wtorek, 10 czerwca 2014

Zbieranie się z podłogi...

... wcale nie jest takie trudne.
Podejmujesz decyzję... i wstajesz.
Hahahaha!!!
Podobno decyzja, po której nie następuje akcja, nigdy nie istniała.
Hahahaha!!!
No, to moja zaistniała... na chwilkę.
Leżąc i patrząc w sufit, wpadłam na kilka pomysłów.
Jeden bardzo, bardzo fajny, gdyż (zupełnie niechcący) już w fazie testów.
Trzeba go tylko dopracować, obrobić graficznie i... zabezpieczyć przed kradzieżą własności intelektualnych.
Roboty w pip, a i pewności, że coś dobrego (kasa!) z tego wyjdzie, nie ma.
Faza testów pokazuje, że pomysł jest skuteczny.
Nie jest nudny.
Dzieciaki, w wieku różnym, go lubią.
Ci, dla których powstał, już go nienawidzą, a to najlepszy dowód, że działa ;D
To tyle wiadomości z parteru.

Muza z jakże wymownym tytułem, chociaż faceta lubię średnio ;D


7 komentarzy:

  1. Powiało nadzieją... Oby wiało jak najdłużej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam, że z każdą kolejną Twoją notką moje podejrzenia co się właściwie u Ciebie stało biegną w innym kierunku. Tym sposobem zrobiłam sobie w głowie mapę, którą pokryłam.... dokładnie wszystkie sfery życia i całkiem się zgubiłam. Nie mniej, skoro widzisz światełko na horyzoncie, to popierniczaj, a ja trzymam mocno kciuki, żeby Ci się udało, cokolwiek to jest.

    OdpowiedzUsuń
  3. to, że się zgubiłam tak jak i Zante i tak nie zmienia faktu, że po prostu życzę Ci aby udało Ci się wszystko to co sobie zamierzyłaś a szczęście Wam sprzyjało :*****

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzieci lubią, a inni nienawidzą, kurna Dreamu lizaki już dawno wymyślono :) Ale jak to nie są lizaki to życzę powodzenia w fazie produkcyjnej :)
    Trzymam co się da trzymać aby się udało :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Taaak... Zarobić na dobrym pomyśle... Chwilowo się z tym zmagam :)
    Tobie więc życzę powodzenia. Trzymam kciuki!!! :***

    OdpowiedzUsuń
  6. praktyka dowodzi, że dobry pomysł , to dobra kaska :-)))
    za co trzymam :-)))

    OdpowiedzUsuń