wtorek, 6 września 2016

Spotrzeżenia Spryciuli

Młoda nie ma w mieście akademickim telewizora, włączyła więc w sobotę wieczorem tv, żeby się napawać. Guziczek na pilocie wybrał losowo 'Mam Talent'.
W programie pan strzelał do pani z broni dziwnej.
Jurorzy zastanawiali się, nad tym, jak bardzo muszą się kochać i jak bardzo sobie ufają.
-No tak- mruczy Młoda- jak kobietę zabije w domu to się nazywa zabójstwo, w telewizji to sztuka.

P.S.
Mam Talent to u nas w domu wybryk jednorazowy, żeby nie było na mnie :D

7 komentarzy:

  1. Chyba po tym jakim hitem został pan od sztuczki z torbą i gwoździem inne stacje postanowiły spróbować nawiązać do jego sukcesu i sławy.

    OdpowiedzUsuń
  2. no ba, lepszego alibi i większej ilości świadków facio by nie wykombinował, co by tylko teraz drzwiami i oknami nie walili do tv;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. A propos programów.... Nooo... ja dzisiaj, nie wiem na złość komu, starałam się pooglądać jakiś ten.. noo... pseudodokument? i powiem Ci wytrzymałam z 5 minut! Chciałam zagrać mężowi na nosie, a sama mało nie zeszłam przy "dialogach" i porywającej grze "aktorskiej".

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja tam lubię Mam talent. Zero myślenia i utalentowani ludzie wymieszani z idiotami - dla mnie relaks.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tam, Mam Talent nie jest złe. Myśmy popełnili nawet parę razy Warsaw Shore. Nie mam żadnego wytłumaczenia.

    OdpowiedzUsuń