niedziela, 7 grudnia 2014

Mikołaj musi być...

... mimo wszystko.
Pęd oraz galop nas odczłowiecza.
Ucybordza... albo jakoś tak.
Dlatego bardzo doceniliśmy, że z okazji Mikołajek w prezencie dostaliśmy wspólny, wolny weekend.
Kto nas zna, ten wie, że taki prezent nie zdarza nam się często.
Pół w zasadzie, bo ja jednak musiałam rano trochę popracować.
Popołudnie jednak było już jednym wielkim prezentem.
Najpierw był wspólny obiad, potem kino, a następnie leniwa kawa i brownie, i szarlotka.
Jeszcze później było muzycznie, a na koniec odezwał się mój ząb, co to go w piątek kolega Piotr próbował uciszyć, ale okazało się, że to fighter jest.
Dzisiaj nie wytrzymałam i ściągnęłam Piotra do gabinetu, a raczej on mnie ściąnął.
Ma być lepiej.
Podobno.
Bo nie jest i mam wrażenie, że jestem na ciągłej bani.
To nie jest zabawne, ponieważ muszę skończyć zamówione chusty i zacząć myśleć o świętach.
Trzeba się uporać z zaległościami, żeby myśleć do przodu jednakowoż.


I jeszcze Maksowi jedną czapkę udziarać, bo ta Mikołajowa bardzo przypadła do gustu jego Mamie i, kurka, chcą następną.
I kartki dla Nieboraczków dokończyć.

No, to pędzę się uporywać, pozdrawiając Was ciepło.

22 komentarze:

  1. Lo matulu a co temu zembu jest? ze taki upierdliwy... moze by jemu do rozumu pogadac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do rozumu przemawiał mu Fachowiec, ja się nie zanm, ale wierzę, że Piotr wie, co robi, gdyż walczymy, żeby gada jednak nie wyrywać.

      Usuń
  2. Ściskam Cię Dreamuś mocno :*
    Trzymaj się, a zębisko niech się prędko uciszy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uciszam antybiotykiem, niestety ;(

      Usuń
  3. Strasznie pracowitą osobą jesteś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie jestem leniem, a robię to, co sprawia mi radość ;)

      Usuń
  4. UCYBORDZA..... ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co? Powiedz, że nie? :D

      Usuń
    2. Nie śmiem!
      Piękne słowo.
      ;-)))

      Usuń
    3. Jamci je, niechwalący się, wymyśliła ;)

      Usuń
  5. o to to i ja na takim etapie a dodatkowo roboty dochodzi a przyjemności coraz mniej!!
    trzymaj się kochana ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przetrzymamy to, co Teatru?

      Usuń
    2. chyba musimy inaczej dupa z tyłu !

      Usuń
  6. zdrówka i weny, śliczna czapusia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, za życzenia weny zwłaszcza. Czapusia ma cudnego właściciela i jak tylko skończę czarną chustę, powstanie dla niego misiowa czapka z uszami ;)

      Usuń
  7. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że próżnujesz :)))
    A zęba współczuję... Dopiero swojego uspokoiłam, więc... Mam nadzieję, że i tobie przejdzie.
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam raczej nie przejdzie... Piotr ma go uciszyć, ja tam się nie znam ;)

      Usuń
  8. fajna ta mikołajowa czapa... :)))))))
    co do robótek, mam zaczęte dwa swetry i wyszywankę.... a czasu Ci u mnie dostatek, bo na ten przykład, na sprzątanie nie mogę go zużyć.... chcesz trochę?...
    trzymaj się Dreamu ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty siedź na d... jak nie chcesz wrócić do spa, dziaraj, bo to fajne zajęcie a i efekty miłe dla oka są. Buziak ;*

      Usuń
  9. Mikołaj? Nie znam człowieka. Moje strony omija szerokim łukiem. Za to Gwiazdor przychodzi co roku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wiem, że do Ciebie przychodzi Gwiazdor. Do mnie też przychodził, jak byłam mała, a potem przeprowadziłam się pod jurysdykcję Mikołaja ;)

      Usuń