niedziela, 19 lutego 2017

Złote myśli dreama

Kiedyś po koncercie Paganiniego podeszła do niego podekscytowana wielbicielka.
- Mistrzu, życie bym oddała, żeby grać tak, jak pan.
Na to zmęczony mistrz odpowiedział tylko:
- A pani myśli, że co ja zrobiłem?
Tyle tytułem wstępu, rozwinięciem i zakończeniem będzie wniosek, który naszedł mnie po czterech dniach siedzenia w książkach i mapach.
'Jak się magię obierze z blasku, zostaje tylko zapierdol'- tak, to cytat ze mnie.
Żeby zakręcić kieliszkiem i opowiadać o barwie, rimie, o bukiecie, aromacie i 'nogach', uczę się chemii, biologii, a w sumie to botaniki, geologii i nade wszystko geografii. Mój podziw dla Teda rośnie wprost proporcjonalnie do liczby pytań, które rodzą się w mojej głowie.
A z drugiej strony coraz bardziej mnie to kręci i nie wiem, czy to wpływ wina, czy grypy.

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Brzmi odkrywcze, jak dla mnie 😆

      Usuń
  2. Trzymaj się zatem... i nie daj się grypie.
    też ostatnio zaczynam myśleć, że zapierdol to główny składnik magii, blask blaskiem ale sam z siebie nie wystarczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się dałam 😆 a co z tymn blaskiem to zobaczymy, jak już zacznę czarować, bo chwilowo jeszcze haruję 😆😆😆

      Usuń
    2. ja aktualnie jeszcze kaszlę i chrypię, ale się zawzięłam i jedno, że piszę, dwa, że wysyłam CV jak wściekła (czas zmienić pracę), żeby w przyszłym tygodniu się dobrze bawić ;)

      Usuń
  3. ))))))) zapewne jedno i drugie
    oraz od zawsze zazdroszczę ludziom jednego - WIEDZY !!!
    zdrowiej ))

    OdpowiedzUsuń