niedziela, 12 maja 2013

Pani Prezes z bożej łaski

Wyobraźcie sobie, że jesteście posiadaczami obiektu hotelarskiego. Przed sezonem w szpitalu ląduje jego wieloletnia szefowa. Poważne problemy zdrowotne pani dyrektor każą Wam sądzić, że do końca lata nie wróci do pracy. Co robicie?
Pani Prezes- NIC.
Szefowa obiektu gorączkowo szuka zastępstwa. Osoby zaufanej, ale i kompetentnej, bo goście stali i przyzwyczajeni do odpowiedniego standardu obsługi.
Pani Prezes- NIC.
Szefowa znajduje zastępstwo. Spotykamy się. Mówi otwarcie o obawach, o tym, że bardzo zależy jej, żeby po chorobie wrócić do obiektu, do stałych klientów.
Pani Prezes- NIC.
Pierwszy dzień mojej samodzielnej pracy, zaraz zaczyna się długi weekend, w obiekcie 100% obłożenia.
Koleżanka dzwoni pięć razy dziennie, między kolejnym kontrastem, izotopem, badaniem, anestezjologiem.
Pani Prezes- NIC.
Ostatnio wpada Pokojowa i wali od wejścia:
- Pani Dreamu, widziałam Panią Prezes, pytała, kto tam teraz szefuje obiektowi. Ja jej na to, że to jest jej obiekt, więc może przyjść i sprawdzić, a ona, że nie ma czasu.
Opowiadam o tym koleżance, która, już po zabiegu czeka na wynik.
W odpowiedzi słyszę tylko śmiech.
Wczoraj rano dzwoni telefon, zaskoczona odbieram . Koleżanka miała być u lekarza, odebrać wynik, czego może ode mnie chcieć?
Dzwoniła do NIEJ Pani Prezes. Jest w mieście, chciałaby się ze MNĄ spotkać, bo to ważne dla niej (!!!???). Nadmienić tu należy, że jest w posiadaniu mojego numeru telefonu od pierwszego dnia, kiedy to zapadła decyzja, że to ja zastąpię B.
W soboty z moimi uczniami pracuję do godziny 15:00, na 15:30 byłam umówiona z Panem Strażakiem, bo 14 maja mamy nalot P/POŻ. Czy ja już pisałam, żę zaczęłąm od kontroli SANEPIDu? ;o)
Pani Prezes dzwoni około 13:30... chyba, bo to nie jej numer telefonu widzę na wyświetlaczu.
Skoro nie jej, nie odbieram. Mam taką zasadę, że podczas zajęć odbieram jedynie telefony od Rodziców moich Dzieci, od samych Dzieci i od mojej Młodej. Reszta może zadzwonić później.
Szkolenie P/POŻ odbwa się w się w obiekcie Pani Prezes, wystarczy, że wejdzie i pogadamy chwilę.
Nie weszła.
Nie zadzwoniła.
Protokół pokontrolny z SANEPIDu leży rozbabrany. Nie jestem władna podjąć decyzji, co dalej. Mam dojścia w instytucji, ale to my musimy wykazać inicjatywę, Pani Prezes, znaczy.
Czuję się trochę jak w dziwnej bajce.
Mam szefa, ale go nie mam. Jej powinno zależeć, ale zależy mnie.
Jak mnie wqoorwi, rzucę to.

Gówno prawda, nie rzucę i wcale nie ze względu na nią, niestety.


37 komentarzy:

  1. Się mi taki dowcip przypomniał
    Wchodzi facet do baru i prosi setkę czystej, barman stawia na ladzie setkę dodaje do tego zagryzkę i kasuje złotówkę za całość. Sytuacja powtarza się przez kilka dni, wreszcie klient pyta jak to jest że za taki wypas płaci tylko złotówkę. Barman na to widzisz pan tego faceta w kącie przy stoliku z kobietą? No, to jest mój szef, on pieprzy moją żoną a ja jego interes ciekawe kto dłużej pociągnie :)
    W Twoim przypadku Szefowa sama pieprzy swój interes :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najzabawniejsze, że ten interes jest samograjem tylko wtedy, kiedy ktoś dobrze koło niego chodzi. Ja zastępuję B. tylko do września. Gdyby okazało się, że po sezonie nie wróci, Pani Prezes chyba sama zasiądzie do zarządzania obiektem i położy go w pół roku ;o)

      Usuń
    2. I przez to że B dobrze koło niego chodziła, to Szefowa myśli że samograjem jest cały czas, po za tym są ludzie którzy nawet metalową kulkę potrafią zepsuć, więc ma duże szanse kobita :)

      Usuń
    3. Bo B. to profesjonalistka jest, ale Pani Prezes chyba tego nie docenia, niestety. Obiecała jej nawet kontakt o ordynatorem pewnego oddziału i doopa. Szkoda słów na babę, ale tak mnie to gniotło, że musiałam ją uszczypnąć, chociaż tu.

      Usuń
    4. bo się nie ceni wszechstronnych pracowników. Ich się wycyckuje, a potem różnie bywa.
      Może ona się Ciebie boi? Albo ma o Tobie takie zdanie jak o B. i myśli, że jesteś 1:1 taka sama i dasz sobie radę, bez angażowania jej?
      Dobra, idę te pierogi robić..

      Usuń
    5. Słów szkoda, ale jak się da to szczypnąć trzeba tak dla własnego dobrego samopoczucia :)

      Usuń
    6. Sampoczucie u mnie świetne, Pani Prezes jutro wyjeżdża na urlop, a my z B. bierzemy ekipę i remontujemy obiekt dla SANEPIDu, gdyż Pani Prezes nie zrobiła nic i jest przekonana, że nas zamkną :o)))

      Usuń
  2. Nie rzucisz tego Myshu, nie... Wiesz dlaczemu?

    Bo jesteś na dzisiejsze pogmatwane czasy (i na takie pokręcone układy, jak z Panią Prezes Wyłącznie Z Nazwy) po prostu zbyt UCZCIWA...

    A Uczciwi jak się czegoś podejmują, wytrwają do końca choćby niewiemco...

    I tego Ci życzę: siły, żeby wytrwać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby B. nie była moją znajomą rzuciłabym wszystko w pieruny :o)))

      Usuń
  3. Trzym sie, zawsze to "dawanie rady". Bo rade daje sie zawsze, tylko czasem w koszty idzie, wlasne niestety.
    Dbaj o siebie I nie daj sie babie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dam się i dbam, wierz mi ;o)

      Usuń
  4. Gupia torba!(nie poprawiać)
    Buźka dzielna kobieto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ ja się nawet pod tą torbą podpiszę ;o)))

      Usuń
  5. bo taka z niej Prezes, jak z koziej d..y trąba. ona ma ludzi, żeby się za nią angażowali i harowali, a skoro widzi, że może wykorzystywać, to będzie to robić nadal. smutne, ale nie jesteś odoosobniona niestety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się, że nie jestem, tyle, że ja mam to gdzieś i pysznie mi z tym ;o)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. luzara to najdelikatniejsze określenie :o)

      Usuń
  7. Nie rozumiem kobiety. Za to rozumiem, co to za taczka. Niezłe obciążenie, kurcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zero obciążenia Krajanu. Ona ma gdzieś, a ja tamże samo ;o)))

      Usuń
  8. Ona pewnie ten hotel ma w prezencie, na doczepkę i tak naprawdę nic ją jego funkcjonowanie nie obchodzi. Mam takiego sąsiada, któremu żona fundnęła stację obsługi pojazdów. Chciała, żeby miał zajęcie i zajął się czymś innym, jak rozrywkowym stylem życia. Na budynku najczęściej wisi tablica : Nieczynne z powodu święta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, może i ma obiekt na doczepkę, ale ta doczepka generuje całkiem niezłe dochody, więc jest głupia i tyle ;o)

      Usuń
  9. luzz na maksa, zazdroszczę normalnie, zazdroszczę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie, bo jej luz wynika z głupoty, a w wzwiązku z tym, powinno się jej współczuć ;o)))

      Usuń
  10. Ja się tylko dopytam: znaczy będziesz robić to, co dotychczas oraz będziesz szefem dobrze prosperującego, często z pełnym obłożeniem, ob iektu hotelowego. Tak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jestem, szefem znaczy oraz tak, nadal edukuję moje Tygrysy. Wiem, jestem koksem ;o)))

      Usuń
    2. Koksem? Koks to taki co to potrafi tylko wagon kolejowy przestawić swoimi łapami. Niech Ci butki wyczyści.

      Usuń
    3. :o) Ciekawe, jak będę wyglądała za miesiąc? :o)

      Usuń
    4. :o))))))))) Taka ogromna urosnę?

      Usuń
  11. jak ja Cię doskonale rozumiem... mój szef jest, a jakoby go nie było... sukcesy przypisuje sobie, ale każdą usterkę rozpisuje po równo na innych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to tylko gościnne występy na szczęście ;o)

      Usuń
  12. No, Kochana! Nie dziwi mnie ten "nerw", grzecznie nazywając!
    Jesteś osobą niezwykle zrównoważoną, skoro jeszcze nie huknęłaś tam tego....
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie huczę, bo ja tu tylko koleżankę zastępuję, a ona potrzebuje spokoju, żeby szybko wyzdrowieć.

      Usuń
  13. Widać, że Pani Prezes prezesuje i nie ma czasu na rozmowy, ona u r z ę d u j e...nie wiesz o tym? Tak to bywa z przełożonymi..trzeba by ich przez kolano. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. generalnie prezes ma pracowników którzy znając swoje zakresy pracują, ale stosownym by było gdyby jednak poznała szefową obiektu .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie prezes powiedział, żeby pani dyrektor niczym się nie martwiła i zajęła leczeniem, a prezez zajmie się wszystkim. Pozostawienie spraw własnemu biegowi nie jest ich załatwieniem

      Usuń