sobota, 24 października 2015

Princessa Kokosowa

Siedzę w domu i ratuję.
Burzę loków swoich ratuję.
Żeby była burza, musi być ich dużo, a ostatnio nie jest.
Lecą, jak liście z drzew.
Wiem, wiem.
Schudłam, ograniczyłam, mam efekty.
Tyle, że z ilości przeszłam w jakość, ale mój organizm nie docenił jakoś i się buntuje.
Robię mu zatem SPA.
Olej kokosowy na skórę głowy robi podobno tak samo dobrze, jak przyjmowany doustnie.
Mam więc na głowie coś, co sprawia że pachnę, jak Princessa Kokosowa, a wyglądam jak kebab oraz nerwowo odliczam czas do końca akcji.

Ciekawe czy te moje wygłupy dadzą jakieś efekty.
Musiałam się też złamać i nabyć jakiś witaminowy suplement diety.
Nigdy, kurna, tak rozsądnie nie jadłam.
Ja nie jadam, ja się odżywiam!
Kuźwa, czego jeszcze chcesz organizmie mój?
Na jedno możesz liczyć.
Na powrót 13 kilogramów nie masz szans :D


26 komentarzy:

  1. Odkad stalam sie blondie (wlosy nie rozum) to zabieg z olejem stasuje co najmniej raz w tygodniu. Wyciapane nim wlosy na noc, rano prysznic, poduszka do prania.
    Pomaga:)

    Ale ja sie mam na krotko i bez burzy lokow:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę z tym spać, miałabym sypialnię do remontu :D

      Usuń
  2. A ten olej to skąd wytrzasnęłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze sklepu ze zdrową żywnością, ważne, żeby był zimnotłoczony. I nie zdziw się, bo on jest raczej ciałem stałym, niż płynem :D

      Usuń
    2. w auchanie na półce ze zdrową żywnością też jest :)
      ale ja na nim raczej gotuję... w sensie smażę... :)

      Usuń
    3. Jakoś tak hipermarket i zdrowa żywność mi się wykluczają :) wystarczy, że stoi na paletach przed sklepem w pełnym słońcu oczekując na wyładunek i... zaczyna się pocić ;D

      Usuń
  3. uwielbiam zapach kokosowego :-)
    dziś też nim pachnę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja pachnę musztardą od musztardowego, ponieważ kokos wcale nie upiększał moich włosów.

      Usuń
    2. Jaszcze nie wiem, czy moje upiększa... się dopiero okaże, dam mu szansę :)

      Usuń
  4. a mój nie pachnie i rafinowany i nierafinowany NIE PACHNIE, co jest ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem T, może zależy, gdzie go kupiłaś... Ja kupuję zawsze w tym samym zdrowym sklepie :D

      Usuń
  5. Stał taki olej u mnie w kuchni zamknięty w słoiku przez chyba dwa lata, aż go w końcu wyrzuciłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to szkoda. Jak nie można go już zjeść, ciągle jeszcze jest świetnym kosmetykiem, na twarz, dłonie stopy i włosy właśnie.

      Usuń
    2. Zjeść? To on się nadaje do jedzenia?
      Nie wiedziałam, co z tym zrobić, to wywaliłam.

      Usuń
    3. Czasem jadam go zamiast masła, używamy go znacznie mniej, bo lepiej się smaruje i daje ciekawy smak. Najczęściej jednak wykorzystuję go do wypieków.

      Usuń
  6. Olejowanie włosów czyni cuda. Czy akurat kokos - nie wiem, u mnie najlepsze efekty są po Amli. Ale olejowanie to jest to, potwierdzam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat kokosu mam chwilowo duży słoik... jak pisałam wyżej, dam mu szansę. Wcieram go raczej w skórę głowy. Pierwsze wmasowanie go we włosy sprawiło, że przez godzinę próbowałam to zmyć. Mam ciągle jeszcze zbyt gęste włosy :D

      Usuń
  7. a ja popijam radosnie olej lniany ... z naciskiem na radośnie... ;)
    rzadkie świństwo ... ale ponoć zdrowe ... :)
    :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj z czarnuszki, lniany przy tym to ambrozja :D

      Usuń
  8. Nie znam się, więc nie będę się wymądrzał, ale skądinąd wiem, że na wzmocnienie włosów najlepsza jest pokrzywa. I chyba jeszcze skrzyp polny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, skrzyp, pokrzywa i chmiel... jak nie pomoże kokos, pójdę w zioła :D

      Usuń
  9. a widzisz, to Ty schudłaś, bo Ci ciężkie pukle wypadły... :)))))))))))))
    a na poważnie, ja ekspertką od włosów kompletnie nie jestem, bo poza farbowaniem i myciem szamponem, nic innego z nimi nie robię.... i właściwie to nie wiem, czy są w dobrej kondycji, czy złej, ważne że są... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej, o tym nie pomyślałam, że to włosy mnie odciążyły... tylko dlaczego spadają mi jeansy? :D Fryzjer powie Ci w jakiej są kondycji, poza tym Twoje są krótkie, więc pewnie w dobrej. Te długie mają kilka lat i zwyczajnie się starzeją, jak skóra. Trzeba o nie szczególnie dbać.

      Usuń
  10. a ja sobie wcinam siemię lniane i czekam na efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja uwielbiam siemię lniane... piekę z nim paluszki chlebowe :D

      Usuń