Nie, nie dlatego, że mi nagle wyparowała wiedza językowa.
Potrzebuję kogoś, kto, w logiczny sposób, wyjaśni mi pewne zjawisko.
Cóż bowiem kierowało osobą, która rozjebawszy na części niedokurwazłóżenia dobrze funkcjonującą rodzinę (moją rodzinę), wysyła mi teraz życzenia imieninowe?
Może to jest informacja 'jestem ponad to'- ale ponad co?- ja się kurwa uprzejmie pytam.
Może, 'jesteś nadal dla mnie ważna', tylko po co była ta cała szopka, że mnie nie lubi i nie życzy sobie przebywania w moim towarzystwie.
Może, 'zrobię to dla ciebie mężu'- no ale komu ona składa te życzenia?- komuś kogo odstrzeliła z życia męża forever?
No i najważniejsze, życzenia, wysłała mi w dzień imienin, więc przyszły lekko po czasie. Jak zatem mam interpretować ten fakt? 'Mam cię w dupie, bo zapomniałam, ale se jednak przypomniałam to ci wyślę, znaj chamskie serce'?
Już myślałam, że mam to za sobą, ale widzę, że się nie odpieprzy i będzie, od czasu do czasu, obracała tym widelcem, który mi zamontowała w oko, żeby nie przestało mnie boleć.
Wiem zdziro, co to ból, wbiła mi się kiedyś drzazga w palec.
Przepraszam za ten mało relaksacyjny wpis z epitetem na epitecie.
Ufff, już mi lepiej.
Ja już to chyba grałam, ale tak mi się jakoś kojarzy, nieodmiennie.
'Błogosławieni ci, którzy potrafią śmiać się z własnej głupoty, albowiem będą mieli ubaw do końca życia'- ks. Jan Twardowski
sobota, 30 listopada 2013
wtorek, 26 listopada 2013
Jesień...
delikatnie daje do zrozumienia, że to już koniec.
Północny wiatr goni chmury, jak oszalały.
A jeszcze tydzień temu było tak pięknie.
Ale może to tylko dlatego, że szło się łapka w łapkę, uśmiech w uśmiech...
Skńczyłam moją terapię kręgosłupową.
Na imieniny dostałam matę do ćwiczeń.
Od Marii zestaw wygibasów codziennych, zaplanowanych specjalnie dla mnie.
- Ja wrócisz w grudniu, będę wiedziała, czy ćwiczyłaś- zagroziła na pożegnanie.
Ekhhh, jutro zaczynam, no bo co mam robić? ;DDD
Północny wiatr goni chmury, jak oszalały.
A jeszcze tydzień temu było tak pięknie.
Ale może to tylko dlatego, że szło się łapka w łapkę, uśmiech w uśmiech...
Skńczyłam moją terapię kręgosłupową.
Na imieniny dostałam matę do ćwiczeń.
Od Marii zestaw wygibasów codziennych, zaplanowanych specjalnie dla mnie.
- Ja wrócisz w grudniu, będę wiedziała, czy ćwiczyłaś- zagroziła na pożegnanie.
Ekhhh, jutro zaczynam, no bo co mam robić? ;DDD
sobota, 16 listopada 2013
Ogłoszenie takie
Wiem, że dostałam nagrodę, dzięki Polly ;D (reszta się śmieje).
Na odbiór nagrody w swoim stylu i żeby tradycji stało się zadość, potrzebuję czasu, którego nie mam, niestety.
Tak sobie pomyślałam, że podzielę się z Wami swoją inspiracją na ten czas. Bo mimo, że cytują mnie, jak klasyka jakiegoś, wolałabym jednak cytować lepszych (co nie znaczy, iż uważam, że mój cytat był gorszy ;D).
Et voila
*
Zaraz się ogarnę, co nie znaczy, że uspokoję.
Zapierniczam, bo jak pracuję myśli mi się lepiej...
A myślenie ma przyszłość, albo jakoś tak.
*Natchnienie istnieje, ale kiedy przyjdzie, musi zastać cię zapracowanym- to oczywiście bardzo dowolne tłumaczenie ;D
Na odbiór nagrody w swoim stylu i żeby tradycji stało się zadość, potrzebuję czasu, którego nie mam, niestety.
Tak sobie pomyślałam, że podzielę się z Wami swoją inspiracją na ten czas. Bo mimo, że cytują mnie, jak klasyka jakiegoś, wolałabym jednak cytować lepszych (co nie znaczy, iż uważam, że mój cytat był gorszy ;D).
Et voila
obrazek pochodzi z TEJ strony.
Zapierniczam, bo jak pracuję myśli mi się lepiej...
A myślenie ma przyszłość, albo jakoś tak.
*Natchnienie istnieje, ale kiedy przyjdzie, musi zastać cię zapracowanym- to oczywiście bardzo dowolne tłumaczenie ;D
Subskrybuj:
Posty (Atom)





