piątek, 16 stycznia 2015

Zwierzenia człowieka skurwiela


Śniadanie.
Gdzieś w tle lecą wiadomości.
Kolejne protesty górników.
- Szkoda mi tych ludzi- rzuca Ted znad kanapki z czedarem i pomidorem.
- A mnie nie- odpalam szybko.
- Jak to- dziwi się Ted- ty, taka pełna empatii?
Oj, podniosło mi się ciśnienie i rozpuściłam język.
Wyszedł ze mnie człowiek skurwiel.
- A kto żałuje ciebie?- zapytałam zaczepnie. Kto żałował ciebie, jak będąc dyrektorem hotelu (btw należącego do jednej z kopalń) nagle dowiedziałeś się, że powstaje twoje wymarzone osiedle, a ty w banku nie dostaniesz kredytu hipotecznego? Kto przejął się tym, że rzuciłeś wszystko, zostawiłeś nas i pojechałeś bujać się po morzach i oceanach? Przypomnij mi, do kogo wyciągnęliśmy rękę, jak mając dwuletnią Młodą, podjęliśmy błędną decyzję finansową i zostaliśmy bez środków do życia, a smutny pan upierdolił ci prąd.
- Do nikogo- odpowiedział Ted, zaskoczony moim wybuchem.
- A do kogo ja lezę protestować, że w tym miesiącu pracuję tylko 10 dni, bo dzieci miały ferie, a zaraz potem będą miały kolejne? Może pójdę do MOPRu i poproszę o zapomogę, bo mamy dziecko na studiach?
- Eeee, no OK - zareagował Ted na moje wywody.
- Eeee, no nie OK. Ty walczyłeś, ja walczyłam, a oni żądają. Łatwiej wyciągnąć łapę, niż zmienić coś w swoim życiu.
- Ale to nie jest łatwe- Ted bronił jeszcze, średnio, słusznej sprawy.
- No nie jest, masz rację. Sam chyba o tym wiesz. Powinieneś jeszcze pamiętać, jak piąłeś się po kolejnych szczeblach drabiny w firmie PC, a potem CCL, a zamiast balować z kumplami po pracy, siedziałeś w książkach, żeby dzisiaj umieć to, co potrafisz. A jak czułeś się, kiedy przestałeś pływać, ryzykowałeś wszystko, zakładając firmę i jednocześnie zacząłeś pracować? Przypomnij mi, kuźwa, w jakim języku pracujesz teraz? A w jakim pracowałeś przez poprzednie dwanaście lat? Kurwa, żaden z nich nie jest językiem polskim. Nie mów mi, że TO jest trudne.
- No fakt- przyznał Ted, akceptując argumenty człowieka skurwiela- nie jest, jak się ma motywację.
- Ergo, oni jej nie mają. Chcą robić to, co zwykle, nie chcą zmian i rozwoju. To się kurwa nazywa wygodnictwo.

Nie wiem, jak biedny Ted będzie dzisiaj spał, mając świadomość, że obok śpi człowiek skurwiel. Mam nadzieję, że dobrze, bo jutro znowu będzie musiał mierzyć się z niepolskim językiem, a to wymaga wypoczętej głowy.

Trafia mnie szlag, jak słyszę o kolejnych żądaniach. Jak ja nie miałam pracy, to gryzłam biurko, żeby ją mieć. Teraz mam w mieście 'nazwisko', nie dlatego, że protestowałam, ale dlatego, że jestem skuteczna i podjęłam kiedyś wyzwanie żeby robić coś, czego wcześniej nie robiłam.

82 komentarze:

  1. Bardzo słusznie!
    Drugi skurwiel wama to mówi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) w dobrym towarzystwie zawsze raźniej :)

      Usuń
  2. Mnie tych ludzi żal, ale nie dlatego, ze mają trudną sytuację, tylko dlatego, że sa okłamywani. Rząd powinien zerwać rozmowy ze związkami i zacząć rozmowy z górnikami. Związki będa broniły swoich ciepłych posadek do upadłego, kosztem górników. Trzeba po prostu tym ludziom wytłumaczyć, że to nie rząd, tylko Kompania Węglowa i związki zawodowe powodują nierentowność kopalń. Przykład Silesii jest na to dowodem. Ale kto im wytłumaczy, jesli rozmowy prowadzą związki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nit, wszędzie tam,gdzie rozmowy prowadzą osoby trzecie, to one dbają o swój interes. Do hotelu Teda górnik też przyjeżdżał, jako szeregowy gość, za to ekipa B-Ł wpadała, żarła i spała za free.

      Usuń
  3. czyli, że na Twoje współczucie, jakby co, nie mam co liczyć?
    :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest kwestia współczucia. To jest kwestia powyższego przykładu i odpowiedź, że można. Moja przyjaciółka, jakiś czas temu, rzuciła palenie straciła 25 kg. Jak jej mówisz, że coś jest trudne, ona odpowiada 'tak ale nie niemożliwe'. Ted z dyrektora hotelu z dnia na dzień, został pomocnikiem kelnera. Kuźwa, myślisz, że było mi z tym dobrze? A myślisz, że było mi dobrze, jak sama budowałam dom, wychowywałam dziecko i zmagałam się z każdym spadającym na mnie gównem, bo on był właśnie na Alasce, albo w innej Japonii? Współczułaś mi wtedy?

