czwartek, 20 listopada 2014

Ktoś nam kur... coś kradnie

Już pierwszego listopada, usłyszałam w tv, jak stado baranów ryczy coś na kształt 'Przybieżeli do Betlejem' ganiając wokół jednego, znanego, hollywoodzkiego aktora tylko tekst był jakiś o skarpetach.
W tle reklamy banku, który wypłaci mi kasę, żeby moje święta były słodkie, nawet jeżeli mnie nie stać, słychać tradycyjną, amerykańską kolendę 'Hark the herald angels sing'.
Jednego polskiego aktora, odzianego w kubraczek czerwonego krasnala, w reklamie telewizji z telefonią i internetią piją rajty.
Inny dał się zapakować do kartonu.
Sklepy krzyczą bombkami i girlandami, aniołami i jingle bellsami.
Wszędzie unoszą się aromaty pierniczków i wibrują dźwięki zarezerwowane na bardzo specjalną okazję.

Jeżeli jeszcze nie zrobiłaś/łeś zakupów świątecznych czuj się przegrany, mówią wszystkie znaki na niebie i ziemi!
Jesteś spóźniona/y!
Jak tak można!

Kurwa! Jest połowa listopada!
Jeszcze nie było nawet moich imienin!

Ktoś, całe stado ktosi, próbuje spier... spieprzyć nam wszystkim radość z oczekiwania.
Pamiętacie, jak to było kiedyś?
Zaczynaliśmy się ekscytować świętami około szóstego grudnia.
Potem ruszały przygotowania.
Gorączkowe zakupy.
Knucie co komu kupić.
Gdzie schować.
Choinka stawała w moim domu w Wigilię, ewentualnie dzień przed.
Do kolacji był zakaz zapalania lampek.
Wszystko naraz rozbłyskiwało i rozbrzmiewało wraz z zapłonięciem świec na wigilijnym stole.

Teraz dwudziestego czwartego grudnia rzygamy już bombkami, brokatem, last christmas i... tęczą.

Oświadczam stanowczo panie i panowie spece od wmawiania nam choinki w brzuch, że przygotowania do świąt w moim domu rozpoczną się szóstego grudnia i ani Kevin Spacey, ani Paweł Wilczak, ani Robert Makłowicz tego nie zmienią.

Uwielbiam święta i nie obrzydzicie mi tego!!!

45 komentarzy:

  1. Ja w kwestii formalnej jesli ten "znany hollywoodzki aktor" to Chuck Norris to on jest chyba znany juz tylko w Polsce.
    Dla mnie to bydle nigdy nie bylo warte slowa "aktor" szczerze go nienawidzilam i nienawidze jak zarazy. Jest ich trzech na mojej liscie Chuck, Sylvester i Arnold.
    Trojca najbardziej tepych mord w Hollywood. Brrrrrrrr na sama mysl mnie trzesie:)))

    A reklamy i krzyki to ja skutecznie nauczylam sie olewac, nie ogladam i tyle, niech se krzycza jak lubia mnie to zwisa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No kuźwa, gdyby Chuck, to mi wisi. Ale Kevin Spacey?

      Usuń
    2. No to mnie zaskoczylas, bo pamietam, ze Chuck kiedys robil za reklame.
      Ech, ludziom juz nawet na wlasnej opinii nie zalezy:)))
      Pieniadz wazniejszy... pewnie mozna i tak...

      Usuń
    3. Kiedyś był Chuck, teraz jest Kevin... nie powiem, że mnie ta zmiana zachwyciła, bo na Chucka mam wyłożone, ale Kevina lubiłam.

      Usuń
  2. Bo Chistmas juz skutecznie wypiera Swieta Bozego Narodzenia.
    Choinki i stoiska z dekoracjami swiatecznymi u mnie sie puszyly juz od wrzesnia.
    Stardust na racje - olac!

    A wyobraz sobie reklame, kiedy sluchac dzwonki w tle, a panowie wymownie ruszaja biodrami...Zalosne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ olewam, przygotowania zacznę, jak JA zechcę, oraz mam zamiar być cieniasem, bo pod moja choinką ani telefon, ani tablet, ani inny szybki internet nie wystąpią.

