piątek, 22 sierpnia 2014

Kiedyś...

Kiedyś będzie tu spokojnie.
Nie będzie presji czasu.
Nie będzie presji w ogóle.
Bez szaleństwa.
Bez stresu.
Bez gonitwy.
Myśli też.

Teraz jest jakiś rollercoaster.
Zapier... taki, że nie ma czasu załadować.
Jędziemy zaraz na chwilę, ale to nie będzie urlop.
Kuźwa, chciałabym się wyspać.
Usiąść na dupie i zachwycić zachodem słońca.
Albo inną tęczą.
I do tego jesień idzie, gdyż nagle zrobiło się zmino.

A moje buty plażowe stoją w kącie... niepocieszone.

27 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Kilka razy... ale to mało. Myślałam, ze wyprowadzę je na spacer, jak skończę przygotowania, czyli we wtorek, a tu... 15 stopni ;(

      Usuń
  2. wszystko przecież zależy tylko od naszych wyborów. wybierz spokój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę, jest robota, trzeba działać ;)

      Usuń
  3. O masz. Następna z tą jesienią. Czy to tylko ja jej jeszcze nie widzę ani nie czuję?
    A tak w ogóle to już od jakiegoś czasu nurtuje mnie sprawa, której nijak skleić w całość nie umiem. Piszesz o uczniach, więc jesteś nauczycielką. Jesteś nauczycielką, więc masz wakacje. Masz wakacje, więc... jakiej cholery ten zapierdol?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, własna działalność rządzi się własnymi prawami. Jest klient, jest praca, jest wyzwanie. Nigdy nikt z moich uczniów nie pisał poprawki, ani nie zdawał matury w sierpniu. Pojawili się ludzie z problemem, trzeba było działać. jeżeli mi się uda, moja opinia cudotwórczyni tylko na tym zyska ;)))

      Usuń
    2. Własna działalność? A, to ja chyba o czymś nie wiedziałam :)

      Usuń
    3. Bo edukować można nie tylko w szkole. Ja łamię stereotypy, jestem zaje... fajna, gdyż nie jestem nauczycielem, tylko belfrem. Zawsze chciałam być logopedą. Nie wyszło. I tak uczę. Mam wyniki, jestem dumna z moich uczniów, a oni wpadają do mnie na kawę długo po tym, jak zdają maturę i ruszają w świat :)))

      Usuń
    4. Oznacza to, że jako "normalny" nauczyciel nie działasz? Tzn. taki zatrudniony w szkole?

      Usuń
    5. Nie działam. Nie jestem jeszcze jedną cegłą w murze ;)))

      Usuń
    6. No to nareszcie mi się w głowie poukładało :)

      Usuń
    7. Tzn. Ty mi poukładałaś :)

      Usuń
  4. U mnie wprost odwrotnie - nareszcie trochę luzu :-) Polly anna dobrze radzi - wybierz spokój. No chyba, że akurat nie da rady sobie odpuścić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da rady, odpuszczę na początku września ;)

      Usuń
  5. szkoda, że nie można wymieszać dwóch istnień....wypośrodkowałybyśmy sobie nasze..... chętnie oddałabym Ci trochę mojego kręcenia w kółko bez celu i sensu.... mnie to na nic...a Tobie byłoby jak znalazł....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kręcenia się w kółko też nie chcę, chcę iść przed siebie, pod górkę, ostrym podejściem, a pote wracać ;)))

      Usuń
  6. Podesle Ci wieczorem zachod slonca, cos mi sie zdjaje, ze juz tam bylas...:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Do września jeszcze kilka dni... :) I będzie pięknie, bo kolorowo. I będzie ciepło, bo wrzesień tak ma :))). Odpuść, odpocznij... Przecież początek września to też jeszcze lato! :****
    Acha! I koniecznie się uśmiechnij! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę michę cały czas, a odpocznę, gdyż tak się ze sobą umówiłam ;)))

      Usuń
    2. I to jest właściwe nastawienie :)))

      Usuń
  8. De jeszcze wrześniowe ikendy do zagospodarowania
    T.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No są, a jutro jadę na kawę do niejakiego Janusza S. i jego małżonki ;)))

      Usuń
  9. Kiedyś to będzie ........wieczny spokój i zaleganie na pastwiskach szczęśliwości wszelakiej, a póki co to trza zapier....ać, gorzej jak masz czas a nie możesz zapier....ać bo nie ma co robić. Więc nie marudź nie jęcz spinaj pośladki pierś do przodu i naprzód !!

    OdpowiedzUsuń
  10. :))) jak miałas spokój, to tęskniłaś za tym zapier.... :)))
    Życzę wszystkiego w odpowiedniej ilości

    OdpowiedzUsuń
  11. Wdech.... wyyyydech, wdech..... wyyyydech... tylko spokój może nas uratować. I krótki urlop ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zawsze myślałem, że po plaży chodzi się boso...
    No, chyba że masz na myśli plażę na Grenlandii...

    OdpowiedzUsuń