      Usuń
    2. dreamu, współczułabym Ci! nie wiem dlaczego miałoby być inaczej....
      Wiesz, ci górnicy, których Ci nie jest szkoda, bo nikt nie żałował Was, kiedy Wam było ciężko, to pojedynczy ludzie, to mój mąż, sąsiad, szwagier, którzy boją się o swoje miejsca pracy, o swój byt i o przyszłość całego Śląska. To co się obecnie dzieje to nie kwestia tego, czy nam się coś należy, czy nie, tylko kwestia być albo nie być dla całego Śląska i bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju. Kiedy pozamykamy kopalnie, skąd będziemy brali węgiel? Z Rosji. Przecież jest taki tani. Tak tani. Jeszcze. Ale kiedy nie będziemy mieli alternatywy jak myślisz, co zrobią Rosjanie?? No właśnie... podniosą ceny!
      Wiesz dreamu, pewnie jakby spotkało nas nieszczęście i mąż zostałby bez pracy, byłabym załamana i sfrustrowana, ale chyba nigdy nie pozbawiłoby mnie to empatii dla cudzych nieszczęść.
      Za to co spotkało Ciebie i Twojego męża powinnaś mieć żal do rządzących, do tego co nam zaproponowali po 89 roku, a nie do górników.

      Usuń
    3. Nie mam żalu do nikogo. Gdzie zobaczyłaś słowo o tym, że noszę jakąś urazę? Daliśmy sobie radę, bo podjęliśmy walkę. Tyle. Nie wspólczuję, bo jest wielu ludzi, którzy podejmują walkę i wygrywają. Moją sąsiadkę zdradził mąż, zostawiła go, zamknęła w Polsce biznes i sprząta w Niemczech. Była bizneswoman, a teraz jeździ na szmacie, bo taka jest potrzeba chwili. Można? Można. Nie wiem, kto kieruje kopalniami, ale nie myśli i to do tych ludzi Wy powinniście mieć żal. Słyszałam wywiad z jakimś profesorem, który za przykład podał jedną z kopalnii, która ma zainstalowany system odprowadzania metanu. Ten metan może ogrzać miasto, dlaczego kopalnia wypuszcza go w kosmos, a nie sprzedaje, nie wie nikt. Nie proście o wspólczucie, zacznijcie walczyć.

      Usuń
    4. Dreamu, kopalnie handlują gazem. Tak się składa, że nasz kolega pracuje dla firmy pozyskującej gaz od kopalń. Nie wierz we wszystko co słyszysz w tv.
      Kto kieruje kopalniami? Właściciele. W tym wypadku Ministerstwo Gospodarki. I tak, jeśli mamy mieć żal to mamy właśnie do rządu. Nie do innych grup społeczno-zawodowych.
      Nie współczujesz, bo ludzie podejmują walkę.
      Górnicy też walczą.

      Usuń
    5. Słońce, my pracujemy w edukacji, górnictwo jest ważne, edukacja również. Wy chcecie wsparcia, my go nie dostajemy, tylko dlatego, że pracujemy w sektorze prywarnym, ale publicznemu też się nie pomaga. Poczytaj, co napisałam Sissi, mój Ted jest jednym z trzech specjalistów w swojej dziedzinie w Polsce, jest za drogi, jest taki, śmaki i owaki. Mam to gdzieś i idę tam, gdzie nie jest. Płacę za to cenę, bo znowu pracuje za granicą. To nie jest tak, że nie jest mi przykro, że Wam dzieje się źle. Niektóre grupy żądają wsparcia tam, gdzie inne go zwyczajnie nie dostaną. I to według mnie nie jest OK.

      Usuń
    6. ale sama piszesz o walce...
      górnicy walczą, niestety nie zawsze elegancko i z klasą i to jak najbardziej działa na ich niekorzyść. to powoduje też, że ludzie po prostu górników nie lubią i nie życzą im dobrze. Ja, żona górnika z wieloma ruchami związków zawodowych zupełnie się nie zgadzam i w dużej mierze właśnie ich obarczam za to, w jakiej sytuacji jest teraz polskie górnictwo. Ale to rząd przez lata zaniedbywał ten sektor! Powiedz mi, który prywatny właściciel pozwalałby na niegospodarność? Pozwalałby na zakup materiałów i urządzeń po wielokrotnie zawyżonych cenach, kierował swoim przedsiębiorstwem podejmując decyzje polityczne w oderwaniu od ekonomicznych realiów???? Dlatego górnicy tak bardzo się wściekają!!!
      To że Ted, jako wykwalifikowany specjalista musiał wyjechać za granicę, jest przykre, ale nie powinno to stanowić argumentacji w sprawie tego, co obecnie się dzieje tutaj na Śląsku. Bo wybacz dreamu, ale to co napisałaś zabrzmiało mniej więcej tak: "ja nie mam to i wy nie będziecie mieć. I wtedy będzie sprawiedliwie i po równo". Polak Polakowi wilkiem? Powiem Ci, że naprawdę zrobiło mi się przykro.
      Sektor publiczny ma to do siebie, że jego właścicielem jest państwo i wystarczy strajk okupacyjny, głodowy, miasteczko pod sejmem, czy wstrzymanie jazdy pociągów by właściciel stanął do dialogu. Sektor prywatny niestety działa na zupełnie innych zasadach - nie podoba ci się, to wypad...
      Dlatego złość na górników nie do końca jest uzasadniona. Oni walczą na warunkach jakie zostały im dane. Czy skutecznie? Tym razem jednak wątpię. I mimo, że znaczna część Polaków skanduje i woła "dobrze im tak", mi jest tak po prostu, po ludzku smutno.

      Usuń
    7. W życiu nie powiedziałabym 'dobrze Ci tak'. Walczcie, znaczy między innymi, kopnijcie w dupę związki. Mnie zostaje tylko wypad, jak piszesz, dlatego kijowo u mnie z empatią.

      Usuń
    8. dreamu, a Ty myślisz, że ja co??? ciągnę razem z mężem tę działalność gospodarczą i póki co od kilku lat mnie na składki emerytalne nie stać
      ale nie siadłam i nie rozpaczam licząc na współczucie innych, tylko wzięłam się do roboty
      ale kiedy pielęgniarki wychodzą na ulice bo chcą więcej zarabiać, nie powiedziałabym, że mi ich nie żal, bo ja mam jeszcze gorzej...

      Usuń
    9. Zaczynasz widzieć w moim tekście rzeczy, których w nim nie napisałam. Gdze napisałam, że mnie jest gorzej? Napisałam, że jak było mi źle, podjęłam kroki, walące w stabilność naszej rodziny, ryzykowne, jak jasna cholera, żeby było mi lepiej. I teraz dostaję nagrodę, za ryzyko.
      Jak moja sąsiadka, pielęgniarka, protestowała, dostała adres, gdzie czekała na nią praca. Dalej jęczy, nie skorzystała, jej wybór. I w takim kontekście mi jej nie żal.

      Usuń
  4. ja będę tyrała do siedemdziesiątki, nie mając za wiele płaszczyzn do porozumienia z młodymi ... gdyż priorytetem nie jest mądrość i wiedza ... nie mówiąc już o kulturze.. ona przecież nikomu do niczego nie jest potrzebna (( poza tym od lat zmagam się z tępymi urzędasami.. ekh De ja już nawet nie mam siły być skurwielem ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez będę tyrała, aż mi wszystkie zmysły i głos nie padnie. Urzędasów odstawiłam, nie liczę na szkolenia, kase z unii, nie mam znajomości, ale patrze sobie w twarz, w lustrze i mam się dobrze. Jak Cię to pocieszy, znany Ci Janusz S. gra, jak może, ale jak nie gra, ma firmę i robi takie rzeczy, o które byś go nie posądzała. Dlatego między innymi mój bunt. Kurwa aktor wybitny, koszący nagrody na całym świecie, w Polsce pali głupa, a górnik ma dostać i ch...

      Usuń
    2. Wszystkie będziemy tyrały.... a młodzi z braku pracy za granicę wyjadą, hi, hi, hi...

      Usuń
    3. Ej, ja wygram w totolotka będę sponsorować Wasze Sceny Amatorskie, Twoją i Teatra :)))

      Usuń
    4. trzymamy cię za jęzor )))))))))))))))))))))))))

      Usuń
    5. Ja Wam nawet załatwię warsztaty z moim ulubionym aktorem, którego, Teatru znasz i... chyba nawet troche lubisz, a ja z nim czasem wino pijam ;D I jeszcze bezczelnie mu za to zapłacę :D

      Usuń
  5. hmmmm...może powiem ogólnie...w kraju dobrze nie jest, korupcja, oszustwa, łapówki...
    niestety trzeba umieć kombinować albo mieć znajomości, bo bez tego trudno...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam znajomości, rzuca mi sie raczej kłody pod nogi, niż daje cukierki, mój mąż w swojej dziedzinie jest jenym z trzech specjalistów w Polsce, a mimo to, skończył w Niemczech, bo dla Polaków jest 'zbyt wykwalifikowany', albo za drogi.

      Usuń
  6. jestem i za i przeciw. za, bo masz rację, że za tymi, którzy nie stanowią jakiejś dużej grupy pracowniczej, nikt się nie ujmie i nikt nie pomoże i nie wysłucha. z drugiej strony trudno jest też ot tak nagle się zmienić, przebranżowić i gryźć biurko :) każdy z nas potrzebuje stabilizacji i spokoju, ale w tym durnym kraju się tego nie doczekamy. dlaczego mówią o nas: Polak potrafi, potrafi bo musi, nie tak jak w innych krajach, gdzie człowiek nie musi walczyć o chleb, a zasiłek daje mu luz i spokojne życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro Polak potrafi, to górnik, też Polak? Czy sie mylę? Polly, ja jestem człowiek skurwiel z konkretnych powodów, przeczytaj moją odpowiedż dla Sissi powyżej.

