czwartek, 19 stycznia 2017

Poruszenie w mieście...

wśród pokolenia MatkiZ wywołał news, że do miasta z koncertem przyjeżdża Gwiazda.
Dama polskiej estrady.
Rzuciło się towarzystwo Seniorów do MDK-u, a tam spotkała ich niemiła niespodzianka.
Cena biletów.
MatkaZ i jej znajomi ze smutkiem odeszli od kas.
110 złotych za bilet przerosło ich możliwości.
Tu na scenę wkroczyły dzieci, czyli my.
Wykorzystaliśmy okazję, żeby Ich ucieszyć.
Bilety dostali w prezencie, pod choinkę.
Byli szczęśliwi.
Podekscytowani.
Do ubiegłego tygodnia, kiedy to Gwiazda odwołała koncert, z powodu tego, że nie sprzedała się cała sala.
Uprzedzano Gwiazdę, że bilety są za drogie, że ludzie tego nie kupią.
Nie uwierzyła.

Seniorzy posmutnieli.
Kasa zwróciła pieniądze.
Coś tam sobie kupią na pocieszenie.
My na otarcie łez wysyłamy ich na inny koncert.
Artyści Opery Kijowskiej przyjeżdżają z fragmentami najpopularniejszych spektakli.
Im się opłaca.

Gwiazda, bez mrugnięcia okiem olała tych, którzy kupili bilety.
Tyle, że to oni przez całe lata kupowali jej płyty, głosowali w plebiscytach, stali za nią murem.
Wiem ile za koncert biorą gwiazdy na topie.
Mój kumpel, grał kiedyś spektakl dla dwudziestu niedobitków, którzy przyszli- miasto dało dupy i nie zdążyło z reklamą.
To się nazywa szacunek dla widza.
Zagrałbym nawet dla pięciu- powiedział.

No tak, ale on nie jest przebrzmiałą Gwiazdą.

środa, 18 stycznia 2017

Co to się kuźwa porobiło...?

Oliwia jest mądrym, grzecznym dzieckiem.
Uczy się w szkole muzycznej.
Jest uzdolniona plastycznie.
Uczy się języka obcego... u nas.

Tobiasz jest młodszym bratem Aleksandry, naszej wieloletniej uczennicy.
Aleksandra jest fajną, emocjonalną jednostką.
Tobiasz jest emocjonalny do kwadratu.
Zdolny do bólu, zupełnie w siebie nie wierzy.

Obojgu przydarzył się wybuch...
Emocji.
Nadmiernych.
Ona, doprowadzona na zajęcia przez papę frustrata, nie wytrzymała i popłynęły łzy i słowa.
Co trzeba zrobić dziecku, żeby pod adresem ojca wykrzykiwało epitety w stylu 'chory człowiek, powinien się leczyć, oszołom, wariat, obciach roku'?
Po tym, jak dała upust emocjom, zjadła pół kilograma czekolady, dała sobie wytłumaczyć, że wybuchy taty nie są jej winą, nie są mierzone w nią, tata, jak się uspokoi nie pamięta, co wykrzykiwał w złości, to tata ma problem, to on musi się leczyć.
Uff.
On, nie przyjął na klatę prawdy, że nie przygotował się do zajęć i poprawa to 72 rzeczowniki, które trzeba napisać. Wszyscy byli winni, że nie umiał, nawet koledzy, którzy dzielnie ponosili konsekwencje swojego lenistwa. Usłyszałam, że to moja wina, nie jestem sprawiedliwa, on się stara, a ja nawet nie ruszyłam głową, żeby to zauważyć, jest najgorszy w szkole, w domu, w rodzinie, życie jest do dupy, nie wytrze nosa, bo nie, nie uspokoi się, bo to i tak nic nie zmieni.
Nie dało się do niego dotrzeć. Nie mogłam go uspokoić, Sam się nakręcał. Koledzy patrzyli ze znakami zapytania w oczach.

On wyszedł trzaskając drzwiami.
Ona zapytała, czy jest jedyną, która odstawiła mi taka szopkę- uspokoiło ją to, że nie.
Gdybym spisała wszystko, co  wymyślili rodzice 'moim dzieciom' musiałbym wiać z miasta.

Jesteśmy pokręceni.
Wszyscy.
Nasze dzieci, w związku z naszym pokręceniem, potrzebują psychoterapii.
Albo będą potrzebowały w przyszłości.
Coś o tym wiem.

Bądźmy czujni.
Proszę.

niedziela, 15 stycznia 2017

Powiedz im...


Ludzie plują na WOŚP?
Naprawdę?
Niech staną przed ludźmi z tego filmu i powiedzą im, że WOŚP  to przekręt.
Niech im powiedzą, że nie dadzą ani grosza Owsiakowi.
Niech, widząc serduszko na sprzęcie ratującym życie, powiedzą lekarzowi 'o nie, tym sprzętem proszę nie ratować życia mojego dziecka, wnuka, ojca, babci...'.
Niech się odetną.
Zapieczeni w swoich ciasnych umysłach niech  nie patrzą do przodu, nie patrzą na boki.
To ich sprawa!
Dwadzieścia dwa lata temu Młoda, po bolesnym wyrwaniu Jej z mojego ciała, odzyskiwała równowagę w inkubatorze z serduszkiem.
Zawsze o tym będę pamiętała.
Grajmy, do końca świata...