niedziela, 28 września 2014

Kołowrotek czyli nie jesteśmy normalni

Kiedy ja wstaję, On jest w pracy.
Jak ja zaczynam pracę, On na kilka godzin wpada do domu.
Czasem uda nam się zjeść razem obiad, tyle, że ja mam 30 minut czasu i pogadać już nam się nie udaje.
Mój koniec pracy, to szczyt jego działań.
On wraca, jak moje powieki ważą tonę.
Czekam, żeby chwilę razem pobyć...
Stoimy razem na balkonie i palimy.
On czynnie, ja biernie.
Ustalamy jakieś plany, na szybko... bo przecież On zaraz wstaje.
W nadziei, że nie pójdą się wietrzyć, jak te poprzednie.
Planujemy z tygodniowym wyprzedzeniem.
Jest szansa, że w przyszłą sobotę, kiedy ja pracuję tylko kilka godzin, a On wcale, uda nam się pójść razem do kina.
- Taki nasz los- mówi zaciągając się- zawsze za sobą tęsknimy.
Nie jesteśmy normalną rodziną.
Nigdy nie byliśmy.
Może to właśnie sprawia, że nie jest nudno?
- Teraz, jak Młoda jest na studiach, żyjecie sobie jak narzeczeni- mówi teściowa.
Po takim narzeczeństwie nie byłoby ślubu. Państwo młodzi nie zdążyliby się poznać ;)))

P.S.
Upiekłam śliwkowe i chleb. Niech niedziela wie, że jest niedzielą.

25 komentarzy:

  1. normalni czy nie, ważne że razem szczęśliwi... poza tym, normalność, na całe szczęście, jest pojęciem względnym....
    a u mnie żurek z kiełbasą, a co, z okazji niedzieli .... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żuuuurek, mniam. Muszę zrobić, bo to jesienna zupa i już czas.
      Jak pamiętasz może z poprzedniego bloga, ostatnie kilkanaści lat przez oceany, teraz mijanka jak na wąskiej drodze, może się zakręcić w głowie, ale dajemy radę... chyba ;)

      Usuń
    2. Jesienna zupa to gorąca chmielowa z rumem ;)

      Usuń
    3. chmielowa może być, ale z cukrem :)

      Usuń
    4. Chmielowa? Tylko z miodem ;) A żurek... z kiełbasą i w dobrym towarzystwie ;)
      U mnie dzisiaj chłopskie jadło o wykwintnej nazwie w języku Voltaire'a coq au vin.

      Usuń
  2. No niech niedziela wie, że to nie przelewki są tylko że niedziela i niedzielnie musi być !! No to teraz jakby co to na śliwkowe wpraszam się :) A nuda każdy związek zabije, więc Wy na to szans nie macie :) I pozytywnie o tm mówię :)
    Słonecznie witam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, Desper zawsze się wpraszasz i na obiecankach poprzestajesz. Weźże w końcu zbierz się w sobie i... za godzine wraca Ted... wpadnij na kawę. Poznacie się i umówimy się na to Wasze wspólne gotowanie ;)
      Nudno nie jest, wierz mi. Jest za wszybko i z wykopem. Jak w końcu spotkają się nasze dwa urlopy, nie będziemy wiedzieli, co z tym szczęściem zrobić ;)

      Usuń
    2. Się kiedyś zdziwisz tak, że pół dnia będziesz szczękę z podłogi zbierać jak tuz po ostudzeniu się śliwkowego, z rozmachem do drzwi zapukam :) A co do waszego wspólnego urlopu to jakoś dziwnie spokojny jestem :)

      Usuń
    3. Nie strasz, nie strasz ;) tylko pamiętaj, że w soboty pracuję i jeżeli śliwkowe to raczej wczesnym wieczorem oraz po wspólnym spacerze zaczynam wierzyć, że gdzieś tam... czeka chwila, kiedy powłóczymy się razem ;)

      Usuń
  3. ))))))) ja dziś zaraz po tym jak się pozbieram ... i łeb mnie przestanie migrenowac..
    dam się zaprosić na suszi albo gdzie indziej fszysko mi jedno ... takze dzis se ciasta nie upieke raczej ani chleba. miłej niedzieli )))) i Wam jednak zyczę abyscie się ze sobą ponudzili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponudzili nie wchodzi w grę, poobijali razem... zawsze i chętnie ;)))

      Usuń
  4. Zgadzam sie, bycie normalnym jest strasznie nudne, po prostu nie warto:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie próbowałam, może to jednak jest fajne ;)

      Usuń
  5. super, że umiecie się zorganizować :-) podziwiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kate, a mamy inny wybór? Jest bitwa do wygrania, trzeba walczyć ;)

      Usuń
  6. kiedy byliśmy z moim ŻR już po ślubie to okazało się że mamy dla siebie niej czasu jako małżeństwo niż mieliśmy wcześniej... teraz znowu przyszedł na nas taki czas.... często tęsknię za własnym mężem....
    głupie te czasy!
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne czasy eM. Nasi znajomi się rozwodzą, a my nadal za sobą tęsknimy :)

      Usuń
    2. oooooo... a ty wiesz że to dobra strona spojrzenia! ;) w sumie to pieknie jest kochać i być kochanym :)

      Usuń
    3. Jesoo eM , walczę z Toba już od dawna, żebyś zechciała we wszystkim znaleźć pozytyw, a Ciebie teraz olśniło? ;DDD

      Usuń
  7. Nuda na pewno w Wasz związek się nie wkradnie. Gdy go zobaczy z daleka, ucieknie z krzykiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba nie potrafię się nudzić, a Ted jest pracoholikiem ;)

      Usuń
  8. Znaczy jesteś skłonna potwierdzić, że ciągłe przebywanie z sobą, dzień i noc, jest zabójcze, prawda? ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem... brakuje mi tego. Kiedyś pracowaliśmy razem i było OK ;)

      Usuń
    2. Znaczy ludzie są różni...

      Usuń
  9. Lecę na śliwkowe - zostało coś jeszcze?
    A karuzele są podobno fajne :) Jest ciekawie... I wiesz, nie znudzicie się sobą, bo nie zdążycie... coś kulawe to pocieszenie

    OdpowiedzUsuń