      Usuń
    2. ja, jak to ja. rozumiem wszystkich:) i Twój punkt widzenia i rozgoryczenie i złość górników. każdy ma bowiem swoje racje. ja też nie jestem z tych co wyciągają rękę, bo mi się cos należy. wiem, że jeżeli sama nie powalczę to nic mi z nieba nie skapnie. każdy człowiek jest jednak inny i nie każdy potrafi wykrzesać w sobie takie pokłady siły, odwagi i zaradności życiowej, żeby wszystko wywrócić do góry nogami.
      z drugiej strony rozumiem rozgoryczenie górników. no, bo jak to możliwe, że raptem kopalnie nie są potrzebne? stocznie niepotrzebne, huty niepotrzebne, kopalnie niepotrzebne i co jeszcze nie jest nam potrzebne. dlaczego rząd rozpiernicza naszą gospodarkę i jedyne na co go stać to oddać wszystko w ręce zachodnich inwestorów, którym ,to co nam niepotrzebne, może się opłacać.
      z drugiej strony też mnie wkurza, że to górnicy są i zawsze byli tą grupa pracowniczą, która miała posłuch. zawsze jakoś potrafili wywalczyć swoje....może taka tradycja hołubienia od czasów Gierka? ;)

      Usuń
    3. Stoczniowców też hołubiono, dzisiaj gina na 30-to letnich statkach u wybrzeży Szkocji (dwie rodziny z mojej okolicy). Kuźwa, nam też jest źle. Wszystkim jest, ale nikt nie wyciąga ręki i nie mówi daj

      Usuń
    4. no to może lepiej jakby już więcej takich stoczniowco-górników nie ginęło?
      może dlatego dobrze, że górnicy walczą
      może w ten sposób chcą właśnie zapobiec takiej przyszłości jaką opisujesz: przymusowej emigracji jak Twój Ted, śmierci na 30-to letnich statkach, jeździe na szmacie...
      czyż to nie jest wystarczający argument do podjęcia walki??
      I wiesz co? zdaje się, że górnicy nie wyciągają ręki i nie mówią daj
      oni mówią NIE ZABIERAJ!!!!

      Usuń
    5. Jesteś właścicielem firmy. W skład Twojej firmy wchodzą cztery fabryki. Ja jestem dyrektorem jednej z nich. Moja fabryka przynosi straty. Przychodzę do Ciebie i proszę, nie zamykaj mojej fabryki. Żeby moja mogła nadal funkcjonować dopłacą do niej trzy pozostałe. Proszę NIE ZABIERAJ czy DAJ?

      Usuń
    6. jeżeli jest możliwość wdrożenia planu naprawczego, robię wszystko, żeby ratować
      i tak właśnie zrobiono, wdrożono, pierwszy od kilkunastu lat (!!!), plan naprawczy polskiego górnictwa

      Usuń
    7. Nie podano jego ceny, nikt mnie nie pyta, czy chcę za to zapłacić, a zapłacę.

      Usuń
    8. mnie też się nikt nie pytał, czy ja chcę podwyżek dla nauczycieli

      Usuń
    9. Ale, żeby Twoje dzieci uczyli jednak ci najlepsi i jeszcze, żeby nie protestowali, prawda? Filozofia Kalego.

      Usuń
    10. Wiesz to nie ja mówię NIE dla protestów, strajków i walki o swoje...NIGDY nie byłam przeciwniczką strajkujących nauczycieli, hutników, kolejarzy czy górników. Ty owszem.

      Usuń
    11. Co daje Ci prawo, do oceny mojej osoby i Czytelników mojego bloga ('kwestia adresu bloga i jego czytaczy')? Nie masz pojęcia (z wyjątkiem tego co zechciałam tu napisać) czego przeciwnikiem jestem, a co popieram. Nie masz też pojęcia co sprawiło, że dzisiaj moje poglądy są takie, jakie są.
      Możesz nie zgadzać się z moimi poglądami (tymi, tu opisanymi), możesz mnie oceniać, jeżeli masz taka potrzebę (a z częstotliwości i eskalacji napięcia Twoich komentarzy widać, że masz) ale nie masz pełnego obrazu i zapewne nigdy go nie poznasz. Życzę Ci wszystkiego najlepszego, bo to, że kogoś nie żałuję, nie znaczy, że życzę mu źle, ale Ty, jak widzę nie oddzielasz tych spraw od siebie.

      Usuń
    12. Dreamu, to że mamy różne podejście do tego tematu wcale nie musi oznaczać wojny między nami. Wymieniłyśmy się swoimi racjami, przedstawiłyśmy swoje poglądy, cóż w tym złego???
      Ale powiedz mi w którym miejscu ja Cię oceniłam??????
      Kwestia adresu bloga i czytaczy oznaczać miała tylko tyle, że gdybym ja na swoim blogu napisała post przedstawiając sprawę górnictwa z mojego punktu widzenie - jakby nie było osoby znającej tę branżę z "pierwszej ręki" - pewnie miałabym wiele osób po swojej stronie. Tylko tyle.
      Eskalacja komentarzy jest zaś moim zaangażowaniem w dyskusję, nie lubię kończyć czegoś w "pół zdania", a każda Twoja odpowiedź wymagała wg mojego ustosunkowania Dlaczego tak Cię to dziwi?

