czwartek, 17 lipca 2014

Nadchodzący weekend...

będzie trudny.
Boję się go trochę.
Z kilku powodów.
Po pierwsze nie jestem pewna, jak zniosę wielką fetę na cześć.
Po drugie, spotkam się z ludźmi, którzy jeszcze się ze mną nie widzieli od... i będą mieli misję, złożenia mi wyrazów.
Po trzecie, jak przyjmie nasz wyskok Mama Teda.
Obchodzi okrągłe urodziny.
Uknuliśmy intrygę.
Pościągliśmy ludzi z różnych stron.
Zarezerwowaliśmy piękne miejsce i zamówiliśmy kosz z mnóstwem kwiatów.
Miała być zadyma.
Powiem więcej, będzie.
Tylko planowanie było przed...
A w niedzielę się wszystko stanie.
Tyle, że ja jestem inna.
Niegotowa.

Prześaduje mnie myśl.
Że Jej już takiej imprezy nie urządzę.

Kuźwa, a już wszystko było poukładane!

8 komentarzy:

  1. Dreamu... Daj sobie czas...
    Nie mogę Ci pomóc, ale myślami jestem z Tobą. :***

    OdpowiedzUsuń
  2. Dreamu: loki na głowę, wiatr we włosy, i dasz radę :-)
    dacie :-))
    taka niespodzianka to jest COŚ :-)))
    szczególnie dla starszej pani :-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj no! Nie pozwalaj sobie na takie myślenie. Dokładasz sobie.
    Impreza jest dla starszej Pani. Więc dobrze Ci zrobi, gdy, trochę na siłę, odwrócisz własną uwagę od tego czego doświadczyłaś, czujesz i natrętnych myśli.
    Taki stan może trwać długo....bardzo długo. Więc trzeba uważać, by nie stracić tego czasu. Z bólem lub bez to jest Twoje życie.

    OdpowiedzUsuń
  4. No fakt Jej już nie, ale Ona jeszcze jest i Ona po pierwszym niby naburmuszeniu na pewno podda się i będzie świętować. I pamiętaj że MACIE ją razem :)
    Jakby co to, ode mnie uściski dla pani starszej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że nawet jeśli będziesz markotna, ona to zrozumie. Myślę, że doceni. Myślę, że obie docenicie siebie nawzajem. I myślę jeszcze, że JEJ też byłoby miło, gdyby widziała, że nie zostawiła Cię samej, że masz jednak komu wyprawić urodziny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uśmiech i juz gotowa jesteś!

    OdpowiedzUsuń