wtorek, 17 grudnia 2013

Uff

Robótkę 2013 uważam za zakończoną.
Nie wiem, czy jest się czym chwalić, ale obiecałam, więc...


Ponieważ ostatni tydzień z życiorysu wymontował mi wirus, którego sprzedała mi Młoda, mam kilka dni, żeby w domu, oprócz wieńca adwentowego, zagościły święta.


Uwielbiam to. Miało być zaplanowane, a wyszło... jak zawsze.

33 komentarze:

  1. śliczne kartki. od razu widać artystyczną rekę :-)
    do wigilii tydzień - jest jeszcze czas na ogarnięcie świąt bez urwania głowy.
    chyba, że jesteś perfekcyjną panią domu ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem, ma być przede wszystkim fajnie i smacznie... reszta jest mało ważna. Tyle, że jeszcze nie czuję się na siłach walczyć o to smacznie, bo sama nic nie mogę jeść ;D

      Usuń
  2. jejku, podziwiam, że własnej produkcji... z ledwością dziś podrukowałam jakieś życzenia i zaadresowałam koperty (i tak się cieszę, że chociaż tyle) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochanie, te kartki były robione dla Noeboraczków więc robię je w wariackich barwach. Najbardziej lubię te wytrawne, smsem do wglądu ;D

      Usuń
    2. sms-em czy mms-em? pytam, bo moje cudo nie odbiera mms-ów...
      to może lepiej mailem?

      Usuń
    3. Widzałaś, czyli odbiera ;D

      Usuń
    4. ekhm... widziałam??? ale na pewno ja???

      Usuń
    5. :DDD Tak to jest, jak się głupa w pracy pali ;DDD Jak mogłam pomylić eNNkę z eMMką? Dawaj numer mailem, też Ci wyślę ;DDD Oraz wracam do pracy ;D A swoja drogą zastanawiałam się jak eMM, siedząc u neurologa gada sobie ze mną na blogu i smsem ;D Wirus nadal działa ;DDD

      Usuń
  3. no jasne, że jest się czym chwalić :))) pięknie :)
    i mam nadzieję, że wirusa już zupełnie przegoniłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Eeee tam, robię ładniejsze. Te musiały być barwne, specyficzne, więc są. ;)

      Usuń
  5. Ciekawe, czy doczekam świąt. Konam z przemęczenia i nawet kartki nie wywierają na mnie takiego wrażenia jak powinny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje poczucie estetyki mówi mi, że nie powinny, to nie robią ;D

      Usuń
    2. Moje doznania lub raczej ich brak nie mają nic wspólnego z żadną kategorią estetyczną, nawet z turpizmem. Po prostu od 4 tygodni wstaję w nocy, kładę się spać w nocy, spędzam po 12 godzin w pracy, a pomiędzy chodzę nieprzytomna i z jajecznicą w miejscu, gdzie normalne jednostki ludzkie mają mózg. Wczoraj, wracając do domu, na widok zatrzymującego się autobusu, do którego zamierzałam wsiąść, wyjęłam pęk kluczy i z jednym, wycelowanym prosto w drzwi, ruszyłam w stronę pojazdu. Miny ludzi - bezcenne...

      Usuń
    3. P. S. Moja musiała być najgłupsza, gdy już się zorientowałam, co robię.

      Usuń
    4. O kutwa, Frau, mogę coś dla Ciebie zrobić? Bo ja mam papkę zaiast mózgu, ale to dlatego, że mnie nadal trzyma wirus i nie chce puścić bydlę. Tak, jak Ty jednak nie odjechałam. Godzina komentarza mnie rozwaliła.

      Usuń
    5. Tak, Dreamu, mam ostatnie życzenie. Dopilnuj, żeby na moim pogrzebie stawili się wszyscy blogerzy, który u mnie bywają! Datę i godzinę wstawię na blogu w odpowiednim momencie :)

      Usuń
  6. Wow! Ale piękne!
    Nasza robótka, mam nadzieję, już dotarła do adresata razem z paczką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie mnie tam równiać się z Waszą szkolną akcją ;D

      Usuń
  7. Niooo taaaaaa, śliczne, ale tak mię ciekawi, bo każdego faceta ciekawi i na to każdy facet zwraca uwagę, a mianowicie na wnętrze, więc mię ciekawi co tam wewnątrz jest jeszcze :) Oraz dzień dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są życzenia, ale już ich nie zobaczysz, gdyż, mam nadzieję, dzisiaj dotrą do adresatów ;D

      Usuń
  8. Ładne prace wykonujesz. Chyba się nie mylę, kartki robisz sama? NIe wysyłam kartek już, za leniwa jestem. Dzwonię, albo robię na komputerze i wysyłam e-milem. Zdrowiej, bo trzeba uszka lepić. Kiedy kogoś z nas dopada wirus, pijemy ogromne ilości herbaty z cytryną i miodem. Spokojnych Świąt życzę Tobie i Twojej Rodzinie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kartki Lotuś powstały dla Podopiecznych Domu Opieki Społecznej dla Dzieci w Niegowie. Jest taka akcja na blogach, blogerzy robią kartki i wysyłają do Niegowa, na prośbę takich fajnych Dziewczyn Kaczki i Bebe. Ja dołączyłam do zabawy. A uszka... się robią dla mnie, bo ja nie mam siły.

      Usuń
  9. Wirus, powiadasz. Na pewno Młoda, a nie ja? ;))) Jak już rozsyłałam, to może i do Ciebie doleciało :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko, Kendziu, Tyś mi to uczyniła? ;DDD

      Usuń
  10. Współczuję Kochana... Mnie też jeszcze ostatnie podrygi grypy trzymają, którą sprzedała mi Mama z kolei :)

    A jeśli coś jest ZAPLANOWANE, to przeważnie nie wychodzi... Już dawno się tego nauczyłem. Także no worries :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plan jest taki, że nie odwołujemy świąt ;)

      Usuń
  11. A to zielone, to co to jest? Nadaje się do jedzenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świerk jest raczej niejadalny ;)))

      Usuń
    2. Myślałem, że to kisiel... :(

      Usuń
    3. A to w kubku... to herbata owocowa, rabarbarowa ;)

      Usuń