… teraz wcale nie jest lepiej.
Plany na weekend były takie, żeby gdzieś się ruszyć. Zweryfikowała je pogoda, bo miało lać. Zdecydowaliśmy zatem, że jedziemy do centrum handlowego bo tam zrealizujemy zamówienie zajączkowe Młodej i Krzysia, a przy okazji zjemy bajgla w naszej ulubionej knajpie.
O jakaż ja byłam naiwna myśląc, że ten plan się powiedzie. W sobotę obudziłam się czując się nienajlepiej, a to w związku z faktem, że biorąc probiotyk od miesiąca wierzyłam, iż jest nieźle i ostatni tydzień pozwalałam sobie wieczorami a to na ciastko, a to na czipsy. Nienajlepiej to delikatne określenie tego, co wydarzyło się w chwili, kiedy byłam właściwie gotowa do wyjścia. Zapłaciłam pełną cenę plus vat i odsetki za wszystko, czego nie powinnam zjeść. Mój konsultant nazwał to ostrą reakcją jelitową. Było to bardzo uprzejme określenie tego, co działo się z moim układem pokarmowym, bo ja bym to nazwała ostrą s… . Na koniec rozmowy usłyszałam ‘przy nietolerancji histaminy i zmianach w mikrobiocie, jelita potrafią reagować bardzo gwałtownie na coś, co kiedyś wydałało się być w miarę ok. To nie znaczy, że coś się pogorszyło, tylko, że jelita w trakcie regulacji są bardziej reaktywnie, nie mówiłem ci tego?’ No kur… nie.
W związku z zaistnieniem pewnych faktów wczoraj pierwszy raz zjadłam coś, co nie było sucharkiem. Był to ryż z gotowanym jabłkiem, a cieszyłam się jak na policzki wołowe z musem z ziemniaków i czerwoną kapustą.
Ted ledwie chodzi, kolano po usg, naznajdowali tam skarbów, konsultacja ortopedyczna wyznaczona na 16 kwietnia, ale dzisiaj już nie zdzierżył. Zadzwonił do kliniki w centrum miasta. Wizyta jutro o 16, trzeba będzie wyjechać o 14:30 bo to piątek i będzie masakra komunikacyjna.
Musimy się ogarnąć bo zaraz święta, a my mamy gości, w PL oczywiście. Trzeba tam dotrzeć, coś ugotować, zjeść i w moim przypadku znieść to bez uszczerbku na… Wy już tam wiecie na czym.
Oraz rozdali Oskary i Timothee Chalamet nie dostał, bo był uprzejmy wyrazić swoje niepochlebne zdanie na temat szlachetnej sztuki opery i baletu. Niefortunnie, przyznam, ale kurcze miał prawo wyrazić pogląd. Nawiasem mówiąc nie minął się z prawdą w swojej wypowiedzi, bo badania pokazują, że tylko 2% populacji ogląda spektakle operowe i baletowe, w tym ja, ale nie poczułam się urażona. Mają tam w kraju idiotę, który mówi i robi takie głupoty, że szkoda słów i jeszcze nikt nie kopną go w nogę od stołka, żeby się wypier…, że faux pas Tymka można było nazwać drobnym potknięciem. Poprawność polityczna kazała zlinczować chłopaka i pozbawić Oskara zanim rozpoczęła się gala.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz