wtorek, 5 kwietnia 2016

Mam już dosyć

Długo i cierpliwie milczałam w nadziei.
Że szaleństwo, które ogarnęło nasz biedny kraj, uspokoi się, jak na konto pewnych ludzi zaczną regularnie wpływać odpowiednie, wysokie kwoty.
Chyba jeszcze za mało wpłynęło, a mnie się przelało.
Mam dosyć tego, że ktoś uparcie próbuje zajrzeć mi do dupy.
Zaglądał przy powstrzymywaniu in vitro.
Teraz zagląda konstruując gniota antyaborcyjnego.
Mam nadzieję, że ci, którzy go wdrażają, za kilka lat spotkają się z dobrymi Polakami poczętymi z gwałtu, nienawidzonymi przez poranione psychicznie matki, a oni okażą się być dobrymi ludźmi i zabiją ich od razu i nie będą się nad nimi znęcać.
Napisałam to.
Wiem, że nie powinnam, ale wiem też, że tak będzie.
Jestem Katolikiem.
Mój Bóg dał mi rozum i wolną wolę i jeżeli chcę do końca życia żyć w grzechu za cenę patrzenia, jak bawi się i dorasta moje dziecko, On daje mi takie prawo.
Jeżeli do końca życia, zamiast patrzeć na warzywo ze wszystkimi zespołami świata, decyduję się nie przywoływać go na świat, to również jest mój wybór.
Mam do niego prawo.
I tylko mój Bóg ma mnie prawo oceniać.
Nie mój premier.
Nie mój prezydent.
Nie żadem mały, zawzięty człowiek, który sam nie spłodził syna, nie zasadził drzewa, a dom zbudował mu tatuś.

Dosyć już tego państwa wyznaniowego, bo moja Konstytucja w tym względzie daje wszystkim równe prawa i nie każe nikomu na siłę wierzyć w mojego Boga.
Wracamy do wypraw krzyżowych?
To nie jest rozwój Panie i Panowie.
To nie jest nawet stagnacja.

P.S.
Uprzejmie chciałam zauważyć, że wzniosłam się na wyżyny i ani razu nie zaklęłam.
Chociaż sytuacja aż się prosi... o cały pakiet kurew.

17 komentarzy:

  1. naprawdę tak Cię to rusza ?
    ja wybrałam nie uczestniczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę nie uczestniczyć. Mam Dziecko, które będzie żyło w tym kraju nawet, jak mnie zabraknie, a posprzątanie tego burdelu zajmie Jej pokoleniu lata świetlne. Całe życie uczyłam Ją, żeby szanowała innych, żeby nie narzucała innym swoich poglądów, była dobrym człowiekiem. Czego uczą Ją nasze elity? Że można mieć w dupie innych, narzucić im swoje poglądy, o szacunku nie wspomnę. Kim się okazałam? Głupią matką, która nie przygotowała Jej na debilizm świata, czy mądrą, bo nie spotkała się z debilizmem w takiej formie nigdy wcześniej?

      Usuń
    2. madrą, która nie spotkała się z takim debilizmem wcześniej, też uważam, że nie można nie uczestniczyć, jak można się zgadzać na traktowanie kobiet jak biologiczne inkubatory, gdzie wolność, gdzie integralność, gdzie ludzkie podejście do kobiety noszącej martwy płód?????

      Usuń
    3. No co ja Ci mam napisać? Przecież wszyscy wiemy, że nie chodzi o aborcję, jako środek antykoncepcyjny, chociaż z drugiej strony edukacja w tym względzie też leży i kwiczy.

      Usuń
  2. Konstytucję też zmienią, tylko patrzeć. I wtedy będzie można sobie swoimi poglądami cztery litery podetrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Póki nie mają większości konstytucyjnej, nie odważą się na to, bo wiedzą, że za 4 lata pójdą z torbami. Zresztą, to wcale nie jest ich cel - może ledwie kilku nawiedzonych, ale na pewno nie większości.
    Po co to robią? No cóż, czy nie wydaje Ci się, że po to, aby ten gość na fotelu prezydenta wreszcie mógł coś zawetować, nie robiąc szkody?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, ale obawiam się, że jest to temat zastępczy dla jakiejś większej afery

      Usuń
  4. pakiet kurew nie poleciał. a mógł. oj, bardzo mógł.
    kurwa!*
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. oraz ja to zrobię za Ciebie kurwa, kurwa kurwa !!!

    OdpowiedzUsuń
  6. A w ogóle, to kobiety nie powinny sypać k...ami. Jeśli już, to przekleństwo powinno brzmieć "żigolak!".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobiety nie powinny przeklinać w ogóle, ale zmuszają je do tego niezwykłe okoliczności, które zafundowali im ci, którzy z urzędu powinni o nie dbać ;)

      Usuń
  7. Dla mnie ta cala aborcyjna wojna to kolejny, po Smolensku, temat zastepczy.
    Generalny brak szacunku, podmiotowe traktowanie kobiet. Sredniowiecze normalnie. Mentalne na dodatek:)
    Smutne.

    OdpowiedzUsuń