Ten blog używa ciasteczek, bo jego właścicielka lubi słodycze 😉

wtorek, 18 czerwca 2019

Nic tak dobrze nie robi

Nic tak dobrze nie robi na głowę, jak przepędzenie własnych myśli po plaży osiem kilometrów w te i wew te.
Idziesz i czujesz piasek pod stopami, słońce na plecach i ten zapach... do innych niepodobny.
Idąc tak uświadamiasz sobie, jakim jesteś szczęściarzem.
Ludzie, którzy Cię mijają wybulili kupę szmalu, żeby tu być, a Ty idziesz.
Po swojej plaży idziesz.
Myślisz sobie, że trzeba kupić bule, będzie kolejny powód, żeby popołudniami tu wracać.
Albo latawiec, na wietrzne dni.
Planujesz piknik, z białym winem, serami i winogronami, na leżakach ustawionych w kierunku zachodzącego słońca.
Usiądziecie głęboko oddychając.
Uśmiechając się do siebie.
Gadając jedno przez drugie albo wręcz przeciwnie.
Lato nadeszło nieodwołalnie.
Uwielbiam.



środa, 12 czerwca 2019

Wiem, wiem...

Nie mieszkam na Marsie.
Mieszkam na wyspie.
Tej, gdzie drogi nie dochodzą.
Wam gorąco, a nade mną przewalają się masy jakiegoś gówna.
Łeb napier...
Drugi dzień z rzędu dostajemy alerty.
Kwiaty na balkonie trzeba zabezpieczyć.
Ted wróci z pracy w nocy.
Pewnie nie będzie gdzie zaparkować.
Trzeba będzie stanąć pod drzewami.
Wolę Wasz upał niż to:



Tylko mnie nikt o zdanie nie pyta.

niedziela, 9 czerwca 2019

Jeżeli

Jeżeli tak ma wyglądać lato, to ja to pier...
Od kilku dni, wieje, leje i grzmi na zmianę z powietrzem falującym gorącem, jak w Arizonie.
Łeb mi w związku z tym faktem rozpieprza tak, jak dawno nie rozpieprzało.
Generalnie bowiem, jako osobnik cierpiący na przewlekłe zapalenie zatok, do bólu o umiarkowanej mocy jestem przyzwyczajona, do tego stopnia, że chwilami muszę się zastanowić, czy go odczuwam.
Ten jednak odczuwam z całą mocą.
Zanim jeszcze otworzę oczy, odczuwam.
Nie mam się w związku z tym siły cieszyć, że to już prawie lato.

Plaża się zagęściła ludziem spragnionym słońca, a mnie się nie chce.
Czy ja mogę uprzejmie poprosić, żeby się zdecydowało jednak.
Bo perspektywa lata w takim stylu wcale mi się nie podoba.
Tylko kto mnie słucha? 😉


P.S. Wiecie po czym poznaje się turystę?
Miejscowi wiedzą, że odchody mew niszczą tkaniny więc ich nie karmią😁