Ten blog używa ciasteczek, bo jego właścicielka lubi słodycze 😉

środa, 10 lutego 2021

Martin Niemöller

Echo z Dachau 1942.

Tyle w kwestii obecnych wydarzeń. 

Myślę, że nic więcej dodawać nie trzeba:

"Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem. 

Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą. 

Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą. 

Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem. 

Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było."

wtorek, 9 lutego 2021

Co to? czyli falstart

Miałam dzisiaj od rana robotę biurową, a potem edukacyjną, Ted chirurga po raz piętnasty (o tym innym razem) więc on był zmianą robiącą zakupy.

Wpadł do domu z zakupami i, z dumą, wręczył mi dużą papierową torbę pełną czegoś ładnie pachnącego.

- Co to jest?- zapytałam zdziwiona.

- Pączki, nie będę jutro musiał stać w kolejce.

- Ale jutro jest środa...😂

- No przecież mówię, że nie będę musiał...😱

W czwartek rano piekę mini pączki i, między innymi, ingrediencje na nie kupił mój sierotek.

I tak tłusty czwartek zaczęliśmy we wtorek, poprawimy w czwartek i będziemy mieli szczęścia w ch... o kilogramach w bok nie wspomnę🤪

sobota, 6 lutego 2021

Nie mam pomysłu na tytuł

 ... za to na notkę bardzo tak.

O tym, że minister edukacji (małe litery zamierzone) postanowił leczyć dziewczynki z otyłości SKSem słyszeli już chyba wszyscy. O tym, że Polacy na głupotę 'elyt' reagują memami też pewnie wszyscy wiedzą.

Otóż bez głębszego researchu (takiego rozejrzenia się po świecie i internetach) pan minister stwierdził, że to dziewczynki mają problem z nadwagą. Nie będę się tu rozwodzić w temacie, bo nie zamierzam brać udziału w nagonce na tych z problemem, ani tych bez. Po tym, jak facet pierdolnął na vivat, naród odwdzięczył mu się falą memów proponując spojrzenie w lustro, różnego rodzaju diety i inne tego typu akcje NIE MYŚLĄC o tym, jak się czują ci, których (na różnych etapach życia) ten problem dotyczy.

Serio musimy ludziom zaglądać w gacie, pod kołdrę, do garów? 

Co nas to gówno obchodzi, że ktoś jest otyły? JEST I JUŻ. Może z powodów medycznych, może z psychicznych, a może ze wszystkich razem. Fala fat shamingu (wyśmiewania otyłości) przetacza się po kraju za sprawą jednej idiotycznej wypowiedzi. Czy rzeczywiście należało dołączyć do idioty, piętnując tych z problemem? 

Oni wiedzą, że go mają. Wstają codziennie rano, patrzą w lustro i najchętniej schowaliby się pod kołdrę. Nie ubierali się w ciuchy, które znowu zrobiły się za ciasne. Nie otwierali lodówki z poczuciem winy. Nie faszerowali się środkami, które dają nadzieję, a nie efekty.

Skąd to wiem? 

No wiem.

To, że mnie się udało nie znaczy, że uda się innym. Nie znaczy, że czuję się lepsza. Nie znaczy również, że ja już jestem wolna od problemu. Z otłością jest jak z piciem i paleniem. Lubi się wymknąć spod kontroli.

Panie ministrze, następnym razem, jak zechce pan pierdolnąć coś w przestrzeni publicznej, proszę skonsultować się z kimś mądrym, najlepiej psychologiem albo psychodietykiem. Powodując bowiem falę hejtu, uderzył pan, między innymi w dziewczynki, które tak bardzo chciał pan chronić.

P.S.

Przepraszam, znowu od kogoś wymagam myślenia🙈