Ten blog używa ciasteczek, bo jego właścicielka lubi słodycze 😉

wtorek, 10 czerwca 2014

Zbieranie się z podłogi...

... wcale nie jest takie trudne.
Podejmujesz decyzję... i wstajesz.
Hahahaha!!!
Podobno decyzja, po której nie następuje akcja, nigdy nie istniała.
Hahahaha!!!
No, to moja zaistniała... na chwilkę.
Leżąc i patrząc w sufit, wpadłam na kilka pomysłów.
Jeden bardzo, bardzo fajny, gdyż (zupełnie niechcący) już w fazie testów.
Trzeba go tylko dopracować, obrobić graficznie i... zabezpieczyć przed kradzieżą własności intelektualnych.
Roboty w pip, a i pewności, że coś dobrego (kasa!) z tego wyjdzie, nie ma.
Faza testów pokazuje, że pomysł jest skuteczny.
Nie jest nudny.
Dzieciaki, w wieku różnym, go lubią.
Ci, dla których powstał, już go nienawidzą, a to najlepszy dowód, że działa ;D
To tyle wiadomości z parteru.

Muza z jakże wymownym tytułem, chociaż faceta lubię średnio ;D


sobota, 7 czerwca 2014

Wielkie dup się czasem zdarza...

... ważne jest, żeby będąc tym faktem zaskoczonym, nie dać sobie czasu na zbyt długie leżenie i cierpienie.
Mój Nauczyciel mawiał 'nie masz wpływu na to, co cię w życiu spotyka, ważne jest, jak na to zareagujesz'.
Otóż zareagowałam fatalnie.
Dup zastało mnie z rozluźnionymi mięśniami brzucha.
Pięść Losu zatrzymała się zatem na kręgosłupie.
Zabolało.
Bardzo.
I, co zwykle nie leży w moim charakterze, zostałam taka zwinięta w kłębek.
Błąd.
Ogromny.
Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć, że choroba Teda miała duży wpływ na mój stan, gdyż nie jest to katar.
Sytuacja powoli zaczyna być opanowana, chociaż do wyleczenia... lata świetlne, rehabilitacja i konsekwencja potrzebna jest nam obojgu, w hurcie.
Wracając do mnie jednak, sama patrzę na siebie w 'zachwycie'.
Leżałam i jęczałam!!!
Kuźwa!
Burczałam na Los i ludzkość, zapominając.
Że to ja.
Piotrek Rogucki z Sharon śpiewają 'cały świat patrzy, jak się podnosisz'.
Gówno prawda!
Cały świat ma to w dupie.
To ja muszę pokazać... i nie światu, tylko sobie.
'Tak długo, jak idziemy razem, ramię w ramię, cała reszta może pocałować nas w dupę'- powiedział Ted, żeby mnie podnieść. Zadziałało.



"Cholera wie czym się wszystko skończy, ale dobrze, że się chociaż zaczyna". Andrzej Sapkowski



środa, 4 czerwca 2014

Zajętość...

... moja wynika z tego, że obiema rękami zdejmuję.
Przysłowiowe chomąto... z nagłówka bloga.
Zapytana, dlaczego milczę odpowiedziałam, że nie mam nic pozytywnego do powiedzenia.
Wnioski z ostatnich dziesięciu dni mogłyby zburzyć dobre samopoczucie kilku osobom.
Po co?
Niech się czują.
Dobrze.

Żyję.
Walczę.
Słucham muzy.
I dziękuję.
Jednej Osobie.
Ona wie.
I jeszcze kilku Kciukotrzymaczom.