piątek, 11 października 2013

Dreamu się dziwi

Dlaczego
odrobina dobrej woli budzi falę podziękowań
ruszenie tyłka z fotela budzi zachwyt
zrobienie czegoś bardziej powoduje oklaski

Dlatego
że w swoich muszlach zamknieci na sto spustów nie pamiętamy
że obok mieszka Człowiek
ze swoimi łzami bólem radościami

I nasze się ruszenie
jednym gestem drobnym jak kilka groszy
otrze te łzy
rozgoni chmury

Czy nie jest łatwiej
płakać
i śmiać się
razem?

P.S.
To jest mój komentarz to dyskusji, którą, swoją notką, kilka dni temu u siebie wywołała Emka.

Jest tylko jeden kawałek ilustrujący to, co napisałam  TADAM ;o)

15 komentarzy:

  1. jasne, że jest łatwiej! Dlatego warto! ale równolegle do tego łatwego świata jest też świat trudny... w którym najmniejszy gest mogący pomóc blokowany jest myślą " a jeśli on będzie miał lepiej niż ja kiedy mu pomogę? Więc na wszelki wypadek nie pomogę - będzie bezpieczniej" albo "a co mnie to w ogóle obchodzi?" Kiedy przywołasz te sytuacje w proporcji 33,3333333% to ile jest gestów dobrej woli? Uważam że jeśli można to należy pokazywać nie tylko 66,666666666" tych gorszych zachowań żaląc się na różne sytuacje które nas spotykają (również Emka) ale przede wszystkim te 33,33333% - bo to ważne aby się nie zagubiły :)
    Buziaki wielkie :******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a Przyjaciół uwielbiam :) Obejrzałam wszystkie serie :P :)))

      Usuń
    2. Myślenie o tym, że ktoś ma lepiej ode mnie, jest stratą czasu. Na świecie są miliony osób, ktore maja lepiej, ale też miliony, które mają bardziej przerąbane. Co mnie to obchodzi? Mnie obchodzi moje podwórko. Jeżeli kładzie się na nim cień czyjegoś smutku, a ja mogę z tym coś zrobić, robię. Jeżeli nie mogę, nie działam. Nie powinno się komplikować życia, ono jest wystarczająco porąbane.

      Usuń
    3. Stratą czasu? Jest bez sensu. Kalkulacja już wyklucza całą resztę.
      Całuję Was obie.

      Usuń
  2. Chyba wielu z nas zapomniało, że "razem" jest łatwiej. Oraz wielu z nas przestało wierzyć, że komuś może się chcieć zrobić coś bardziej i do tego zupełnie bezinteresownie. Smutne to.

    OdpowiedzUsuń
  3. czasem trudno się odsłonić...
    a razem zawsze lepiej.
    pozdrawiam i trzymaj się cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak nauczyłam się mówić doznałam (ciągle doznaję) ludzkiej życzliwości.
    I jest mi z tym dobrze:))
    Dreamu, dziękuje:)))






    OdpowiedzUsuń
  5. Dramu oczywiście, że łatwiej razem :)))))) i dzięki Ci za to razem :DD

    OdpowiedzUsuń
  6. łatwiej. przyjemniej. pozytywniej :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudnie, że chciało Ci się chcieć!
    Ściskam:*

    OdpowiedzUsuń
  8. Dreamu Ty się nie dziw ;)) bo wierz mi są ludzie pozbawieni empatii i to całkowicie. Także, tam gdzie czyni się dobro a obdarowany dzieli się tą radością to innych to cieszy,że znalazł sie Ktoś kto mógł pomóc. Bo czasami jest tak jak piszesz,że bardzo by się chciało ale nie można z różnych powodów tego zrobić. Lepiej wtedy nie wciskać kitu,że co to ja nie mogę ....nie lubię takich ludzi. Jak umiem i mogę pomagam,jak nie umiem to przemilczam. Porąbane to wszystko.......
    A Przyjaciół,nie oglądałam ....ani jednego odcinka.....nie wiem dlaczego,hmmm :))))

    OdpowiedzUsuń
  9. "Przyjaciele" zawsze poprawiali mi nastrój :))
    Przyjaciele także...

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie to...prawdziwe co napisałaś... I takie..."prozopoetyczne" zarazem...

    A "Przyjaciele" przenoszą mnie zawsze w studniówkowe czasy... Na pierwszej Studniówce ta piosenka ilustrowała jedną prezentację :o)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dołączam do grona zdziwionych :)

    OdpowiedzUsuń
  12. każdy człowiek powinien mieć bratnią duszę, której powierzy swoje zmartwienia, ale i radości. Tak lżej się żyje. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń