Mądrze i głupio mówią.
Z troską jedni, z bezczelnym grymasem na twarzy inni.
Odbieram te bodźce oszołomiona.
Bo Olga T. dostała Nobla kiedy byliśmy za granicą. Pośród 15 nacji. Duma nas rozpierała, a ja wiedziałam, że Księgi Jakubowe leżą jeszcze w sypialni, przy łóżku.
A z drugiej strony mentalne disco polo zalewa ten kraj.
Do polityki już nawet nie nawiązuję, gdyż od nazwiska niejakiego Banasia odmienianego na wszystkie możliwe sposoby zakręciło mi się w głowie, podobnie jak od Black Fridaya.
MatkaZ zamówiła sobie robota kuchennego na już, chociaż pod choinkę, bo tamten 'umar'.
Popędziliśmy zatem do sklepu. Nabyliśmy. Zawieźliśmy, żeby świąteczne wypieki mogły się odbyć i...
- Nie wyrzucaj mi starego- rzuciła MatkaZ.
- Mamo, masz małą kuchnię, po co Ci w niej śmieci?- zapytał zaskoczony Ted.
- On się jeszcze trochę nadaje.
- Do czego?- jęknął Ted.
- Do bicia piany...
Nie słuchać ludzi...
Zaraz zacznę żałować, że wróciliśmy.
To absurd jakiś jest.
'Błogosławieni ci, którzy potrafią śmiać się z własnej głupoty, albowiem będą mieli ubaw do końca życia'- ks. Jan Twardowski
poniedziałek, 9 grudnia 2019
piątek, 6 grudnia 2019
Mikołaju,
Wszyscy piszą do Ciebie listy, to ja se też napiszę.
Chcę takich rzeczy, których nie możesz mi dać, więc nawet nie wspominam.
Niematerialne są wszystkie, niestety.
Teatr nie chce skarpet.
A ja poproszę.
Tak, żeby dostać coś.
Koniecznie takie ze zdjęcia.
Idealnie pasują do mojego obecnego stanu.
Fota z grafiki google.
Chcę takich rzeczy, których nie możesz mi dać, więc nawet nie wspominam.
Niematerialne są wszystkie, niestety.
A ja poproszę.
Tak, żeby dostać coś.
Koniecznie takie ze zdjęcia.
Idealnie pasują do mojego obecnego stanu.
Fota z grafiki google.
niedziela, 1 grudnia 2019
Z dystansu
Od tygodnia jesteśmy w Polsce.
Wnioski, jakie nam się nasuwają nie są optymistyczne.
Jak się tak rozglądamy, ogarnia nas przekonanie, że jesteśmy na dobrej drodze... chociaż...
Tak Nit, to, co zrobiliśmy, to był ośmiotysięcznik.
Dla nas.
Jeszcze nie bardzo wiemy, co z tą zdobyczą zrobić. Tu jest jakaś taka bezużyteczna.
Błotko mentalne nas nie wciąga tylko dlatego, że nie rozglądamy się za bardzo.
Odsypiamy.
Ja w biegu, bo od środy pracuję.
Myślę sobie, co Wam napisać i nie wiem.
Ostatnie dziesięć tygodni było tak nierealne, że chwilami zastanawiam się, czy się w ogóle odbyły.
I po co?
To jest chyba jakiś zespół odstawienia.
Muszę to przeczekać.
Dzisiaj poszliśmy sprawdzić, czy jest morze.
To jest nasz punkt odniesienia.
Zawsze będzie.
Potrzebuję kupić świece do adwentowego wieńca. Za cztery tygodnie święta.
Głową jestem gdzieś we wrześniu.
Muszę poszukać zimowych butów bo się w końcu przeziębię.
Ktoś mi buchnął jesień, co ja gadam, sama ją oddałam.
Nadal nie wiem, czy było warto.
Podobno tego się dowiem za czas jakiś.
Czekam.
Wnioski, jakie nam się nasuwają nie są optymistyczne.
Jak się tak rozglądamy, ogarnia nas przekonanie, że jesteśmy na dobrej drodze... chociaż...
Tak Nit, to, co zrobiliśmy, to był ośmiotysięcznik.
Dla nas.
Jeszcze nie bardzo wiemy, co z tą zdobyczą zrobić. Tu jest jakaś taka bezużyteczna.
Błotko mentalne nas nie wciąga tylko dlatego, że nie rozglądamy się za bardzo.
Odsypiamy.
Ja w biegu, bo od środy pracuję.
Myślę sobie, co Wam napisać i nie wiem.
Ostatnie dziesięć tygodni było tak nierealne, że chwilami zastanawiam się, czy się w ogóle odbyły.
I po co?
To jest chyba jakiś zespół odstawienia.
Muszę to przeczekać.
Dzisiaj poszliśmy sprawdzić, czy jest morze.
To jest nasz punkt odniesienia.
Zawsze będzie.
Potrzebuję kupić świece do adwentowego wieńca. Za cztery tygodnie święta.
Głową jestem gdzieś we wrześniu.
Muszę poszukać zimowych butów bo się w końcu przeziębię.
Ktoś mi buchnął jesień, co ja gadam, sama ją oddałam.
Nadal nie wiem, czy było warto.
Podobno tego się dowiem za czas jakiś.
Czekam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