      Usuń
    13. Pozwól, że podsumuje nasza rozmowę cytatem, niestety nie wiem, kto to powiedział/ napisał, ale miał niestety rację: 'Konflikty pomiędzy ludźmi są nie do uniknięcia nie dlatego, że ciężko jest wyważyć prawdę, a dlatego, że ludzie nie szukają prawdy tylko potwierdzenia swojej racji'.
      Widzisz, mimo, że obie mamy krańcowo różne poglądy, ani ja nie przekonałam Ciebie, ani Ty nie przekonałaś mnie, a prawda zapewne leży gdzieś w Łodzi :)

      Usuń
    14. Nie pragnę Cię przekonywać. Pragnę abyś poznała inną stronę zagadnienia, które poruszyłaś. Podejrzewam, że Twoim celem było to samo.
      Reasumując: żeśmy się nagadały i nic z tego nie wynikło niestety :), ale szkoda byłoby aby pozostawiło to zadrę między nami. Nie uważasz?

      Usuń
    15. No coś Ty? Jaką zadrę? Bronisz swojego punktu widzenia, to jasne, ja bronię swojego, ale przecież język naszych wypowiedzi był bardziej parlamentarny od samej notki :) Poza tym, czytam Cie przecież i wiem, że jesteś wrażliwiec, jak cholera, to i gorliwie walczyłaś o swoje :D

      Usuń
    16. no to przynajmniej w jednym się zgadzamy :)
      robię ufff

      Usuń
  7. ja też tych ludzi nie żałuję, ot co.
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak jest coś nierentowne,to trzeba to zamknąć,innej drogi nie ma:) Górnikom mogę wspolczuć jak kazdemu,kto stracił pracę.Obojętnie z jakiej branży.
    Wyolbrzymianie problemu,katastroficzne wizje dla Śląska i kraju to czysta demagogia.Wiele kopalń na Ślasku pozamykano już dawno,wszyscy żyją,mają się dobrze,jest mniej zanieczyszczeń.Ja mimo wszystko uważam,ze Polska idzie w dobrym kierunku,idealnego kraju,ani ustroju nie ma nigdzie na świecie.
    pozdrawiam
    Iga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Igo, to nie jest kwestia rentowności, tylko gospodarności. Ktoś się pogubił w gospodarce rynkowej. My kopalnie zamykamy, Niemcy otwierają. Im się opłaca, nam nie. I to jest najbardziej zaskakujące.

      Usuń
    2. Co do tego, co czeka Śląsk bez kopalń, to pożyjemy, zobaczymy. Pewnie będzie tak, że część górników znajdzie pracę, część zasili szeregi bezrobotnych, część wyjedzie za granicę, część wejdzie na ścieżkę przestępczą. Tylko jeżeli wg Ciebie Iga taki los Polaków (oderwijmy się na chwile od górników, wszak będą to również ludzie z branż okołogórniczych, drobnego handlu, usług) jest takim dobrym kierunkiem, to ja chyba czegoś nie rozumiem.
      Demagogia powiadasz??
      "Wszyscy żyją,mają się dobrze" - no! demagogia!

      Usuń
    3. może trzeba by pogadać z ludźmi z Wałbrzycha i okolic, którzy klepią biedę po zamknięciu kopalń. jedni walczą o pracę, inni uciekli za granicę, pracują na czarno bez żadnych świadczeń, a inni mieszkają w kartonie pod mostem, bo niestety nie potrafili sobie pomóc, a rząd się na nich wypiął. a ilu z nich popełniło samobójstwo z biedy i rozpaczy?

      Usuń
    4. Polly, na mojej wyspie nie ma przemysłu, bo ktoś zabił stocznię, sezon trwa dwa miesiące w roku, a wszystko jest trzy razy droższe, niż w centrum Polski, bo ceny windują Niemcy, którzy kupują tu wszystko, od masła, po mieszkania. Za moje mieszkanie mogłabym, podejrzewam, kupić dwa u Ciebie, ale ludzie nie wychodza na ulicę. Walczą. Nie mamy nawet stałego połączenia z lądem, bo rząd ma to w dupie, czy my płaczemy? Do pobliskiego miasta wojewódzkiego jeżdzimy przez Niemcy!!! Wyrzucaja nas drzwiami, włazimy oknem.

