środa, 6 czerwca 2012

Pani Róża

Wprowadziła się 26 maja.
Ja poznałam Ją dzień później po powrocie do domu.
Minął Dzień Dziecka, a Ona jest i cieszy.
Zaraz będzie Dzień Ojca...
Podeschły Jej trochę listki, ale głowę trzyma wysoko. 

Jest darem dla mnie.
Darem serca.

Codziennie rano idę się do Niej uśmiechnąć.
A Ona jest.
Jest i czeka.
To jest jak kiss, kiss from a rose.

8 komentarzy:

  1. Pięknie jest dostawać róże :)
    pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlatego głowę trzyma wysoko, bo darem serca jest.
    A muza cudna;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uuu... długo pani Róża stoi. Znaczy, że dana od serca i z miłością:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Róże mają to do siebie, że zdradzają intencje tych, od których je otrzymujemy... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdarzają się takie róże:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. podobno róża wie co i jak ))))

    t.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też chcę :)))

    Dana ze szczerego serca, więc długo stoi i nie usycha.

    OdpowiedzUsuń
  8. :))) i moje stoją ... od Juniorki :)))

    OdpowiedzUsuń