Z magią świąt jest tak, jak z idyllicznym macierzyństwem, podobno istnieje. Jednak ktoś musi działać, żeby magię odczuć mógł ktoś, przy czym Acting Team zwykle składa się z mamy, taty i innych dorosłych, a Team Rudolf, oglądający kreskówki, mieści się w przedziale wiekowym od 0 do 15 lat.
Jeżeli jesteś członkiem Drużyny Rudolfa i jesteś dorosły, to masz albo szczęście, albo w dupie.
Szczęście to dużo odpowiedzialnych dorosłych i Ty, jako jeden z nich, oddelegowany do pilnowania kreatywnego Teamu Rudolf, który może wpaść na pomysł poszukiwania prezentów na długo przed pierwszą gwiazdką, opędzlowania ciasta przeznaczonego na kolejne dni albo uwolnienia karpia z galarety, w końcu i tak nikt go nie lubi. Ważne jest, żeby w tym dniu wyjątkowo nie wspierać w pomysłowości Drużyny i mieć na oku wszystkich jej członków.
Jeżeli masz w dupie, to albo nie lubisz świąt z całą tą pielgrzymką dziwnych cioć i nudnych wujaszków, siedzisz przed choinką i czekasz na wielki cyrk. Masz do tego absolutne prawo. Albo masz w dupie jeszcze bardziej, na kolację zjadłbyś kababa przy stole w kuchni i nie rozumiesz o co ta jazda, co również jest ok.
No ale wiesz, jest Team Rudolf i patrzy. Niby nic, ale nasiąka tradycją awantury przed kolacją, albo wręcz przeciwnie. Barszczu lub grzybowej, kutii lub makiełek, karpia albo pstrąga, kolęd z cd albo śpiewanych głośno. Najmłodszy z Drużyny włazi głęboko pod choinkę i wyciąga prezenty, a potem, po wykonanej pracy ma przywilej rozpakowania swoich, jako pierwszy. Może po kolacji jest spacer, wszyscy komisyjnie wyprowadzają psa, najlepiej po kolana w śniegu, a może pasterka z Lulajże Jezuniu zaśpiewanym tak, że Jezuniu nie ma szans na sen?
Każdy gracz z Drużyny Rudolfa pójdzie kiedyś w świat i poniesie część tego, co wchłonął. Będzie kreatorem magii, albo wręcz przeciwnie.
Jeżeli jeszcze masz wpływ, jeżeli jeszcze masz kandydata do Team Rudolf, zrób magię. Zawieście lampki na choince, zróbcie łańcuch z papieru, powieście gwiazdki w oknach i zapalając kolejne świece na adwentowym wieńcu, odliczajcie czas do świąt. Porządki nie są ważne. Zrobisz je w styczniu, z nudów. Teraz upieczcie pierniczki. Kupcie planszówkę, żeby rozruszać cioteczkę i wujka. Zbudujcie nastrój. Niech ktoś zaintonuje z kuchni 'Bracia patrzcie jenooooo', naucz Drużynę, że odpowiedź na hasło brzmi 'jak niebo goreeejeee'.
Praktykujcie rytuały, to one staną się tradycją, a wspomnienia przyprószą je magią.
Bo magia się zdarza, jak masz podstawy, a podstawa to wspomnienia z bycia częścią Teamu Rudolf.