      Usuń
    5. ok, ok, ale pomyśl, że nie każdy ma na to siłę. ludzie sa waleczni i nie. jedni zacisną zęby, a drudzy się załamią. a może to właśnie, że górnicy protestują to tez jest rodzaj walki, walki o swoje, o to, żeby nie zabierać im tego, co mają? nie chodzi o to, żeby mieć więcej, tylko żeby nie utracić tego, co jest.
      piszesz, że ktoś zabił wam stocznię. to chyba rozumiesz co to znaczy zabicie kolejnych kopalń. może niech ci górnicy właśnie krzyczą na całe gardło, niech walczą, żeby nie zabijać kolejnego zakładu, bo przecież nie chcą podzielić waszego losu. poza tym dlaczego mają się godzić na niekorzystne zmiany w życiu. na biedę całych rodzin. niech ktoś się wreszcie w rządzie kopnie w tyłek i zacznie myśleć o ludziach. może to jest właśnie ten czas, kiedy coś się zmieni, wreszcie. i zamiast zamykać zaczniemy tworzyć i ocalać.
      a może byście powalczyli o to połączenie z lądem, zamiast pokazywać rządowi, że sobie świetnie radzicie. zaciskacie zęby i radzicie. widocznie skoro potraficie włazić oknem to połączenie nie jest wam potrzebne ;)
      wiesz, można by tak potępiać wszystkich, którzy protestują i okupują sejm. a może po prostu nie mają innego wyjścia. może to jest jedyna słuszna droga, żeby zwrócić na siebie i swoje problemy uwagę ogółu?
      mogę Cię tylko podziwiać za hart ducha i pracowitość. gdyby każdy taki był pewnie nie byłoby tylu bezrobotnych :)

      Usuń
    6. Walczyć o przeprawę mówisz? Otóż walka trwa od kilku kadencji obecnego prezydenta. Początkowo nie brano pod uwagę konieczności połączenia wyspy z lądem, gdyż drogi, których krańce łączyła przeprawa nie miały statusu drogi krajowej. Zaczął się proces legislacyjny... Ktoś tam na górze zauważył problem i przydzielił nam część kasy w budżecie, ale nasz wielki myśliciel peruwiański przerzucił tę kasę, żeby w trójmieście zrobić tunel pod czymś, pod czym był potrzebny, jak koszula w dupie. Podczas budowy terminalu lpg zaczęły się rozmowy z Holendrami, którzy wcześniej budowali tunel pod kanałem La Manche, jest projekt, zapłaciło za niego miasto, tyle, że nie stać nas na nic więcej. Jest plan mostu, kogo to obchodzi. Odnaleziono niemieckie plany usypania grobli (najtańsza opcja), ale mało spektakularna, więc nic z tego. Wiesz, jaki mamy problem? Opcja polityczna, jaką reperezentuje nasz prezydent jest w opozycji to tej, która teraz rozdaje karty. Nikogo to nie obchodzi, że to dobry gospodarz i dzięki niemu ktoś, kto był tu w roku ubiegłym, w tym przyjedzie i powie 'wow!'. Górnicy walczą, żeby nie mieć mniej, piszesz. A kto ma więcej? Wszyscy mamy mnie, bo takie są czasy. Dlaczego oni są lepsi od innych? Moja znajoma, od wielu lat pracująca w edukacji, dostała podwyżkę, 26 groszy!!! Kuźwa, to na niej spoczywa wykształcenie naszego spłeczeństwa, to jej powinno się dać kasę, żeby jej się komfortowo pracowało. Kopalnie są nierentowne. Jak stocznie nie były, to je zamknęli.Taki system wybraliśmy. Przepraszam.

      Usuń
    7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    8. Co do edukacji, to owszem, były czasy, że nauczyciele mieli źle. Moja mama aż do emerytury nauczała w szkole i wiem ile zarabiała.
      Ale nauczyciele WALCZYLI i wywalczyli sobie naprawdę dobre warunki pracy! Wystarczy spojrzeć na ich wynagrodzenie zasadnicze, do tego dodatki z karty nauczyciela, dodatek za wychowawstwo, że nie wspomnę o kwocie jaką dostają za nadgodziny. W szkole, gdzie księgową jest moja przyjaciółka nauczyciel dyplomowany na etacie (18 godzin tygodniowo) zarabia mniej więcej 4 tysiące złotych. I oni to sobie wywalczyli. Bo wcześniej było im źle.
      Czy wg Ciebie oni też wyciągali rękę i mówili daj zamiast "walczyć"??

      Usuń
    9. Nie będę się powtarzała za Polly, bo wszystko to co ona napisała, to jakbym ja napisała!!!
      Dreamu cały czas piszesz o walce, ale o walce według Twojej definicji. A ta walka to podwinięcie ogona i zgody na zarżnięcie ostatniej ważnej gałęzi przemysłu w naszym kraju!
      Poza tym, jak to? kopalnie przynoszą straty dopiero od dwóch lat i co? od razu zamknąć, zlikwidować, wysprzedać??? Czy nie tutaj powinno się dopatrywać prawdziwego podłoża protestu górników?

      Usuń
    10. Życzę Ci podwinięcia ogona w moim stylu. Powodzenia.

      Usuń
  9. Zaniam przeczytam komentarze pod Twoim postem:
    JESTEM Z CIEBIE DUMNA!!!

