poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Taka skaza na charakterze

Polacy to dziwny naród.
Jęczący, narzekający, krytykujący.
Jak Polacy odpadali z Euro w ćwierćfinale odtrąbiono sukces.
Trener stał się guru i piłkarze idolami.
Oferty od zagranicznych klubów sypały się, jak z rękawa.
Skończyła się Olimpiada.
Na portalach listy niewykorzystanych szans.
Lament.
Polscy siatkarze odpadli w ćwierćfinale!
Masakra.
Naród odwołuje trenera.
Polscy piłkarze ręczni odpadli w półfinale.
Tragedia.
Naród zwalnia drużynę, kopie liderów.

Ludzie!!!
A dlaczego oni mają być dobrzy???
Ile kasy idzie na rozwój polskiego sportu?
Gdyby było go tyle, ile w polskim footballu, bylibyśmy mistrzami świata.
Paweł Fajdek na Mistrzostwach Europy w LA miał tylko jedno marzenie- wyspać się. Jego łóżko miało metr szerokości, a tyle to on ma w barach. Dał plamę na Igrzyskach, to fakt, ale gdyby ktoś zechciał pamiętać o tym, co zdarzyło się w Londynie, przed Rio zapewniłby mu wsparcie psychologa.
Polacy na Olimpiadzie plasowali się i finałach, w pierwszej ósemce na świecie. Tyle osiągnęli o własnych siłach, ambicją i wolą walki, ale trzeba im pomóc, żeby wskoczyli na podium.
Hotel na Lazurowym Wybrzeżu, samolot czarterowy- to dla polskich piłkarzy. I aplauz po przyjeździe do kraju. Za ćwierćfinał w Europie.
Wioska olimpijska, loty samolotem rejsowym i kop w dupę, za ćwierćfinał dla siatkarzy, za półfinał dla ręcznych na Igrzyskach!!! Czyli na świecie.

Jeżeli nie możemy być obiektywni, milczmy, proszę.

czwartek, 4 sierpnia 2016

Słabo u mnie z paluszkami pianisty...

... kilka razy już siadałam, żeby napisać i nic.
Muza nie płynie.
Słowa po ekranie nie skaczą, jak nuty po pięciolinii.
A mogłyby, ale nie wiem, czy chce mi się rozdrapywać.
Bo, jak patrzę, kiedy moi bliscy boją się żyć, chce mi się krzyczeć.
Ale przecież to nie moje życie, nie mogę go przeżyć za kogoś.
Bo, jak widzę strach w oczach dzieci, które nie nauczą sie odwagi, bo od kogo, to mi zwyczajnie żal.
Bo nawet chomiki miewają depresję, albo focha, kto je tam wie.
Takie dziwne to lato.

To nie twoja sprawa, zajmij się swoją dupą- powtarzam do siebie.
I zajmuję się.
Czasem pracuję.
Czasem spoglądam wokół i nie wierzę.
Takie dziwne to lato.

Ktoś na FB umieścił zdjęcie jednego Pałacu z mojego rodzinnego miasta.
I tęskno się zrobiło nagle, nostalgicznie.
W tym roku już nie dam rady pojechać.
Zresztą do kogo?

Ktoś inny namalował dla mnie obraz.
Idzie pocztą.
Takie dziwne to lato.

czwartek, 14 lipca 2016

Jestem chudą nudziarą

Przeglądam bloga.
Wrzuciłam archiwum dla tych, którzy mają dużo czasu.
Japierniczę jakie ja kiedyś brawurowe popełniałam teksty.
Nie wiem, czy tłuszcz tu i tam powodował, że miałam ułańską fantazję?
Czy na poziomie wyobraźni byłam szczupłą brunetką i to powodowało, że szalałam werbalnie?
Dzisiaj JESTEM szczupłą brunetką i nudziarą na maxa.
Kiedyś byłam gruba i nie mówiłam o mojej wadze, bo... był to temat delikatny.
Dzisiaj jest delikatny, bo nie jestem, ale może urażać innych.
Jakie to bez sensu.
Nie będę pisała o diecie i ćwiczeniach, zdrowym trybie życia i prawidłowych wynikach.
Nie będę wstawiać fotek ze zbalansowanymi posiłkami, ani na nie przepisów.
Zapomnijcie o linkach do super ćwiczeń, które spalą wszystko, od samego na nie patrzenia.
Nie czuję się fachowcem, zresztą niektórzy z Was wiedzą, że 'trochę' przy tym chudnięciu narozrabiałam.
Powiem Wam o tym, czego doświadczam.
Ludzie w sklepach, zachodząc mnie od tyłu, mówią do mnie na 'ty' i to jest przezabawne.
Ich miny, kiedy orientują się, co zrobili, są bezcenne.
Reakcje ludzi, ze wskazaniem na tę żeńską część, którzy dawno mnie nie widzieli to taki rasowy baran, że aż miło patrzeć.
Chwilami pławię się w ich zazdrosnych spojrzeniach.
Jestem nudną, chudą, suką, hahahaha!
Ale dlaczego nie mam się tym cieszyć?
Przecież to mój sukces, prawda?
A ja delikatna, żeby nikogo nie urazić, zaraz zacznę przepraszać, że niektóre panie zatrzymały się na etapie pontona, kiedy ja... zawalczyłam, żeby spuścić ze swojego powietrze.
Przeczytałam dzisiaj, że jesteśmy najszybciej tyjącą nacją na świecie.
Plaża weryfikuje.
Plaża dołuje, albo... łaskocze ego.
Weryfikuje spacer po Promenadzie Lanserów.
To, co ludzie w siebie wrzucają, to jakieś szaleństwo jest.
Ja rozumiem, że na urlopie można się trochę wyluzować, ale żeby zaraz jeść...  WSZYSTKO?
HURTEM?

Mówiłam, że jestem nudziarą.
No i ch... ale za to chudą :)