Ten blog używa ciasteczek, bo jego właścicielka lubi słodycze 😉

sobota, 14 października 2017

Dyniowe wspomnienia

Babcia Ania Wielkopolska miała słabość do dyni.
Robiła z niej wszystko. Zupy kremy, zupy na mleku z zacierkami, kompoty, zagryzkę do wódeczki w occie i puree, oraz pewnie kilka innych rzeczy, których nie pamiętam.
Beneficjentem jej uczuć do dyni byłam również ja, mimo, że w okresie jesiennym mnie tam nie było.
Mój pierwszy, po dyniowych żniwach, przyjazd do Niej wiązał się ze złożeniem na moje spragnione łapki ogromnej puchy pestek. To były cuda w puszce i wszystko moje, gdyż nikt nie podzielał moich zachwytów.
Dzisiaj, w mojej kuchni oddaję hołd dyni.
Piekę ją na puree, z którego powstanie zupa i ciasto.
I... suszę pestki.
Ten zapach cofnął mnie do TAMTEJ kuchni.
Chyba też mam słabość...


27 komentarzy:

  1. Jesli kochasz dynie to powinnas zajrzec wlasnie do mnie, jest jej tam pod dostatkiem, a w poprzedniej notce wino:) To moje wspomnienia z ostatniej podrozy, jesli tez lubisz wedrowki miedzy kamiennymi sklami i wodospady... oj to musisz zajrzec az do ostatnich 4 notek:)))
    Oczywiscie jak masz czas i ochte;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ochotę mam zawsze, z czasem mam ostatnio na pieńku.

      Usuń
    2. Wiem, ze z czasem u Ciebie cienko ostatnio, dlatego pukam tylko wtedy gdy wiem, ze cos naprawde jest warte zobaczenia i wiem, ze akurat Cie zainteresuje:)

      Usuń
    3. Wszystko, co piszesz jest warte. Mam sentyment do Twojego krańca świata i lubię do Ciebie zaglądać, ale jeden weekend poza domem i już się wszystko sypie 😣

      Usuń
  2. Dynia <3
    Moja Babcia też robiła w occie. Najlepszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 😁 Babcie wiedzą jak zrobić wszystko najlepsze 😁

      Usuń
  3. Matko. A u mnie w rodzinie nikt nigdy nie jadł dyni. To taka ozdoba warzywna, która kompletnie nie ma smaku i nie wiadomo, co z nią zrobić, poza wydobyciem pestek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż... rozgrzewająca serce i duszę zupa krem, z czosnkiem, imbirem i chilli oraz grzankami z parmezanem bez smaku? To co ja wczoraj jadłam?🤔

      Usuń
    2. Nie wiem - nikt nigdy czegoś podobnego u nas nie gotował.

      Usuń
    3. Zapraszam. Będziesz zaskoczona smakiem😉

      Usuń
    4. Myślisz, że zdążę tam i z powrotem, zanim spóźnię się do pracy?

      Usuń
  4. Kiedy byłam dzieckiem, również suszyłam pestki. Za dynią nie przepadam, a może nie potrafię jej przyrządzać? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też nie umiałam. Tajemnicą mojej jest to, że dynia nie jest ugotowana, tylko upieczona, a dodatkowe składniki to cebula, czosnek i rozgrzewające przyprawy. Jest pyszna, kremowa i baaardzo zaskakująca w smaku.

      Usuń
  5. A nalewki na dyni nie zrobisz? Podobno znakomita. Podobno, bo nigdy nie próbowałem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie próbowałam. Muszę poszukać przepisu.

      Usuń
    2. Dynię bez skórki pokroić na małe kostki, wsypać do słoja i zalać 40% alkoholem tak, żeby przykryć dynię. Szczelnie zamknąć i odstawić na 2 tygodnie. Można potrząsnąć co pewien czas. Potem zlać nalew i dodać syrop cukrowy z 12 dag cukru na każdy litr nalewu. Przecedzić i odstawić do sklarowania i dojrzewania na 4 miesiące, potem rozlać do butelek.
      Niby takie proste, ale zawsze brakowało mi na to słoja.

      Usuń
    3. Powiem Ci, że ze słojem też będzie problem :)

      Usuń
  6. ech uwielbiam zapiekanki i nade wszystko zupę dyniową a ostatnio w zeszłym roku, Matkajadwiga zaczęła dziergać dżemy dyniowo-pomarańczowe. mniam ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mrau, dżemik dyniowo-pomarańczowy 😉

      Usuń
  7. suszone pestki dyni - smak dzieciństwa, tak samo zresztą, jak smażone skórki ze słoninki (w sumie nie wiem, czemu mi się tak skojarzyło...:))))) ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Narobiłaś mi smaka na pestki dyniowe :) I jadłam kiedyś doskonałą zupę-krem z dyni, ale jako człowiek z dwiema lewymi rękami do gotowania zup nawet się do tego nie biorę. Za to kiedyś zrobiłam dynię w occie i była super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje stoją w kuchni i co tam wchodzę, to wyjadam. Są pyszne :)

      Usuń