    Kurwica napawa mnie ubolewanie, bo podobnie jak Ty zasuwam i nie narzekam, ze mi krzywda, ucze sie, zmieniam profesje, ucze sie.
    Ze podrozuje, ze stac mnie na skrzydla - bo nie ZADAM, tylko sama sie zmieniam, adoptuje rzeczywistosc dla moich i moich dzieci potrzeb. Zmieniam sie, dostosowuje do wymogow, czasem inni jada na wakacje, swieta, a ja w pracy - to jest cena, ktora place. Nie narzekam. Zmieniam!!!
    Zmiany zaczynam od siebie, nie od narzekania i oczekiwania, ze to ktos zrobi za mnie.
    Witaj skurwielu, jest nas wiecej!!!

    Po przeczytaniu komentarzy:
    z doswiadczenia wiem, co znaczy utrata pracy.
    Ale zadne slowa typu: przykro mi, wspolczuje nie wniosy w moja sytuacje nic nowego.
    SAMA musialam wziasc sie w garsc, zmienic, zarabiac by placic rachunki.

    Jakos czuje, ze od wspolczucia do dzialania biegnie kreta droga. Byc moze dlatego, ze dzialam, a nie narzekam i rozpaczam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No patrz, niektórzy uważają, że to nie fair, że nie żałuję jednak, a Ty jesteś ze mnie dumna. Wiesz dlaczego? Po podejścia do życia nauczyłyśmy się chyba po tej samej stronie Atlantyku :)

      Usuń
  10. Oj, poniosło Cię, poniosło.....
    Kiedy zlikwidowano stocznie, to upadł niemal cały przemysł w naszym mieście i okolicznych miastach również. Teraz mamy, co mamy biedę i ogromne długi ( mówię ogólnie o mieście). Miasto wymiera. Czy do tego ma prowadzić polityka rządu??????
    Z drugiej strony rozumiem Cię, nawet bardzo Cię rozumiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty DD wiesz o czym piszę, bo jak chcesz szkolnego przedstawienia, sama musisz udziergać stroje, a masz do pomocy może ze dwie szalone mamuśki, albo wcale.Ty masz nauczyć dzieci kultury, Ty masz pilnować, jak rodzice pracują, Ty masz tańczyć, śpiewać, recytować. Ty masz to robić, bo to Twoja misja, a ile Ci płacą, to sprawa drugorzędna. A zacznij tylko protestować :D

      Usuń
    2. przecież nauczyciele protestują
      ostatnio nawet w sprawie zamrożenia płac na rok 2015. Pikieta przed kancelarią premiera

      Usuń
    3. A ich firma przynosi straty?

      Usuń
    4. Czerwiec 2013r. Protest nauczycieli przeciwko zwolnieniom pracowników oświaty zwolnionych w wyniku oszczędności.
      Nauczyciele walczą. Górnicy żądają.


      Usuń
    5. Większość nauczycieli nie ma teraz pełnych etatów, bo jest niż demograficzny. Za czasów mojej Młodej w jej podstawówce było 8 klas szóstych, dzisiaj są cztery. Bez nauczyciela Twój mąż nie byłby górnikiem. Poczytałam o odprawch dla górników i co za to można kupić. Wiesz, jaką odprawę dostał mój mąż, odchodząc po 8 latach bycia dyrektorem hotelu? ZERO.
      Może, żeby nie było tak, że tylko ja jestem człowiekiem skurwielem poczytaj ilu komentatorów trzyma Twoja stronę, a ilu moją. Czepiasz się słów, nie widzisz, jak postrzega Was reszta kraju.

      Usuń
    6. a ja myślałam, że Ty o tej walce to niezależnie od przynależności zawodowej, że nie ważne czy górnik, hutnik, czy nauczyciel
      Chętnie usłyszę jak nas postrzega reszta kraju...

      Usuń
    7. Zapraszam.Poczytaj komentarze od FrauB do Kendzia, Od Bałtyku po Tatry. A i głos zza Atlantyku się znalazł. Dziękuję

      Usuń
    8. śmiem przypuszczać, że te reprezentatywne komentatorskie proporcje, o których mówisz, to kwestia adresu bloga i jego czytaczy...
      a podział na górników i resztę kraju...
      to i ja dziękuję

      Usuń
    9. Czyz to nie po raz kolejny sie okazalo, ze jak nie z nami to przeciw nam?

      A
      le to Moja jest Mojsza :):)

      Usuń
  11. Podpisuję się pod każdym Twoim słowem. Mam też wrażenie, że wszyscy, którzy mówią o trudnościach w przebranżowieniu się górników, bo przecież tylko to potrafią, robią z nich debili, co nie umieją niczego innego. Serio? Nie znają się na niczym więcej? Naprawdę? Nie chce mi się wierzyć. Ale w sumie jak ma się zapewniony byt, to przecież nikt nie będzie się martwił o to co może się stać później.
    I jeszcze jedno. Wszystko to co się dzieje, to polityka WSZYSTKICH RZĄDÓW. Począwszy od 1945 roku. Wszelkie likwidacje po 89 roku to wina BRAKU WIEDZY EKONOMICZNEJ, bo w PRLu nie była takowa potrzebna. A potem było zachłyśnięcie się wolnością, demokracją, kasą i...mamy to co mamy.
    Trzymam z Tobą Dreamu. Skurwieli nigdy dość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam Nat, że mnie poprzesz, choćby przez sam wzgląd na to, jak sama walczysz i jak się nie dajesz. Polityka to jedno, a moje podejście do sprawy to coś zupełnie innego. Wiele razy ktoś podcinał mi kolana, ostatnio gdzieś tak we wrześniu ubiegłego roku, ale suma moich upadków i powstań musi być zawsze parzysta, kuźwa!!!

