Nie doceniamy tego, że mamy dwie sprawne ręce.
Mamy, gdyż obie ręce nam się po prostu należą.
Niekiedy los na chwilę wyłącza nam rękę z użytku i wtedy:
- Jak już będę mógł, będę się szorował chyba godzinę.
- No przecież możesz się wykąpać- Ted na opatrunek zakłada lateksową rękawiczkę.
- O tak, mogę umyć wszystko, z wyjątkiem tego, co w rękawiczce. Wiesz, jakie to paskudne uczucie? Niby jestem wykąpany, ale ręka brudna...
Patrzę sobie jak męczy się Ted i zaczynam doceniać, że mam dwie sprawne ręce.
Ted czeka. Z nadzieją, że w poniedziałek umyje, co ja mówię, wyszoruje obie.
Oraz nadal ćwiczy, pozdrawiając poddanych😂
