Ten blog używa ciasteczek, bo jego właścicielka lubi słodycze 😉

sobota, 27 czerwca 2026

Jestem

Jestem rozje…a, jak szyszki po lesie (jak mawia nasze dziecko dorosłe).

Nie mam siły.

Od 16 dni nie mogę ogarnąć swojej głowy, a co za tym idzie, swoich jelit (nie wiem, czy w takiej kolejności).

Temperatura nie pomaga.

Ted też nie bardzo.

Mam w dupie lato, urlop i inne rzeczy.

Opadła mi motywacja do wszystkiego.

Nie robię kursu.

Nie robię też drugiego.

Na ch.j mi to wszystko?

Napiłabym się lemoniady cytrynowej, zjadła lody z malinami.

Zrobiłabym coś, poszła gdzieś, tylko jak tu wyjść z domu?


Jest jeden pozytyw całego tego burdelu. Schudłam 7,7 kg, tylko nie wiem, czy cieszy mnie sposób.

Powiem Wam, że oś mózgowo-jelitowa to nie mit. To monstrum, które zwala z nóg i odbiera chęci do życia. 


Mogę się napić rumianku, kur.a brawo!


Nie musicie komentować, bo co tu napisać?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz