sobota, 7 czerwca 2014

Wielkie dup się czasem zdarza...

... ważne jest, żeby będąc tym faktem zaskoczonym, nie dać sobie czasu na zbyt długie leżenie i cierpienie.
Mój Nauczyciel mawiał 'nie masz wpływu na to, co cię w życiu spotyka, ważne jest, jak na to zareagujesz'.
Otóż zareagowałam fatalnie.
Dup zastało mnie z rozluźnionymi mięśniami brzucha.
Pięść Losu zatrzymała się zatem na kręgosłupie.
Zabolało.
Bardzo.
I, co zwykle nie leży w moim charakterze, zostałam taka zwinięta w kłębek.
Błąd.
Ogromny.
Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć, że choroba Teda miała duży wpływ na mój stan, gdyż nie jest to katar.
Sytuacja powoli zaczyna być opanowana, chociaż do wyleczenia... lata świetlne, rehabilitacja i konsekwencja potrzebna jest nam obojgu, w hurcie.
Wracając do mnie jednak, sama patrzę na siebie w 'zachwycie'.
Leżałam i jęczałam!!!
Kuźwa!
Burczałam na Los i ludzkość, zapominając.
Że to ja.
Piotrek Rogucki z Sharon śpiewają 'cały świat patrzy, jak się podnosisz'.
Gówno prawda!
Cały świat ma to w dupie.
To ja muszę pokazać... i nie światu, tylko sobie.
'Tak długo, jak idziemy razem, ramię w ramię, cała reszta może pocałować nas w dupę'- powiedział Ted, żeby mnie podnieść. Zadziałało.



"Cholera wie czym się wszystko skończy, ale dobrze, że się chociaż zaczyna". Andrzej Sapkowski



28 komentarzy:

  1. Cała prawda - świat ma to w dupie...
    Życzę Wam obojgu, żeby się poukładało.
    :***

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda w obliczu choroby czlowiek jest zupelnie sam... no chyba ze ma przy sobie partnera/ke jak Ty Dreamu lub jak moj Wspanialy.
    Az gesiej skorki dostalam czytajac co Ted powiedzial, bo zabrzmialy mi w pamieci znow slowa Wspanialego kiedy zegnal mnie w szpitalu na noc "pamietaj co kolwiek by to nie bylo pokonamy razem"....
    Dreamu ucalowania dla Ciebie i usciski dla Teda... dacie rade pokazac swiatu, bo przeciez tak naprawde to nie macie innego wyjscia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie mamy i dlatego trzeba przestać jęczeć i zacząć mysleć ;D

      Usuń
  3. hey,
    oczywiscie, ze caly swiat ma to w doopie, co sie z Toba, Wami dzieje. On sobie pojdzie dalej, moze szepnie..tak mi przykro.
    Najwazniejsze to czuc sie dobrze z samaym soba.
    Zwinieta, uzalajaca sie, szukajaca wparcia...dobrze, to pewnie bylo Ci potrzebne.
    Zmeczona tym zawieszeniem, stane, nic-nie-robienia. Dobrze, bo masz podwojna energie, by zabrac sie do tego, co Cie spotkalo.
    Cokolwiek to jest, dacie rade...
    Bo nie ma innego wyjscia:)
    Trzymcie sie!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cały świat nie ma Cię w dupie - jest Ted, Twój cały świat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) chwilowo rzeczywiście, z różnych względów, cały... ;)

      Usuń
  5. Za ten tekst szacun dla Teda, szczery naprawdę. Masz bardzo mądrego faceta, hmm w sumie to czemu się dziwię, przecież to facet więc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Desper, ciesze się,że jesteś w formie ;DDD

      Usuń
  6. macie siebie.... bardzo mi imponujecie.... oboje....
    jakby co, to wiesz...

    OdpowiedzUsuń
  7. i ja z tych co to im imponujecie....:)
    mam nadzieję, że te choróbska Was wreszcie zostawią... życzę tego z całych sił!
    :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogarnij się eM z tym imponowaniem ;D To, co nas spotkało zostanie z nami na dłużej, jak nie na zawsze, trzeba to tylko zapędzić do kąta i pilnować, żeby tam zostało.

      Usuń
    2. Dream kochana... ogarniam Was swoimi sposobami... tyle mogę :****

      Usuń
    3. Każdy jest dobry ;*** Dziekuję.

      Usuń
  8. czy to zawsze tak musi być?... że jak z jednej strony się zaczyna układać, to z drugiej musi pięścią przywalić?...
    Dreamu, to banał ale Ty wiesz, że jesteście silni, więc dacie radę... masz Jego, On ma Ciebie, a to najważniejsze...

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nie wiem co mam napisać dream...
    tego się nie spodziewałam.. mogę tylko potwierdzić to co napisałaś.. wszystko!! na czele z tym, że człowiek ma prawo się zwinąć w kłębek... ma prawo się zatrzymać i mogą opaść pięści... jeśli mogę w jakikolwiek sposób pomóc...
    uścisakm Was

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wina bym się z Tobą napiła, ale to chyba jeszcze nie dzisiaj i nie jutro ;)

      Usuń
  10. Ted to mądry facet :)
    Super, że wstałaś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiem, bo mój ;D oraz jeszcze się rozdlądam w przysiadzie, ale już mi tam nudno ;D

      Usuń
  11. Przytulam mocno i wysyłam do Ciebie całe mnóstwo pozytywnej energii...
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Słoneczko, ja Ci też kibicuję z całego serducha :)

      Usuń
  12. Bałam się czytać tego posta i teraz nie wiem co powiedzieć.... przypomnę więc, że jestem jak zwykle, kibicuję Wam jak zwykle z tym, że teraz fafnaście razy bardziej! Oraz moc pozytywnej energii posyłam i wierzę, że pomoże!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie. Już się zbieram, bo na parterze jest strasznie nudno. Dwa tygodnie po wielkim dup mogę powiedzieć 'jak nie my, to kto?'
      Będzie dobrze. Ted, chociaż chory (kuźwa tam chory, nadal nie przyjmuje tego faktu do wiadomości i może to dobrze) walczy, jak lew i... wygrywa. Ja nie miałam siły. Przez chwilę bolał mnie nawet oddech. Jeszcze nie wiem, czy chcę to wszystko opisywać. Pomyślę. Buziak Akularu. Wpadnji na wino.

      Usuń