piątek, 14 lipca 2017

Wróciłam i... odpoczywam 😉


Gdybym po powrocie z urlopu musiała natychmiast iść do pracy, marne byłyby jej efekty.
Wróciliśmy zmęczeni, wyczerpani nawet... ale szczęśliwi.
Pierwszy raz od kilku lat nasz wyjazd nie miał nic wspólnego z pracą.
Pani, która w drodze powrotnej odezwała się z zamówieniem na nowy kurs, była jedyną, która zakłóciła nasz spokój.

Co robiliśmy?
Wszystko to, czego nie robiliśmy od lat.
Uprawialiśmy turystykę górską i gastronomiczną.
Wyrastaliśmy, gdzie nas nie posiali i testowaliśmy nasze buty.
Nie pamiętam, kto pytał, w jakich butach chodzimy po górach, ale mogę odpowiedzieć, że buty hi-tec nas nie zawiodły. Gorąco polecam piechurom.
Ted zabrał mnie też w podróż sentymentalną, ale o tym jeszcze napiszę.
Teraz sadzę kwiaty na balkonie, gotuję bób, kiszę ogórki i jem truskawki.
Odpoczywam po urlopie 😉