Ten blog używa ciasteczek, bo jego właścicielka lubi słodycze 😉

środa, 24 grudnia 2025

Że Merry i że Christmas


 Święta to nie obowiązek, święta to przywilej. Zrób sobie zatem dobre święta, nie z pozycji przymusu, bo trzeba: założyć białą koszulę, spróbować wszystkich potraw, znosić głupie uwagi cioteczki, która narusza granice wszystkich przy stole. 

Wybierz ze świąt to, co lubisz, jak rodzynki. Nie namawiam Cię do porzucania tradycji, proponuję zrzucenie homonta. Niech to będą dobre święta. Dobre, bo Twoje. Ubierz się w nadzieję, że przyszły rok będzie dobry, wiarę, że podołasz wszystkiemu, co przyniesie los i miłość, przede wszystkim do siebie. Postaw granice, przy stole i w życiu, zadbaj o zdrowie i relacje. Dodaj do tego czapkę ze szczerego śmiechu i szalik, otulający, kiedy pojawią się słabe momenty i zanim ruszysz z opłatkiem to tych najmniej ulubionych cioć i wujków,  pamiętaj, że najlepszym lekarstwem… na wszystko jest głęboki oddech. 

Niech to będzie dobry czas, dla Ciebie i Twoich bliskich, 

With love


d.


P.S.

Wycięło mnie na dłuższą chwilę. Powody wycięcia powyżej. 

P.S. 2

Nie, nie zrobię nikomu, bo w standardzie liczę już do 14 nawet przez sen.

P.S. 3

Powstało ich znacznie więcej niż te na obrazku.


wtorek, 11 listopada 2025

Marzenia do spełnienia oraz nie chce mi się

Jesiennie jest. Niebo zlewa się z ziemią, herbata już dawno ostygła, a motywacja… została pod kołdrą i śpi snem sprawiedliwego. Pies obok śpi również zwinięty w kulkę, oddycha spokojnie, jakby nic na świecie nie miało znaczenia. A ja próbuję zebrać myśli i zmusić się do pracy, mimo, że tu też jest dzisiaj święto.

Czasem trudno się rozpędzić, gdy świat zwalnia. Ale może właśnie w takich chwilach warto zwolnić razem z nim? Zacząć od małego kroku. Jednego zdania. Jednej myśli. Potem następnej. 

Wracam jeszcze na chwilę do niedzieli. Do kolejnego spełnionego marzenia. Może za szybko, bo to dopiero listopad, a na scenie stała choinka. Ale co tam, zawsze marzyłam i obiecałam sobie, że sprawię, że i Ted doceni. Najpierw było tak:

Potem tak: 


W międzyczasie działa się magia wyczarowana ręką dyrygenta, geniuszem Piotra Czajkowskiego i talentem tancerzy. Tak, Dziadka Do Orzechów można odznaczyć na liście.
- Myślę, że jestem gotowy na Jezioro Łabędzie- powiedział Ted po wyjściu.

I tak spełnia się marzenia, Mo😂

A teraz wracam do pracy. Zanim się obejrzę, zrobię co trzeba, a Emma pewnie nadal będzie spała nieświadoma, że była moją małą motywacją.

Świętujcie pięknie.

Wszystkiego spokojnego, Polsko.
 

czwartek, 6 listopada 2025

Cyrk



 A dokładnie Cirque.

Nigdy nie byłam, nawet jako dziecko, fanką cyrku. Najbardziej wkurzało mnie pokazywanie misia na łańcuchu, lwa w klatce i koni ganiających w kółko. 

Kiedy Ted pływał jeszcze po morzach i oceanach przywiózł DVD pod nazwą Cirque du Soleil.  Po obejrzeniu zamarzyło nam się zobaczyć taki spektakl.  Pierwsza okazja nadarzyła się w Las Vegas, bo tam rezyduje część zespołu. Nie wiedzieliśmy o tym, nie mieliśmy rezerwacji, obeszliśmy się smakiem. Potem widziałam, że przyjechali do Polski, radośnie weszłam na stronę i ceny biletów mnie zmiotły z planszy. 

Kolejna okazja nadarzyła się w lipcu tego roku, zobaczyłam reklamę, weszłam na stronę, kupiłam bilety i poinformowałam Teda, że z okazji urodzin zabieram go do cyrku. 

To się stało w ostatnią niedzielę. 

Tego nie da się opisać. 

To nie był cyrk, to był teatr.

Z muzyką na żywo, z takimi wokalami, że aż wywoływały dreszcze. 

Macie taką listę rzeczy, które chcielibyście zrobić w życiu?

My też mamy. Cirque du Soleil możemy zaznaczyć, jako zaliczony, ale to nie znaczy, że tam nie wrócimy, na inny spektakl (ten nazywał się Alegria)

Przeczytałam dzisiaj, że ‘szczęście zaczyna się od twoich myśli’. 

Jestem.

Oddycham.

Mam z kim zjeść.

Mam co zjeść. 

W niedzielę spełniamy kolejne marzenie z listy. 

Jest pięknie, czego i Wam życzę.