sobota, 7 listopada 2015

Łykendunio, łykędzik...

Hołubię.
Poprzedniego nie pamiętam.
Pełen bieg i konieczność bycia w trzech miejscach jednocześnie jakoś zamordowała mi święto.
Oraz nie pamiętam, żebym choć na chwilę usiadła nie zerkając na zegarek.
Chociaż nie... usiedliśmy przy kawie i cieście.
Ja upiekłam cukiniowe, wegańskie, moja bratowa placek drożdżowy ze śliwkami.
O matko, jakie to było pyszne.
Pierwszy raz od 180 dni zjadłam 'normalne' ciasto, no... drugi, bo zgubioną dychę świętowałam listkiem czekoladowo-wiśniowego.

Dzisiaj było leniwe wstanie.
Wyprawa do koleżanki na działkę po mini kiwi i kwiaty.
Potem trzeba było z tym urobkiem coś zrobić... ale znowu jest leniwie.

Chyba poczytam.
Zrobiłam sobie prezent czas jakiś temu i teraz zerkam na niego, a on wprawia mnie w doskonały  humor.
Zamówiłam sobie prenumeratę 'Świata Dysku' i raz w miesiącu pan listonosz przynosi mi dwie świeże, pachnące (uwielbiam zapach farby drukarskiej) książki Terrego P.
Zaraz zaaplikuję sobie na głowę princessę kokosową, zrobię zieloną herbatę i... niech tam sobie będzie jesień.

P.S.
Nie chcę zapeszyć, ale niektórzy ludzie przywracają mi wiarę w to, że nasze szkolnictwo nie schodzi zupełnie na psy... i nie chodzi mi o edukacyjne rewolucje nowej miotły.
Napiszę coś, jak się sytuacja rozwinie, bo chwilowo jest to jedynie kiełkujące nasionko.

Leńcie się, jako i ja czynię.

25 komentarzy:

  1. u mnie też dziś leniwie.
    uwielbiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jak leniwie to samotnie... Ted w pracy. Przyjdzie kiedyś taka niedziela...

      Usuń
  2. U mnie bardzo leniwie ale niestety i przeziębieniowo! Pozdrawiam cieplutko i trzymam kciuki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Herbatkę lipową z imbirem, goździkami i miodem polecam. działa cuda.

      Usuń
  3. Matko kochana... Co to jest ciasto cukiniowe?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magia w piekarniku. Cukinia cynamon, migdały... cały dom pachnie jak Boże Narodzenie. Moja rodzina je kocha. Było na liście marzeń Młodej, dlatego je upiekłam.

      Usuń
    2. Cukinia daje wilgoć, podobnie, jak marchewka czy dynia.

      Usuń
    3. No tak, ale chyba w leczu :)

      Usuń
    4. No nigdy nie jadłaś ciasta marchewkowego? Star piecze ciasto czekoladowe z kiszonej kapusty, moja cukinia to przy tym pikuś :D

      Usuń
    5. owszem :) ja piekę marchewkowe, buraczane a ostatnio i szpinakowe. dla mnie warzywne ciasta są wilgotniejsze i może też trochę sama siebie przekonuję że zdrowsze, ale jeśli w marchewkowym jeśli chodzi o objętość jest tyle samo mąki ile startej marchewki?

      Usuń
    6. Piekę fasolowe i cukiniowe, a moja bratowa szpinakowe. Generalnie wole ciasta lekkie, le od czasu zmiany diety musze wegańsko, z ograniczoną ilością mąki pszennej i cukru. Z lekkich uwielbiam biszkopt bez mąki :D

      Usuń
    7. Przypomniałaś mi. Kuzynka przyniosła na święta to marchewkowe. Obrzydlistwo.

      Usuń
    8. Marchewkowego też nie lubię, ale w cukiniowym nie czujesz cukinii tylko migdały i cynamon :)

      Usuń
    9. Ale czy to jest buła typu buła? Tzn. 100% ciasta w cieście?

      Usuń
    10. To migdałowe? Tak, 100% ciasta w cieście bez kremu, bajerów i fontanny. Można posypać cukrem pudrem (ja brązowym) i podać ze świeżymi owocami (z malinami, borówkami i truskawkami jest najlepsze). Teraz podaję z gorącymi sosami owocowymi. Mrożone owoce do mikrofali, gorące blenduję- koniec :D

      Usuń
  4. U mnie tylko niedziela wolna ale zamierzam się lenić...
    Ciasto cukiniowe brzmi cudnie, podzielisz się przepisem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam siły go przetłumaczyć, jest po angielsku, mogę Ci wrzucić na maila.

      Usuń
    2. poproszę na m.wlodarczyk87@gmail.com po angielsku też dam radę :)

      Usuń
  5. dawaj po angielsku to ciasto cukiniowe na maila valyo@poczta.onet.pl
    bowiem język mi uciekł wiadomogdzie...
    oraz jest wegetarianka i mam prawo znac takie przepisy ;)) oraz mam nadzieje,
    że prosty jak konstrukcja cepa
    oraz chcę mieć zapach świąt !!! choć chwilowo zanikł mi ten zmysł ...
    oraz leń się masz prawo )))) a nawet obowiązek ))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poradzisz sobie, bo przepis prosty, a i tłumaczenie Cię nie zmęczy. Mnie się nie chce, bo ja w tym robię od poniedziałku, do piątku :D

      Usuń
  6. Ale Terrego domyslam sie, ze czytasz po angielsku, bo jakos nie moge sobie wyobrazic, zeby go sie dalo solidnie przetlumaczyc na polski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Terry ma w Polsce genialnego tłumacza. Mam wrażenie, że wypili razem morze... herbaty, bo w lot rozumie jego słowotwórstwo i przekłada je genialnie wprost. No i 'Sto Lat' nie musiał tłumaczyć wcale :D

      Usuń
  7. Skoro jesien to zaraz Robotka! Dzis! Od jedenastej jedenascie! Wpadnijcie!
    http://jestrobotka.blogspot.de/ Komitet DezOrg kusi, wabi i zaprasza!

    OdpowiedzUsuń