      Usuń
  12. No i taka prawda.Zgadzam się w 100 %

    OdpowiedzUsuń
  13. tak jak powedziała Natthi, skurwieli nigdy dość... masz 100% racji, Dreamu, popieram całym swoim człowiekiem ... :)))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Fry ;) Jakoś mi raźniej w Waszym towarzystwie, bo wiem, jak walczycie i jak się nie dajecie, o nic nie prosząc :***

      Usuń
  14. To mamy podobnie. Mnie też nigdy nie przyszło do głowy, żeby protestować, zawsze szukałam pomysłu jak i co mogę ludziom sprzedać, żeby zarobić na życie samodzielnie. Przez wiele lat bardzo samodzielnie.
    Wygodnictwo i pazerność niektórych grup zawodowych w Polsce to niestety norma.
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Kolejna Fighterka, która wydrapuje swój los pazurami po mojej stronie. Witaj w klubie Iw :)

      Usuń
  15. Czasami musi wyjść z nas cała złość...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, to nie jest złość, to raczej taki głupi bunt, że jedni żądają, a inni (popatrz na komentarze wyżej) to ludzie, którzy walczą o swoje i wygrywają niekoniecznie na moich, jak pisze Mia, zasadach.

      Usuń
  16. widzę, że włożyłaś kij w mrowisko :)
    ja akurat boję się zamknięcia tych kopalń... obawiam się tego co będzie kiedy bezrobotni górnicy zaleją rynek pracy... jak spadną wynagrodzenia wszędzie wokół bo przecież kiedy na jedno miejsce pracy będzie setka osób to będą pracować za najniższą krajową i jeszcze się z tego cieszyć. Nie każdy też może wyjechać, ograniczenia wiekowe, językowe czasem nie pozwalają na emigrację. To wszystko jest dość mocno skomplikowane i na pewno nie czarno-białe. A durna Polska będzie kupować węgiel z Rosji albo z Niemiec. Zresztą podejrzewam, że wraz z tą decyzją kilka osób z rządu pani K, z nią na czele, jest już ustawionych do końca życia...
    Ten durny kraj nigdy nie przestanie mnie zadziwiać.
    Ale, że nie mogę się denerowować - omijam ;)
    Jak tam kocyk? Dzierga się? ;)))
    Buziolki fajterko! :) :******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz dzierga się czapka i chusta w kolorze matkoboskonigdybymtegoniezałóżyła, ale to zlecenie, więc walczę. O! Znowu o coś walczę, nie proszę. Ferie mam wypełnione pracą. Bo ja nie czekam aż mi ktoś da. Ty się nie denerwuj :) Kocyk się nie dzierga, bo nie znam pci, jak poznam pogadamy. Poza tym zdążę, sie nie martw, martwic sie też nie powinnaś :***

      Usuń
    2. dam znać jak poznam peć :)))) i się nie martwię ani nie denerwuję...osiągam zen (tak to się nazywa? ) :))))

      Usuń
    3. A jednak rząd się ugiął.Powiało socjalizmem - nieopłacalne trzeba dotować, wbrew prawom ekonomii,gospodarki wolnorynkowej, a przede wszystkim wbrew logice.Nie mam nic przeciw górnikim,ale przeciw wpompowywaniu w górnictwo kolejnych miliardów - tak !
      Ekonomiści mają nadzieję,ze to decyzja na "jakiś czas", bo prawa rynku są nieubłagane, kryzysu nie da się zamieść pod dywan czy uzdrowić sytuację kilkoma podpisami....mozna sie tylko obawiać,że za "jakiś czas" problem wybuchnie z siłą o wiele wiekszą :)
      pozdrawiam
      Iga

      Usuń
  17. Ludzie, którzy nie lubią (bądź boją się) zmian, nie chcą się przebranżowić, nauczyć nowego, działać, brać za bary z losem, tylko kurczowo trzymają się starego. Bo stare się zna, stare jakoś działa, więc po co to zmieniać? Cóż, nie pomoże się nikomu na siłę, wciskając w ręce wędkę czy ucząc jak samemu ją zrobić. Bez chęci tej osoby nie da się nic zdziałać. Każdy z nas mógłby siąść na dupie i narzekać, że źle. To nic nie kosztuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kendziu oni mają wędkę, tylko krótką, chcą dłuższą i żybyś Ty za nią zapłaciła :D

      Usuń
  18. Tak jak napisał gdzieś Michał Ogórek: wypasione byczki w średnim wieku to emeryci górniczy.Całe społeczeństwo płaci za taką sytuację i to jest chore.
    Iga

    OdpowiedzUsuń