      Usuń
    2. Ha, pod moja choinka juz od lat nie ma zadnych prezentow:))) Po prostu zlikwidowalam, jak ktos cos chce dostac, to nie musi czekac na swieta, mowi i jesli tylko zyczenie jest w granicach "do spelnienia" to spelniamy.
      I serio to chyba od czasu kiedy zlikwidowalam prezenty nareszcie moge sie cieszyc swietami, bo nie ganiam jak wariatka z wywalonym jezorem po sklepach pelnych innych rownie zwariowanych oszolomow, ktorzy to "musza koniecznie na swieta kupic jakies gowno".

      Usuń
    3. U nas jest spełnianie marzeń, takich extra. Takich o których strach marzyć nawet :) i zwylke spełniamy je dzieciom ;)

      Usuń
    4. Dzieci to inna kategoria ludzi:)))

      Usuń
  3. Nie dam się zwariować! Od Mikołajek się stroi aurę bożonarodzeniową i już!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie ma Mikolajek:))) Swieta i aure tworze kiedy mnie najdzie taka ochota. Choinke mam w pudle w garazu, od lat te sama, malutka, juz na wszelki wypadek lekko przyozdobiona jakimis szyszkami i niby sniegiem, oraz czerwonymi niby jagodami:)))
      Mam totalna zlewke na reklamy i "potrzeby" swiateczne:))))

      Usuń
    2. Z potrzeb świątecznych mam jedną, żebyśmy wszyscy byli zdrowi ;)

      Usuń
  4. moich też jeszcze nie było :-)
    pamiętam czasy, o których piszesz. sama rozpoczynam przygotowania od początku grudnia :-)
    zdarza mi się kupić wcześniej drobiazg pod choinkę. jak w tym roku. tylko że podarowałam go już z innej okazji :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mne też się zdarza kupić z myślą o Bożym Narodzeniu, ale nie biorę kredytu na słodkie święta, nawet gdyby miały nie być oraz z tymi imieninami, to też tak masz? ;D

      Usuń
    2. też mam tak :-)
      i też nie biorę :-)

      Usuń
  5. Przede wszystkim pieniądz i zysk. W obecnym zmaterializowanym świecie, święta to komercja, sprzedaż, zysk, pieniądz .... Właściwie, to święta Bożego Narodzenia - religijne- przestały mieć wydźwięk religijny. Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie chodzi o wydźwięk religijny, nie każdy musi obchodzić je tak, jak ja. Wiadomo, że każdy obchodzi (nawet nasi znajomi buddyści), chodzi tylko o to, że kiedyś się na nie czekało, teraz jak już nadejdą, ma się przesyt. Pozdrawiam, spokoju życząc.

      Usuń
  6. i mnie bardzo razi komercjalizacja Świąt i zrobienie z nich jakiegoś festiwalu handlowego trwającego dwa miesiące. Poza tym zastanawiam się co świętują niewierzący? Proporcjonalnie do deklaracji ateizmu rozwija się promocja Świąt ... absurd :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absurdem jest to, że w zalewie choinek i pierników wszyscy zdają się zapominać o co chodzi w tym zamieszaniu.

      Usuń
  7. To ja przychodze z okoloswiateczna przypominajka, gdyz: jestrobotka.blogspot.com
    Wracamy po raz piaty! Od Robotki to sie robi tak porzadnie swiatecznie, wlasciwie swiatecznie :-))) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat Ty, im szybciej ogłosisz, tym lepiej, a Wasza akcja jest tym, co wydobywa z nas to, co najlepsze. Dlatego dzięki za przypominajkę, zaraz zamieszczam logo ;)

      Usuń
  8. generalnie jestem przeciw wcześniejszemu rozpoczęciu akcji CHOINKOWEJ , ale skoro ludziska w to weszli i kupują radośnie WSZYSTKIE tematy związane z BOŻYM NARODZENIEM , to i firmy wszelakie łapska zacierają .

    ja zaczynam za jakiś czas bawić się w NASTRÓJ , czego wszystkim życzę .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię kreować nastrój, ale nienachalnie. Szykuję drobiazgi, które w odpowiednim czasie pojawią się wyłożone w różne miejsca, a pierwszą dekoracją jaka oznacza, że idą święta jest wieniec adwentowy, na którym zapalamy kolejne świece odliczając kolejne niedziele do...

      Usuń
  9. no popieram w całej rozciągłości i mam podobnie... od kilku lat uważnie tego pilnuje, żeby mi się nie przejadło, a wiesz ja mam wigilije w teatrze w szkole... taaaak
    do swojej własnej niestety czekać nie mogę. nastrój mam już z tydzień albo dwa wcześniej. buziol

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps
      a Kewina mi szkoda... dobry aktor a się przeterminuje

      Usuń
    2. Ależ ja nie mam nic przeciwko kolejnym Wigiliom z fajnymi ludźmi, którzy nie usiądą przy Twoim własnym stole, bo nie ma takiej szansy, mnie tylko wqoor...ą christmas stockings wywiweszane 1 listopada.
      A Kevina nie jest mi szkoda, sam podpisał kontrakt.

      Usuń
  10. zgadzam się i dołączam do manifestu! :)
    pozdrawiam życząc spokojnego weekendu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, będzie spokojny od połowy, bo pierwsza, jak zwykle, w pracy ;) ale odwdzięczam się życzeniami ;)

      Usuń
  11. Ja tez tego nie rozumie. Moje kolezanki juz od 2 tygodni maja postrojone choinki!! To jest lekka przesada!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D do Wigilii znudza im się i przykurzą ;D

      Usuń
  12. Mądrze prawisz kobieto!
    a w tym roku jakoś szczególnie czekam, bo Grześ już dużo rozumie;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I między innymi ze względu na takich Grzesiów się wściekam. Przecież On odbiera to całe pranie mózgu, że taki samochód i taka gra to kompletny MAST tego sezony gwiazdkowego. No powiedz Mu, że MAST dla tych, srają kasą, bo Ty chwilowo nie...

      Usuń
  13. Masz rację, kiedyś oczekiwanie na święta były tajemnicze. Przede wszystkim nie było nic w sklepach i jak się coś zdobyło, to już była radość w domu. Cieszyliśmy się z każdego pęta kiełbasy, zakupu mięsa, cukru itd. Dziś tylko reklamy i aby kupować, kupować, nachalnie w TV, radiu i na ulicach. Też tego nie lubię. Na szcżęście, zakupy robi mąż, a on jest odporny na reklamy i promocje. Pozdrawiam i nie denerwuj się, szkoda urody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się powściekałam i mi przeszło ;D

      Usuń
  14. Z całuskami ... ;-)))
    https://www.youtube.com/watch?v=hf6ilnWOjC0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D najbardzie te trzy niedziele :D Dzięki, zaraz po mogą zacząć się przygotowania do świąt ;D

      Usuń
  15. podpisuję się pod Twoimi słowami absolutnie :)
    no i pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tajest!!! W sobotę jadąc do domku minęłam ze 3 choinki w lampkach..... mam nadzieję, że to pozostałość po zeszłym roku, ale po ch... już się świeciły??!?!?!?!!?! A jeśli usłyszę gdzieś "Last Christmas" - przysięgnę - pęknę!

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeszcze na głowę nie upadła,żeby brać kredyt na święta ;)
    Ma być skromnie ale czysto ;)
    A kiedy oni sobie zaczynają... mi to wisi
    Ja robie swoje!

    OdpowiedzUsuń
  18. Pod tym, co tu piszesz podpisuję się i ja - mocno, stanowczo, wszystkimi czterema kończynami...

    Komuś we głowie poprzewracało Myshu! Już nawet Kevina samego w domu zostawili znowu... (co za rodzice, do paki ich! Rok w rok go w domu zostawiają...)

    Ale...usiłują nam wepchnąć klimat przed czasem i na siłę? My i tak wiemy swoje...

    I moim skromnym zdaniem, o Świętach powinno się zacząć myśleć dopiero od Mikołajek właśnie... Ani dnia wcześniej, ani dnia później.

    Pozdrawiam i zapraszam na Polankę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lepiej ze stada dać nura w bok,
    niźli z rozstrojem wpaść w Nowy Rok;-)

    Racja Dreamu, święta racja!

    OdpowiedzUsuń