Ten blog używa ciasteczek, bo jego właścicielka lubi słodycze 😉

poniedziałek, 16 lutego 2015

PoWalentynkowo

- Ja to tam lubię Walentynki- mówi trzynastoletnia Zośka, na zajęciach w sobotę rano- mogę pójść do osiedlowego sklepiku, bezkarnie kupić dwa ogromne lizaki 'dla mnie i mojego chłopaka', a potem w domu sama je zjeść.

Mówiłam, że pozytywnego myślenia mogę uczyć się od moich uczniów? :)

czwartek, 12 lutego 2015

Słaba silna wola

- Żadnego jedzenia pączków, pączki to kalorie, będzie ci ciężko i jeszcze gorzej z koncentracją ci będzie, będzie ci źle i niedobrze, i ogólnie ble- mamrotała od początku tygodnia Dreamu, na okoliczność Tłustego Czwartku.
Tak było do wczoraj.
A dzisiaj.
Ted rano pojechał do księgowej.
Wracając, wdefilował do domu, z hasłem na ustach:
- Kochanie, kupiłem ci pączka, bo dzisiaj Tłusty Czwartek!
- Jednego pączka- wymamrotała Dreamu- dam radę, jeden nie grzech, w końcu tradycji stanie się zadość.
Wchodzę do kuchni, a tam ryj cieszy w moim kierunku DWANAŚCIE rumianych, radosnych, przprószonych cukrem pudrem, pączków.

No i na ch... były te mantry?

niedziela, 8 lutego 2015

Co to kuźwa jest?

Wiatr urywa łeb i słońce świeci, jak popieprzone.
Łeb mi rozsadza.
Nic mi się nie chce.
Nie bywam na blogach.
Nie bywam w realu.
Funkcjonuję na pół gwizdka.
Na ćwierć nawet.
Dzie jest moja energia, ja siem pytam???
Upiekłam wczoraj ciasto, a czułam się, jakbym umyła okna.

Idę nicnierobić
Przepraszam.Idę dziarać.
Dziaranie mnie reraksuje.