środa, 15 maja 2013

Zostaję wichłaczem

... to postanowione.
Będę sobie wichłaczyć, kręcić i kombinować tak, jak większa część moich rodaków.
Tu zamieszam, tam zamotam. Fakturkę wystawię, nic się nie będzie zgadzało, ale kasa będzie grała, a biznes się kręcił.
Świeciłam wczoraj gębą przez kontrolą P/POŻ.
Sprawdzali jedynie dokumenty po remoncie.
Na ileś tam dokumentów wystawionych przez różnej maści rzeczoznawców zgadzał się JEDEN.
W całej reszcie znaleziono braki, niedociągnięcia, niedoróbki i inne stokrotki.
Siedziałam tak patrząc, jak nic nie gra i w duchu wymyślałam sobie od durniów.
My robimy, żeby było uczciwie. 'Zdajemy' egzaminy z naszymi uczniami, szkolimy tak, że nasi kursanci idą w świat i nie przynoszą nam wstydu. Nasze prezentacje szokują profesjonalizmem nawet największych wyjadaczy. Bez ściemy i bez doliczania daty bitwy pod Grunwaldem do rachunku.
Patrząc jak 'etycznie' działają inni byłam w szoku.
Przecież mówiliśmy o bezpieczeństwie ludzi!
Ktoś przybił pieczątkę nie sprawdzając, ktoś inny 'machnął' się i wyrysował drogę ewakuacyjną pod prąd... Byleby na koniec wystawić fakturę.

 Ehhhh żyzń.

26 komentarzy:

  1. Zmartwię Ciebie. No sorry ale nie nadajesz się na wichłacza Dreamu! Nie ma takiej opcji, nihuhu.
    Oraz nie wiem, czy powinnaś się martwić tym, że się nie nadajesz, chociaż fakt, dzisiejsze czasy to nie jest pogoda dla uczciwych z akcentem na profesjonalizm. Smutne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No kurcze, Akularu, nie pocieszylaś mnie. Ja myślałam,że podejmę decyzję, a reszta stanie się, jak ciemność, sama ;o)))

      Usuń
    2. Nawet ciemność nie staje się sama, bo musisz światło wyłączyć ;)

      Usuń
    3. Sonatku, a jak słońce zachodzi, to też je ktoś wyłącza? ;o)))

      Usuń
  2. Takim żyje się łatwiej do czasu, aż ktoś ich dojedzie. A wtedy są strasznie zdziwieni i poszkodowani.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zamawiam łatwo ;o)

      Usuń
  3. oj tam , oj tam ..Jesteś przesiąknięta uczciwością i nakazuję kategorycznie NIE ZMIENIANIE SIĘ !!!!!!!Żyć z uczuciem spartolenia roboty jest ciężko zwłaszcza gdy chodzi o bezpieczeństwo ludzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, w jakimś sensie teraz odpowiadam ja, chcoaż przede mną, jak powiedzieli strażacy, odpowiada każdy rzeczoznawca, który podbił się pod papierami.

      Usuń
  4. nas porządnych wkurza partolenie. niestety coraz więcej partactwa i niedoróbek. niby standardy jakości są podnoszone, ale chyba tylko w przepisach, nie na żywo. dziwne, że jakos takim partaczom żyje sie lepiej niz tym bardziej przejmującym. a może nie dziwne, może to my coś źle robimy... muszę się nad tym zastanowić....przez całą moją karierę zawodową bardzo sie przejmowałam i starałam. nie zostałam jednak za to dobrze wynagrodzona, tylko dowalali mi obowiązków. czasami jestem na siebie wkurzona, że się tak przejmowałam, ale nie potrafie inaczej. taki głupi charakter :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, to taki głupi charakter, ja też nie potrafię się nie przejmować ;o)

      Usuń
  5. No cóż. Dołożyłaś kwiatek do wazonu, w którym są już inne kwiatki: lekarze lekceważący pacjenta, jego cierpienie, a często życie, policjanci rozpierdalający drzwi niewinnych ludzi, urzędnicy skarbowi rujnujący życie całych rodzin przez pomyłkę... oraz pomniejsze: ruchome schody bez prądu, metro stojące w dniu matur bez uprzedzenia, że stać będzie..... każdy może dołożyć swoje kwiatki i chyba wazon na beczkę trzeba zamienić, bo się polski bukiet nie pomieści.
    A góra ekscytuje się Martusią Kaczyńską w drodze do PE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :o) Bardzo celna ta beczka Zi... ;o)))

      Usuń
  6. Taaaaa....Chyba jedziemy na tym samym wózku. Z tym, że ja jeszcze głupia i łatwowierna jestem....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już postanowiłam, zostaję wichłaczem i już ;o) i Tobie też polecam :o)))

      Usuń
  7. Ostatnio w pracy przenosiliśmy się do nowo otwartego obiektu. Z pozoru piękny, kolorowy... ale przy blizszym przyjrzeniu się, nie mamy pojęcia jakim cudem zostal w ogóle odebrany. I jak to możliwe, ze ktoś się pod tym podpisał.... Brak podstawowych zasad...
    Od pewnego czasu postanowiłam, że w ramach ochrony mojego zdrowia psychicznego, nie będę dostrzegać takich rzeczy, na które nie mam wpływu. To stara metoda i dość skuteczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Ewuś, jako, że ja jestem w Ośrodku tylko na gościnnych występach, obeszło mnie to tyle, że za wpakowanie mnie na minę 'obtańcowałam' B. ;o)

      Usuń
  8. Jakże rozumiem frustrację Twą...siostro i w tym. Uszami mi wychodzi nasze polskie piekiełko. I z dnia na dzień bardziej dojrzewam do rozstania z nim. Gdybym się nie bała, że nie będę miała dokąd wrócić już by mnie tu nie było.

    Ech... muszę intensywniej trenować Ewusiową metodę "co z oczu to z serca". By nie zwariować.

    buzi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie to, że Ted nie pracuje w polskim piekiełku, już dawno by nas tu nie było. Jak Młoda pójdzie na studia,sprawa wyjazdu pewnie wróci...

      Usuń
  9. Dreamu, jeśli już nim zostaniesz, zatańczę na rurze! I wrzucę na youtuba :D
    Ale jestem pewna, że mogę spać spokojnie :)
    Oraz witaj w klubie obrzydliwie uczciwych
    buziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesoo, Mamm, tak bardzo chciałabym to zobaczyć ;o)))

      Usuń
  10. no sorry, ale nie nadajesz się... a skoro tak, to szkoda czasu na partactwo w Twoim wykonaniu... lepiej sobie zostań uczciwa a czas przeznacz na dzierganie :) miłego dnia ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesoo, traumę przeżyłam! Jak tak można sprowadzić mnie na ziemię brutalnym rzuceniem mi prawdy we oczy me czekoladowe? :o)))

      Usuń
  11. idę w Twoje ślady... a co tam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawaj, bedzie nas dwie ;o)

      Usuń
  12. I dzięki takim "fachowcom" i ich usługom mamy w kraju, jak mamy.
    Płakać się chce i tyle!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się krzyczeć chciało :o)

      Usuń