecież ja bym tam pojechała i ją... chwyciła za wszarz i dosadnie powiedziała, co o niej myślę i bynajmniej nie przebierałabym w słownictwie. Na końcu pewnie oberwałoby się bratu i po sprawie.
    Może za dobra jesteś?
    Nie pozwól, żeby jakaś obca wywłoka odebrała Ci matkę.

    (Sorry, ale ciśnienie mi się podniosło, bo miałam podobną sytuację.)
    Trzymaj się. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thunderu, nie irytuj się. Moja Mama jest po udarze, nie mówi. Kiedyś brat, będąc u Mamy do mnie dzwonił i rozmawialiśmy sobie we troje. My od roku wyraźnie czuliśmy, że coś się dzieje. Wycofaliśmy się, na co usłyszeliśmy, że cały ten burdel to nasza wina. Na koniec mój braciszek poinformował mnie, że (kiedyś o tym pisałam) jego życzeniem jest pozostanie przy ZDAWKOWYCH kontaktach. Dzisiaj raz na 2 tygodnie dostaję smsa o stanie Mamy i... to już. Nie pojadę tam, nie będę o nic walczyła, jak już pisałam wyżej, mam dosyć zabaw w podchody, obrabiania mi d... i dziwnej atmosfery. Jeżeli im jest z tym dobrze, to przynajmniej komuś jest.

      Usuń
    2. a kto się mamą opiekuje?
      kto myje,przebiera i karmi...i całą resztę robi ?
      Przychodzi pielegniarka czy opiekunka?

      Usuń
    3. Mama przebywa w Ośrodku, ma dobrą opiekę, bo młodsza siostra baby jagi jest tam lekarzem, tylko ja jestem trzymana z daleka od codziennych wiadomości, bo przez telefon nikt mi nie wierzy, że jestem córką.

      Usuń
    4. Jak mama jest w Ośrodku,to jedź do niej,nikt Ci nie zabroni,nie musicie się przecież nawet widzieć...a mama pewnie tęskni.

      Usuń
    5. Dzieli nas pół Polski, a obecnie nie jest to najlepszy czas na odpuszczanie pracy.

      Usuń
    6. Dreamu... Przykro mi... Wkurzyłam się, bo i w mojej rodzinie znalazła się taka "mąciwoda"...
      Trzymam kciuki, żeby się Tobie wszystko ułożyło.
      :***

      Usuń
  14. Chyba miałam szczęście w życiu, nie spotkałam żadnej kanalii, albo kogoś na tyle wrednego, że musiałabym go znienawidzić. Nie myśl o niej i niech się wypcha swoimi życzeniami.
    Ciesz się życiem, a mój brat napisałby Ci ..." dużo jedz, dużo pij i miej wszystkich w d..., oprócz mnie". Takie zdanie napisał przed moja maturą, aktualne do dziś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Lotuś, powiem Ci, że Wasze słowa dużo dla mnie znaczą, bo już zaczynałam myśleć, że to ze mną coś jest nie tak.

      Usuń
  15. Kosz na śmieci? Miałaby tam leżeć obok pisaka, który tyle tygodni wiernie Ci służył, a jego jedyną winą było, że się wypisał? Miałaby leżeć obok kostki ze smacznego kurczaka, który miał pecha urodzić się na farmie broilerów, ale poza tym nic nikomu nie zawinił? Miałaby leżeć obok ogryzka ze smacznego jabłka, z którym wiązała się chwila rozkoszy?
    Podrzeć na kawałki i spuścić w kiblu - tam jest miejsce na nieczystości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, z tej strony na tę sytuację nie spojrzałam ;D

      Usuń
  16. Tylko spokojnie dreamu. Zdrowia szkoda. Nie daj bladzi sposobności ucieszenia się z Twoich wrzodów. Milcz godnie i uśmiechaj się z wyrozumiałością jaką się okazuje upośledzonym umysłowo i uczuciowo stworzeniom, a szlak jędzę trafi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, trenuję uśmiech obojętności, a przy Waszych komentarzach całkiem łatwo mi wychodzi ;D

      Usuń
  17. Kiedyś mój były specjalizował się w takim wkłuwaniu igieł w duszę od czasu do czasu, dla przypomnienia, jak szczepionkę. Zaczęłam wtedy czytać Dalajlamę, od którego nauczyłam się, że cierpi tylko ten, kto nienawidzi i się irytuje. Powód irytacji za to ma się dobrze. I gdyby wiedział jak mi dopiekł, czułby się jeszcze lepiej. Od tej pory, dla swojego dobra, staram się ze wszystkich sił zmienić taki stan, jeśli się pojawi, w obojętność, a najlepiej, jeśli mi się uda w pobłażliwość dla ułomności powoda :)) Myślę sobie wtedy, że jest chory, miał trudne dzieciństwo, nie lubi szczęśliwych ludzi, cierpi na "ostry zespół niedpochnięcia" - jak mawają moi koledzy, albo na podagrę.... na coś zawsze cierpi, skoro przeszkadza mu spokój innych. To pomaga mi spojrzeć na taką osobę ze współczuciem i przechodzi mi stan irytacji i wkurwienia. Oczywiście do następnego razu, ponieważ powód nie zmienia swojego nastawienia do ludzi, więc próbuje znowu :)))) Ale ćwiczenie czyni "miszcza", więc potem jest coraz łatwiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja muza ratuje mi d... ;D Dzięki.

      Usuń
  18. Przeżyłam podobny szok...szybko się wyjaśnilo...za dwa tygodnie poprosiła
    ( hmm za duże słowo) zażyczyła sobie pożyczenia pieniędzy...po latach milczenia..i wszystko jasne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochanie, nie poprosi, podkręciła mojego brata i to on zerwał kontakty.

      Usuń
  19. może to i przykre, a nawet na pewno przykre, ale Ty możesz być ponad to. nikt, tak mało wartościowy nie może Cię przecież wkurzać. myślę, że jeżeli to zignorujesz zyskasz najwięcej. jesteś zbyt wartościowa, żeby to przeżywać. ja nauczyłam się ignorować takich ludzi, a mam w swojej rodzinie podobna jednostkę. przyjdzie czas, że będzie żałować tego, co zrobiła i zacznie szukac z wami kontaktu. to będzie jej ból i kara. odpuść, poczekaj. potem będziesz się napawać. i wyjmij widelec, szkoda oka :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie potrafię się napawać, straciłam brata i to jest fakt.

      Usuń
  20. Dreamu, chodz na wodke. Reszta przyjdzie sama:)

    OdpowiedzUsuń
  21. podpisuję sie pod tym co nade mną )))

    t.

    OdpowiedzUsuń