Ten blog używa ciasteczek, bo jego właścicielka lubi słodycze 😉

wtorek, 19 grudnia 2017

A jednak... święta

Opierałam się dzielnie.
Nie dawałam sztucznie napędzanej atmosferze, ale...
Upiekłam pierniki.


Tradycja pieczenia pierników jest w mojej rodzinie od niepamiętamkiedy, bo mnie wtedy nie było, ale jak już pamiętam, Babcia Ania piekła je w dniu moich imienin (wiem Frau- imię mam zajebiste :) i wysyłała pocztą z całym pudłem orzechów i innych skarbów. Od tamtego czasu zaczęła się znakomita kooperacja siostrzano-braterska, gdyż ja byłam mała, a mój brat duży, co czyniło nas wystarczająco długim zespołem wydobywczym. Tu muszę dodać, iż Mama próbując je ratować chowała pierniki w pawlaczu :D
Potem zaczęłam myśleć o prezentach, a że w tym roku Aga (nasze 'drugie Dziecko') spędza święta z nami (gdyż ją mamusia wyrzuciła z domu i tu postawmy kropkę), mam za zadanie pokazać Jej, jak wyglądają święta, bo to, co pamięta Ona, to jakaś masakra. Zawsze uciekając od świątecznej, cuchnącej 'atmosferki' przychodziła  do nas, więc cieszę się, że w końcu nie będziemy ucieczką, tylko stabilizacją.
W międzyczasie Ted (Boshhh dzięki Ci za Faceta, który rozumie...) umył okna ponieważ kupiliśmy nowe firany i był ciekaw, jak prezentują się na oknach w salonie i kuchni, a ostatnio wyczaił firmę wypożyczającą urządzenia do prania dywanów i tapicerki i... wczoraj po powrocie do domu zastałam wyprane dywany (nie są duże, ale są) we wszystkich pomieszczeniach oraz krzesła.
W zamrażarce leżakuje 250 pierogów różnej maści i 180 uszek. Wiem, wiem. Dużo, ale Cioteczka mniej nie umie zrobić.
Ja ubrałam choinkę, zrobiłam listę zakupów i metodycznie nabywam ingrediencje.
W piątek zacznę pichcić.
Będzie pięknie.
Będzie  magicznie.
Będzie, jak zawsze, po naszemu.
Będą kolejne dobre święta.
Czego i Wam życzę, oraz nie dajcie się zwariować, jak Ted... ;)
 

Święta nadejdą niezależnie od czystości okien, firan i dywanów, choć nie mogę powiedzieć, że mi przykro, że ja mam czyste :D

11 komentarzy:

  1. zawsze cieszyłam się czasem przed świątecznym . Uwielbiam gotowanie i strojenie gniazda . Już niedługo zjadą dzieci i ich dzieci i kilka dni będę miała wszystkich przy sobie
    macham - Dośka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. To zdanie 'już niedługo zjadą się dzieci' lubię najbardziej ❤

      Usuń
  2. ))) otóż to, nadejdą niezależnie od wszystkiego, ale bym sobie życzyła wypranej kanapy ... a Wam życzę w takim razie świąt jak zwykle ) pięknych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będą w tym roku 'mimo wszystko'❤

      Usuń
  3. To dziwne, ale u mnie nigdy nie było (i nadal nie ma) tradycji piernikowej. Wigilijnymi ciastkami, jak amen w pacierzu, były i są francuskie "ciastka z dziurką".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ciastki są i to się liczy 😊

      Usuń
  4. Nie kultywuje zadnych tradycji, bo one bardzo pracowite byly. Dlatego tez tradycja byla na dzien przed Wigilia a czesto i w Wigilie placzaca mama, "bo nikt mi nie pomoze".
    Co akurat nie bylo prawda, bo ojciec sprzatal, my dzieci ubieralismy choinke a ja od 12 lat uczestniczylam aktywnie w pieczeniu i gotowaniu.
    No ale chyba faktycznie bylo tradycja byc meczennica, bo jak to swieta nie okraszone lzami to nie swieta:)))
    Mam moje wlasne tradycje, czyli robie ile chce, ile moge, bez spinki i jestem tradycyjnie usmiechnieta jak inni goscie za swiatecznym stolem.
    Radosnych, zdrowych i szczesliwych Dreamu!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, kiedyś sobie obiecałam, że rezygnuję ze 'świątecznej martyrologìi' i trzymam się tej obietnicy. Rozdzielam pracę, którą wykonać trzeba, olewam to, bez czego da się żyć i dzięki temu pamiętam święta, jako radosne spotkanie z ludźmi, a nie z garami. Zdrowych i pięknych Star ❤

      Usuń
  5. Pieknych Swiat!
    Moje tez beda piekne, bez spiny. Armie piernikow upieklam i rozdalam, corka wlecze z Polski a syn kupi sernik i strucle i przy super kawie zezremy wszystko :)
    Magii na swieta Wam tez zyczymy!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierogi, uszka... rozmarzyłam się. Aż normalnie po świętach pewnie przejadę się na rynek, do takiej świetnej miejscówki, gdzie robią najlepsiejsze pierogi na świecie :)

    Bawcie się dobrze i spędźcie ten czas miło i spokojnie, tak jak Wam najbardziej odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo fajne te wszystkie Wasze działania, nawet pranie dywanów :) życie Wam wspaniałych świątecznych chwil :)

    OdpowiedzUsuń