czwartek, 17 grudnia 2015

Atmosfera przedświąteczna z doskoku

Postanowiłam, zadbać o swoje zdrowie psychiczne.
Moją działalność ograniczyłam do pracy i świątecznych przygotowań... z doskoku.

Prezenty kupione, zamówione- idą, lub są do odbioru, jak znajdę czas, żeby po nie wpaść.
Kulinarnie lecę standardowo, więc nie ma co deliberować i wymyślać koła.
Pierogi w ilości jakieś 300 i 180 uszek udziergała Ciocia Irena (dzięki Ci Boże za Ciocię i jej sprawne dłonie).
Muszę trochę odciążyć menu świąteczno- obiadowe, żeby nie przegiąć, ale to nie jest problem, mam już taką wprawę, że genialnymi potrawami z drobiu sypię, aż sama się dziwię.
Młoda kategorycznie zażądała pierniczków, ale upiecze je sama po przyjeździe, więc nie dokłada mi to pracy.
Wczoraj bardzo późnym wieczorem powstała żurawina do kaczki, gdyż to, że ja jej nie zjem, nie znaczy, że zostanie mi odpuszczona.
W piątek zrobię ciasteczka korzenne, w nadziei, że jak je Młoda zobaczy i spróbuje, daruje sobie pierniki. 

I tak doskakuję, coś robię i wracam do pracy.

Przestałam słuchać wiadomości, na oglądanie nie mam czasu i jakoś zrobiło mi się lepiej.
Póki oglądałam, było mi wstyd.
Za Polaków.
Zresztą nie pierwszy raz.

11 komentarzy:

  1. Szukam po wszystkich blogach i jakoś nie mogę znaleźć. Znasz jakiś przepis na wigilijną jajecznicę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaja to ja kupuję, a nie robię. W tym roku muszę przygotować wieczerzę...

      Usuń
    2. Już wiem, byłam, poczytałam, doradziłam :D

      Usuń
  2. A ja jestem w domu z dzieciaczkami to mam więcej czasu i piekę pierwszy raz ciastka na potęgę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od pieczenia pierniczków jest nasza Młoda. Odkąd pamiętam sama robiła ciasto, sama wałkowała, sama wykrawała, ja tyko obsługiwałam piekarnik, potem je razem dekorowałyśmy. Teraz, kiedy jest dużą dziewczynka, zadzwoniła i mówi 'mamusiu, tylko nie piecz pierników beze mnie, jak przyjadę, to upiekę'.

      Usuń
  3. Ty nie oglądasz podobnie jak większość zaganiana przed świętami
    a tymczasem, państwo się wali... obudzisz się w nowym roku w zupełnie innym państwie... nieprzyjemnym bardzo...
    ja mam tego pech, ze siedzę w domu i słucham tego na bieżąco i widzę kurwa jak to się w sejmie odbywa.. mówię Ci wszystko opada...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyłącz to gówno, muzę zapuść fajną i poczytaj dla relaksu. Nie mamy na to wpływu T. To się samo zawali, zaraz...

      Usuń
  4. na ostatnich zakupach kupiłam całą lodówkę buraków ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. też nie oglądam, i nie słucham, i coś tam gotuję, ale bez przesady, a głównie to szydełkuję i jakoś mi z tym dobrze ... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zapodaj parę genialnych przepisów na drób... najlepiej takich co to się "same" robią ;)))
    mądra kobitka z Ciebie :) :*****

    OdpowiedzUsuń