środa, 28 stycznia 2015

Small talk

Poranek, po wczesnej pobudce.
Nieprzytomni siedzimy przy stole.
Każde, zajęte swoimi myślami, albo wręcz odwrotnie.
Nagle podnoszę głowę i patrzę na Niego.
W Jego oczach widzę te charakterystyczne iskry.
- Co jest?- pytam średno przytomnie.
- Śpij kochanie, śpij- uśmiecha się pobłażliwie.

Budzę się wybuchem śmiechu.
Tak lubię.
Teraz mogę zacząć dzień.

I muza, energetyczna.
Dobrego dnia!

12 komentarzy:

  1. Zupelnie jak u nas:)))
    Wstalam rano i pytam Wspanialego jak jest na zewnatrz, a on "wiesz, wystawilem wczesniej glowe...." i zamilkl.
    To ja na to "i co nie mozesz tej glowy wciagnac z powrotem do domu?"

    OdpowiedzUsuń
  2. nic nie zastąpi dobrze rozpoczętego dnia :-) w doborowym towarzystwie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. i tak powinno być... :))))))))

    OdpowiedzUsuń
  4. I niechaj takich poranków będzie najwięcej!

    OdpowiedzUsuń
  5. chwile, które niech trwają :))

    OdpowiedzUsuń
  6. po czym wstaję w niedzielny lada świt kole 10 godz. , kaffffa czeka na mnie i słyszę Docenta
    - zaspałaś Kochanie , łazienki są do odzyskania za jakąś godzinę -
    wypiłam kaffe i brajlem nawróciłam się do łoża

    wieczorowo D do D

    OdpowiedzUsuń
  7. hahaha :)
    śpij kochanie śpij :)
    ja nie chcę się chwalić i drażnić nikogo,ale teraz na L4,wstaję codziennie ok 9.30 i tylko dlatego,ze zabiegi na 10 mam :)

    OdpowiedzUsuń