niedziela, 6 listopada 2016

Listopad

Za oknem, jak mawia Młoda, 'pizga złem'.
Ted zaraził mnie, ja Młodą czyli ogólnie glut popas.
Nad kolejnym puzzlem mojego dzieciństwa zapłonął znicz.
Kuźwa, za wcześnie zapłonął.
Zawsze jest za wcześnie, ale On był najmłodszy!!!
Listopad przysmucił.
Okropnie.
Postanowiłam dotęczowić, dobarwić i docieplić.
Tak!




A teraz okopuję się pod nowym kocem, z termoforem oraz kubkiem herbaty i... muszę odreagować, bo ostatni tydzień mnie przerósł.

8 komentarzy:

  1. Eej! Fioletowy i różowy nie docieplają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dociepla to, co w środku :D

      Usuń
    2. Myślałam, że to coś, to futerał na telefon. A teraz okazuje się, że termofor. Kompletnie nie znalazłabym zastosowania dla czegoś tak bezużytecznego!

      Usuń
    3. No patrz, a ja marznę :D

      Usuń
  2. kocham termofory )) i mam nawet dwa ale żadnego w tak ładnym ubranku ))) Dreamu listopad jest ohydny pod każdym względem, trzymaj się razem z cieplutkim termoforem...

    OdpowiedzUsuń
  3. No masz, a ja zanabylam droga kupna taka przytulasna posciel jak pluszowy mis, takie to milusie, ze sie doczekac nie moge zeby w tym wreszcie spac. A tu jak na zlosc jesien jest tak piekna, ze spimy w letniej poscieli przy otwartych oknach i jest dobrze. Moze w drugiej polowie listopada cos sie zmieni, bo narazie to jest 12C do 19C w noce mniej oczywiscie, ale nie na tyle, zeby sie wtulac w te przytulaski.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przybywam z terapia przez... Robotke!
    Znow hulamy. Siodmy raz! Koordynaty te same: http://jestrobotka.blogspot.de/
    Chodzcie z nami!
    Komitet DezOrganizacyjny sciska mocno!

    OdpowiedzUsuń