czwartek, 12 czerwca 2014

What a day!

Wczorajszy dzień był... dziwny.
Nie pamiętam kiedy ostatnio z nieba sypały mi się uśmiechy.
A wczoraj.
Od rana pisałam sobie z Zante.
Potem dostałam smsa 'tu kurier, z przesyłką będę między 16:30 a 19:00'.
OK, Kate coś dla mnie zrobiła.
Jak napisała Miśka, nie zdziwiło mnie to, ale jak zadzwoniła...
Śmiech chłopców w tle był magiczny.
I te pogróżki:
- Uspokój się Grzesiu, bo cię ciocia Dreamu nauczy angielskiego.
Aaaaa!!! Straszą mną dzieci!!! ;DDD
Telefon do właścicielki naszego biura wydawał się być rozmową z gatunku tych trudnych, bo o opóźnieniu płatności, ale poszło gładko i to ona uspakajała mnie.
Po wyjściu listonosza, zbaraniałam.
TO była przesyłka od Kate.


Dodam tylko, że zdjęcie nie pokazuje, jaka jest śliczna, a do tego ma pomóc mojemu kręgosłupowi.
Dziękuję Ci Kate ;****
Nutrowało mnie jednak pytanie, o co chodzi z tym kurierem, przecież nic nie kupowałam.
Wyjśaniło się koło 19, jak już nad nami przetoczyła się nawałnica z piorunami.
- Co to za przesyłka?- wypaliłam od wejścia.
- Powiem, jak pani podpisze- drażnił się ze mną znajomy kurier.
Zupełnie o tym zapomniałam, wzięliśmy w ubiegłym roku udział w badaniu opinii na temat systemu edukacji w naszym kraju. Badanie było kilkuetapowe. W pewnym momencie dostaliśmy informację, że na stronie internetowej dostępny jest katalog nagród i mamy sobie cośtam wybrać.
Usiedliśmy i zaczęliśmy się bawić w klikanie.

W przesyłce była cała masa kuchennych gadżetów.


Dostanie je Młoda.

Prezenty?
Lubię je dostawać, a najbardziej, jak się ich nie spodziewam.
Taki miły dzień i rzęsista ulewa oczyściły mi głowę.
Dzisiaj świeci słońce.
To dobrze, dla głowy.
W radiu leci TO... Czy ktoś to jeszcze pamięta?
Zapomniałam już, że kiedyś pisały się takie kawałki.


32 komentarze:

  1. wspaniały dzień za Tobą :-)
    mam nadzieję, że pasuje :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasuje idealnie. Pierwszą fotkę zrobiłam na ręce, jeszcze w pracy, ale kijowo wyszła, bo światło odbijało się w stole.
      - Eee, za mała powiedział Ted- zapinając.
      - Wujek- powiedziało bardzo zaprzyjaźnione dziecko, które właśnie przyszło na zajęcia- jak to ma leczyć, to musi przylegać ;DDD

      Usuń
  2. są fajni ludzie wokół Ciebie, ale to dlatego, że Ty jesteś właśnie taka, jaka jesteś ....
    miłego dnia Dreamu ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba trzeba założyć Klub Rozpierdalaczy Systemu, albo jakoś tak ;D
      Tak Fry, ci, co zostali są rzeczywiście fajni ;D

      Usuń
  3. Ten komplet kuchenny no hmmm a czy on sam coś zrobi?? A co do tego mądrego dziecka to faktycznie a facety leczyć tez potrafiom więc .............. :)
    Dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Desper, komplet kuchenny zrobi coś... dłońmi Młodej, gdyż Młoda potrafi ;D a co do leczenia przez facetów, to mojego teraz leczę ja, więc On jest chwilowo niezdolny do leczenia innych ;DDD

      Usuń
  4. Nie tylko pamiętam tę piosenkę (jestem sędziwa?), ale i uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam taka zaskoczona, jak ją dzisiaj usłyszałam, że nawet nie pomyślałam, że skoro ją pamiętam, to pamiętam też dinozaury ;DDD

      Usuń
    2. Ba! Ja to nawet trzymałam w domu parkę pterodaktyli! :))

      Usuń
    3. Ja nie miałam, nie lubiłam, jak gruchały nad ranem ;)))

      Usuń
    4. Przysiadały na parapecie jaskini...?

      Usuń
    5. Nie, siadały na pobliskiej sekwoi ;)))

      Usuń
    6. No popatrz, to my w jednym (pra)wieku jesteśmy!

      Usuń
    7. No dobrze... wygrałaś ;)

      Usuń
    8. I klops, bo w sumie nie wiem, co ;)

      Usuń
    9. Kawę nad morzem w mojej ulubionej knajpie, kcesz? ;)

      Usuń
    10. Hmmm, teraz trzeba pomyśleć, jak to rozwiązać technicznie we związku z odległością, bo wiesz, u mnie zawracaja gołębie.

      Usuń
  5. Znaczy tak... skoro ma to leczyć kręgosłup i do tego przylegać, to ja Ci powiem, że mi zaimponowałaś ... talią osy ;-))))))))))))))))
    Oraz mam pytanie co to jest wśród gadżetów, co to wygląda jak dwa naboje.
    A następnie trzeba przyznać, że klikana rozmowa wcale nie należała do łatwych, bo o rzeczach poważnych i trudnych, ale przyznać muszę, że sporo moich myśli poustawiała w porządnym dwuszeregu czyli uporządkowała. A to oznacza, że mi pomogła, za co dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej, no my jeszcze nie skończyłyśmy, tylko ja jestem mega zajęta, więc mnie tam nie ma. Skończymy, jak odbiorę Cię z dworca ;DDD
      Te naboje to solniczka i pieprzniczka (albo jakoś tak).
      Talia osy, mówisz? No nie, bo ja to jednak noszę na łapce, ale fuloryt pomaga na kręgosłup... i kurczę, coś w tym jest ;D

      Usuń
    2. To ja chyba nabędę wagon fulorytu i będę na tym spać. A na kolana co ma być?

      Usuń
    3. Ale co z Tymi kolanami? Chodzi o stawy kolanowe? Zaraz zapytamy Kate ;D

      Usuń
    4. No kolana mnie coraz bardziej nie lubią. Z wzajemnością, zresztą, skoro bolą.

      Usuń
  6. bransoleta lecznicza, bardzo przyjemny prezent ))) i ładna !! dla ładnych ludzi))
    ściskam i cieszę się, że lepiej

    t.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zatem, niechaj takich niespodzianek będzie mnóstwo. Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak sroce zaświeciły mi się oczy do tych błyskotek ;)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj Myshu! Takie właśnie niespodziankowe dni są najlepsze i takich życzę Ci jak najwięcej :) Bransoletka od Kate naprawdę śliczna :o) Mam nadzieję, że Twój kregosłup się ucieszy...

    A gdyby postarszyli kogoś mną tak jak zrobiła to Miśka, poczułbym się zaszczycony :D

    "Feels Like Heaven" pewnie, że pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie właśnie niespodziankowe dni są najlepsze! Bransoletka od Kate śliczna :) Mam nadzieję, że Twoj kręgosłup się ucieszy...

    Gdyby mną kogoś tak postraszyli jak zrobiła to Miśka, poczułbym się zaszczycony :D

    A "Feels Like Heaven" pewnie, że pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń