Nuda panie, bo ja jeszcze o Grechuta Festivalu, nie czytaj, jak nie musisz😉
Ale gdybyś jednak...
Jest tak, że znamy jakiś utwór i nie bardzo się skupiamy na tekście.
Może to brak koncentracji, a może głos wokalisty, od którego oczekujemy romantycznych uniesień.
A ten wokalista śpiewa o rzeczach najważniejszych, kardynalnych.
I musi przyjść inny, mniej romantyczny (inaczej?) i wyśpiewać dobitniej, w twarz.
Tak było w moim przypadku z piosenką Marka Grechuty 'Wolność'.
Przepraszam, nie słyszałam, chociaż zdawałam się słuchać.
I przyszedł Młody Człowiek- zwycięzca ubiegłorocznego konkursu. Pośród prężących na Markowej Gali klaty 'znanych i lubianych' stanął skromnie.
I zaśpiewał.
I dotarło.
Że Młody Człowiek jest Artystą.
Nadał moc słowom Marka G.
I dotarło coś jeszcze.
Według definicji Marka G. nie jestem wolna.
Nikt z nas nie jest.
Staram się nie podsycać politycznego ognia, ale jak słyszę pana ministra kultury (małe litery w pełni zamierzone) pouczającego Olgę Tokarczuk, żeby zachowywała się rozsądnie, to muszę się odezwać.
Artysta?
Rozsądnie?
Rozsądna jest moja księgowa.
Artysta robi to, co gra mu w duszy, panie ministrze, i wdupiema konsekwencje.
Bo wolność - to wśród mądrych ludzi żyć
Widzieć dobroć w oczach ich i szczęście
Wolność - to wśród życia gór i chmur
Poprzez każdy bór i mur znać przejście
To tyle, że się tak Panem Markiem podeprę.
P.S.
Poszukaj sobie na YT Kamila Franczaka, a jak będziesz na Śląsku wpadnij do teatru muzycznego w Chorzowie, on tam ciągle gra recital 'Dni, których nie znamy' i śpiewa.
Ach, jak śpiewa...
Poszukalam,
OdpowiedzUsuńUwielbiam Grechute :)
Ja też😉
UsuńCytat mnie wzruszył. Co do pana ministra, szkoda słów. Piosenki Grechuty uwielbiam, jednak nie każde wykonanie obecnych piosenkarzy, mi się podoba.Pozdrawiam serdecznie. ❤
OdpowiedzUsuńTen festiwal obfitował w interpretacyjne porażki, ale Kamil dał radę.
UsuńMuszę teraz poczytać, co on tak jękoli do Tokarczuk. A słowa piękne, jako słowa i jako przesłanie. Choć to przesłanie jest tak boleśnie prawdziwe...
OdpowiedzUsuńOtacza nas już tyle głupoty, że tak, czujè się zniewolona😑
UsuńPrzydałby się jakiś deszcz, żeby to zmyć z powrotem do rynsztoka.
UsuńU nas lało cały ostatni tydzień. Nie pomogło. Tu potrzeba trąby powietrznej, która zaorze i wyrówna.
UsuńTwój zachwyt festiwalem oraz osobą Kamila jest tu wręcz namacalny. Podobnie jak głupota pana ministera. Oba zaś teksty (i Twój i piosenki) piękne ::)
OdpowiedzUsuńGdybyś go posłuchał na żywo, też byś był. Facet nie robi muzyki, on jest muzyką. Dla niego zwiałam z pracy. Następnego dnia po koncercie śpiewał recital m Muszli Koncertowej o 18, a ja do 18 pracowałam więc... 😉
UsuńNikt z nas nie jest wolny, ale w momencie kiedy zaczynamy to widziec, kiedy zdajemy sobie sprawe z tego faktu, to wlasnie odzyskujemy czastke wolnosci. Byc moze uda sie ja pielegnowac zeby rosla... czuje to samo mimo, ze w zupelnie innym miejscu swiata. Na szczescie mam tu wielu ludzi, ktorzy mysla podobnie.
OdpowiedzUsuńJa nie mam, ale to chyba moja wina i ja mogę to zmienić.
Usuńa ja już sama nie wiem...zawsze była ta wolność dla mnie najważniejsza...
OdpowiedzUsuńaktualnie jestem ???
Nie jesteś. Widzisz 'przejście' (patrz cytat z Marka)? Ja od jakiegoś czasu nie.
UsuńNie lubię poezji śpiewanej, więc tym razem uwierzę Ci na słowo.
OdpowiedzUsuńAleż wokal Kamila nie ma nic wspólnego z poezją śpiewaną, raczej z jazzem😉
UsuńNuta Grechuty - jest moc a co. :)
OdpowiedzUsuńOj jest 😁
UsuńGrechutę lubię, więc wyszukałam Kamila - super!
OdpowiedzUsuńdziękuję;D
buziaki♥
Cieszę się, że Kamil Ci się spodobał. Buziak ❤
Usuń