czwartek, 1 grudnia 2016

Ja pier... czyli grudzień

Mariah otworzyła uroczyście sezon na rycie bani świętami.
Nie mam czasu podrapać się w dupę, a oni z anteny pytają mnie, czy posprzątałam już dom na święta.
Kupiłaś już prezenty? Wabią reklamy. Jeżeli nie, chodź do nas, my mamy to, czego potrzebujesz.
Otóż potrzebuję spokoju.
Czasu też potrzebuję.
Zatrzymania w biegu.
Kilku wolnych dni.
Poczytania książki, dłużej niż do opadnięcia powiek po jednej stronie.

Nie potrzebuję rzeczy.
Nie jestem posiadaczem.

Jestem kręcącym się wokół pasiastym bączkiem z dzieciństwa.
Uprzejmie proszę nie dokładać mi stresów i wyrzutów, że jeszcze nie myślę o świętach.
Chciałabym pomyśleć o czymś innym, niż praca.
Chciałabym.
Ale nawet wieniec adwentowy mam jeszcze w rozsypce.
A zaraz trzeba będzie zapalić drugą świeczkę...


piątek, 11 listopada 2016

Na ogólne dodupie...

jest Robótka, jak każdego roku.
W ubiegłym roku zapierniczyłam się w akcji, kartki częściowo zrobione utknęły w pokoju Młodej.
W tym roku, gdzieś między kursem, egzaminem, biegiem i siedzeniem na dupie, ale za to z trzaskiem umysłu, spróbuję je dokończyć.
Źle się czułam bez Nieboraczków w zeszłym roku.
Skończę kartki w tym, żeby nie wiem co...
I Was też zachęcam.
Bo ONI tam czekają.
Niech nie myślą, że nikogo już nie obchodzą.
Niech obejdą nas wszystkich.



Z notatnika belfra od języka trudnego:
Dzieci poznają rzeczowniki na literę E, jednym z nich jest an egg*, Franek, lat 8 pyta nagle:
- Proszę pani, jak jest po angielsku 'bez', ale nie kwiat, tylko 'bez czegoś'.
- Without- ja mu na to niczego nieświadoma.
- Without eggs!!!- wypala Franek z gwiazdami w oczach.
Kocham dzieciaki!

___________________________________________
* jajko- to dla Niekumatków :D

niedziela, 6 listopada 2016

Listopad

Za oknem, jak mawia Młoda, 'pizga złem'.
Ted zaraził mnie, ja Młodą czyli ogólnie glut popas.
Nad kolejnym puzzlem mojego dzieciństwa zapłonął znicz.
Kuźwa, za wcześnie zapłonął.
Zawsze jest za wcześnie, ale On był najmłodszy!!!
Listopad przysmucił.
Okropnie.
Postanowiłam dotęczowić, dobarwić i docieplić.
Tak!




A teraz okopuję się pod nowym kocem, z termoforem oraz kubkiem herbaty i... muszę odreagować, bo ostatni tydzień mnie przerósł.